zaloguj się do e-DGP
statystyki

Szef Sztabu Generalnego nie zgadza się z Koziejem w sprawie Afganistanu

skomentuj

Szef Sztabu Generalnego pytany w czwartek, czy podziela opinię szefa BBN Stanisława Kozieja, iż przyjęliśmy obowiązki, którym kontyngent nie może sprostać, odparł, że się z nią nie zgadza."Polski kontyngent w Afganistanie wykonuje swoje obowiązki na należytym poziomie. Oceny jego działania i wykonywania obowiązków są bardzo pozytywne" - powiedział gen. Cieniuch.

Publikacja: 24 czerwca 2010, 13:04 Aktualizacja: 24 czerwca 2010, 14:08

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego nie konsultował z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego ogłoszonych w czwartek tez do opracowania nowej strategii w Afganistanie - powiedział dziennikarzom szef SGWP gen. Mieczysław Cieniuch.

"Szef BBN nie ma obowiązku konsultowania swoich poglądów i takowych konsultacji nie było" - oświadczył Cieniuch, pytany przez dziennikarzy, czy upublicznione w czwartek opinie szefa BBN Stanisława Kozieja nt. losów polskiej misji w Afganistanie były z nim omawiane.

Według szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, sytuacja w Afganistanie systematycznie się pogarsza i grozi katastrofą strategiczną NATO; dlatego należy zrezygnować z zamiaru przekształcenia Afganistanu od wewnątrz na rzecz zabezpieczenia się przed zagrożeniami, jakie kraj ten będzie jeszcze przez wiele lat generował dla świata zewnętrznego.

Według Kozieja, nie stać nas politycznie, ekonomicznie i wojskowo na dalsze zwiększanie swego zaangażowania. Szef BBN ocenił, że zadania, jakie już na siebie wzięliśmy, przerastają możliwości naszego kontyngentu.

Cieniuch - żołnierze są do wykonywania rozkazów

Pytany o nową strategię gen. Cieniuch odparł, że "pojęcie "strategia" jest często nadużywane". "Czy jest strategia sojusznicza prowadzenia misji w Afganistanie, czy są strategie dwudziestu kilku czy trzydziestu iluś państw, które biorą udział, na zasadzie dobrowolności, w tej operacji? To jest pytanie retoryczne; jest jedna strategia - sojusznicza prowadzenia operacji w Afganistanie, ale wszyscy mają na nią wpływ" - powiedział.

Szef SGWP nie chciał wypowiadać się na temat przyszłych decyzji politycznych ws. misji w Afganistanie. "Sprawą żołnierza jest wykonywać swoje obowiązki tam, gdzie mu się je wskazuje; wszelkie decyzje polityczne, jakie będą podjęte, będą wykonywane" - powiedział.

W opublikowanym przez BBN komunikacie czytamy m.in., że konieczna jest korekta dotychczasowej polskiej strategii wobec Afganistanu. Powinny jej - jak napisano - przyświecać dwa główne cele: ratowanie NATO (jako swój ważny filar bezpieczeństwa) przed strategiczną katastrofą w Afganistanie oraz uchronienie się przed ugrzęźnięciem na trwałe w pułapce operacyjnych sprzeczności między skalą i charakterem zadań a możliwościami, a także przed negatywnym wpływem zaangażowania afgańskiego na utrzymywanie zdolności obronnych sił zbrojnych w kraju.

"Jeśliby obydwie nasze inicjatywy nie uzyskały akceptacji całego NATO i Sojusz nie mógł podjąć żadnej decyzji (ani o przekształceniu statusu operacji w obowiązkową, ani o planowym wycofaniu się), powinniśmy definitywnie zakończyć nasz udział w kampanii afgańskiej, czyniąc to oczywiście w sposób zawczasu zaplanowany i uzgodniony z sojusznikami. Realną perspektywą może być rok 2012" - napisał Koziej.

Komentarze: 4

  • 1: kaki z IP: 213.25.175.* (2010-06-24 13:37)

    Chyba zdaje sie bedzie to trzy lata -termin realny i nie potrzeba zgody sojusznikow. Bedzie to samodzielna decyzja Polski.

  • 2: q z IP: 78.8.19.* (2010-06-24 13:49)

    Pan Koziej parę lat temu, jak był szefem BBN-u, też miał swoje zdanie i musiał odejść bo jego zdania nie podzielał jego przełożony.

  • 3: broled z IP: 194.165.48.* (2010-06-24 14:05)

    do Q.
    Pan Koziej nie był szefem BBN. Pełnił różne funkcje, na ogół krótko bo zawsze miał swoje zdanie.

  • 4: zombi z IP: 83.30.51.* (2010-06-24 15:06)

    Jaką macie wdzięczność ze strony władz USA za przelaną krew i stracone
    pieniądze...żadną nawet wiz wjazdowych do USA nie dali Polakom choć nic ich nie
    kosztują,a co by było gdyby trzeba było wydać dolary USA na Polskę?

    Wszyscy na świecie już wiedzą,że Afganistan jest drugim Wietnamem i napewno udział w takiej wojnie
    nie będzie chwalebny.
    Czas wychodzić.Czas skończyć z błazenadą- Polska mocarstwem kolonialnym.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter