Sąd apelacyjny w Krakowie zmienił wyrok sądu pierwszej instancji uznający, że spółka Arcana - wydawca książki Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie - częściowo naruszyła dobra osobiste córki b. prezydenta Anny Domińskiej.
Sąd apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok sądu pierwszej instancji, który częściowo uznał powództwo i stwierdził, że do naruszenia dóbr Anny Domińskiej doszło poprzez wpisy w kalendarium książki dat o zarejestrowaniu i wyrejestrowaniu Lecha Wałęsy, jako TW SB - wbrew wyrokowi sądu lustracyjnego, o którym nie napisano w książce.
Sąd drugiej instancji obciążył też córkę Wałęsy kosztami postępowania sądowego.
Sąd pierwszej instancji nakazał wydawcy przeproszenie córki Wałęsy na całej stronie ogólnopolskiego wydania "Gazety Wyborczej" w ciągu miesiąca po uprawomocnieniu się wyroku, usunięcie wpisów w kalendarium w przyszłych wydaniach książki oraz wpłatę 5 tys. zł na rzecz Fundacji "Sprawni Inaczej" w Gdańsku.
1: niezalezny z IP: 78.8.41.* (2010-07-15 14:39)
są jeszcze mądrzy sędziowie, bo to kim jest L.Wałesa widzimy, kazdego dnia w innej skorze, szkoda, ze tak profanuje etos Solidarnosci, to własnie on podobie jak teraz Tusk, skłocił , siał nienawiść i rozwalił jedność związku Solidarnośc..
2: kaki z IP: 213.25.175.* (2010-07-15 20:40)
W ksiazce Pana Zyzaka nie napisano ze Pan Lech Walesa zostal oczyszczony przez sad lustracyjny. Byl wyrok sadu lustracyjnego oczyszczajacy Pana Lecha Walese i ten wyrok trzeba brac pod uwage. Ponadto Pan Prezydent Lech Walesa stal na czele solidarnosci w okresie wojennym wiec w zaden sposob nie mogl byc zadnym agentem.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.