zaloguj się do e-DGP
statystyki

Wybory prezydenckie: wielki sukces Napieralskiego

skomentuj

Znakomity wynik zapewnił Napieralskiemu pozycję niekwestionowanego lidera w Sojuszu, a może nawet otworzył drogę na polityczne salony. Jak się dowiedzieliśmy, już zaczęły się negocjacje ceny, za jaką SLD poprze Komorowskiego.

Publikacja: 21 czerwca 2010, 07:38 Aktualizacja: 21 czerwca 2010, 08:20

Przed niedzielą Napieralski za nic nie chciał odpowiadać na pytanie, kogo poprze w drugiej turze. Powtarzał, że sam w niej weźmie udział.

Tak naprawdę chodziło o podbicie stawki. Gdy Aleksander Kwaśniewski dawał do zrozumienia, że szef SLD poprze Komorowskiego, sam Napieralski jeszcze na dwa dni przed wyborami w jednym z wywiadów mówił: – Nie wykluczam niczego. Nawet poparcia Kaczyńskiego.

Zabrzmiało to mocno, jednak prawdopodobieństwo takiego mariażu nie jest wielkie: większość elektoratu SLD – nawet 80 proc. – jest Kaczyńskiemu przeciwna. Pamiętają, jak prezes PiS z ataków na ludzi PRL uczynił oręż swojej polityki. Napieralski będzie miał więc dwa wyjścia: nie udzielić poparcia nikomu albo wskazać na Komorowskiego.

Jeśli wybierze drugi wariant, to każe sobie za to słono zapłacić. Jak się dowiadujemy, Napieralski przedstawi kandydatowi PO warunki programowe. I uzależnia swoje poparcie od tego, czy Komorowski zadeklaruje ich zrealizowanie. Chodzi o refundację in vitro. A jest całkiem możliwe, że Platforma jest w stanie dać jeszcze więcej.

Jak ustalił „DGP”, o poparcie Napieralskiego już w zeszłym tygodniu zabiegał sam Komorowski, kiedy osobiście spotkał się z szefem SLD. Sugerował, że oto pojawia się perspektywa koalicji z SLD. I to już zaraz po wyborach prezydenckich.

– Powtarzał nam, że musimy się postarać, aby Grzegorz zrobił dobry wynik, bo to zwiększa szansę na koalicję Platformy z Lewicą – mówi nam prominentny polityk SLD.

Konkretne propozycje jednak jeszcze nie padły. Ale nawet jeśli padną, to wcale nie oznacza, że zostaną przyjęte. W partii nie ma bowiem jednomyślności, czy ewentualna koalicja z PO to dobry pomysł.

Nie wiadomo, jak by na to zareagował elektorat lewicy, który zmobilizował się wczoraj przy urnach właśnie dlatego, że w kampanii Napieralski wyraźnie odróżniał się od konkurentów, stawiając twarde, lewicowe postulaty, jak refundacja in vitro czy liberalizacja aborcji.

Na wieczór wyborczy Napieralskiego zaproszenia dostali wszyscy posłowie. Ale nie wszyscy się pojawili. Zabrakło Wojciecha Olejniczaka i Ryszarda Kalisza. Napieralskiego wspierał za to były prezydent Aleksander Kwaśniewski, który przed wejściem na salę zapewniał dziennikarzy: – Lewica udowodni, że jest ważna.

Dla szefa SLD ten wynik to wielki sukces. Kiedy zapadła decyzja o jego kandydaturze, sondaże dawały mu 3 – 4 proc. poparcia. Musiał się zmierzyć nie tylko z rywalami, lecz także z niechęcią wewnątrz własnej partii. Dlatego przed i po wystąpieniu sala skandowała: „Cimoszewicz, dziękujemy!”.

Oponenci Napieralskiego od początku kwestionowali jego szanse i powtarzali, że jeśli nie uzyska wyniku równego poparciu partii, będzie musiał się pożegnać ze stanowiskiem.

Tymczasem Napieralski nie tylko wykreował się na niekwestionowanego przywódcę lewicy, ale sprawił, że Sojusz zyskał szansę na wejście do rządu.

Dlatego jego wrogowie mają się czego obawiać, bo od ładnych kilku dni mówi się w kuluarach, że Napieralski zacznie od mocnego uderzenia w rywali. Tych, którzy wbijali mu nóż w plecy podczas kampanii i za chwilę mogliby to zrobić znowu.

Komentarze: 30

  • 1: Janeczek z IP: 83.20.173.* (2010-06-21 08:08)

    Ktoś, kto ma naprawdę lewicowe poglądy nigdy nie poprze Komorowskiego !
    Już nawet średnio zorientowani widzą na przykładzie niby lewicowego Cimoszewicza, jacy to ludzie. A czym się różni od Cimoszewicza taki Kalisz, Kwaśniewski, Olejniczak... ? dla nich już od dawna kumpel miodowicz, zbycho i rycho, palikot ... Oni już od dawna merdali ogonkiem koło PO niczym ułożone piesi gajowego Bronka.
    Napieralski i prawdziwa lewica, gdyby poparła w II turze Kaczyńskiego zrobiła by trzy dobre rzeczy :
    -zamknęła by drogę PO do jednowładztwa i marginalizacji SLD,
    -stała by się partnerem dla dużej partii jaką jest PiS, który przecież w wielu sprawach istotnych dla elektoratu lewicowego jest bardziej lewicowy niż dzisiejsze SLD,
    -zdecydowanie osłabiło by PO, które dziś skutecznie drenuje i wykorzystuje dzisiejsze SLD poprzez swoich „trojanów”, dla których jak michnik nagrywał Rywina to było klawo a jak CBA sawicką i chlebowskiego to be !?
    Z uwagi na kompetencje i wymogi urzędu Kaczyński zostając prezydentem nie będzie miał nic do powiedzenia w PiS, a PiS bez przywództwa Kaczyńskiego, to będzie inna partia i dobry partner dla SLD.
    J. Kaczyński jak prezydent, to zdecydowanie lepszy partner dla SLD niż jako szef partii, jest przede wszystkim wrażliwy na sprawy społeczne -co jest bardzo istotne dla ludzi o poglądach prawdziwie lewicowych - jasno określa swój stosunek do złodziei i krętaczy, ma dobre stosunki z związkami zawodowymi, jasno wyraża swoje poglądy na sprawy Polaków, nie jest sterowalny przez kolegów, co ważne - dotrzymuje danego słowa i umów. Jest b. dobrym prawnikiem, bardzo dobrze zorientowanym w sprawach gospodarczych i administracji państwa. Nie przyklejał się do żadnej partii tylko sam je zakładał. W sprawach międzynarodowych jest twardym partnerem, dba o interes Polski i Polaków.

  • 2: Anna z IP: 212.76.37.* (2010-06-21 08:15)

    Do Janeczka dokladnie mam takie samo zdanie popieram Twoja wypowiedz w stu procentach

  • 3: xyz z IP: 80.54.8.* (2010-06-21 08:25)

    Napieralski ma bardzo wrednych przyjaciół w swojej partii - wszystko robili żeby go zniszczyć.To było siedlisko jadowitych żmij.CZłowieku uważaj na siebie-bądź roztropny.

  • 4: tak i siak z IP: 83.11.213.* (2010-06-21 08:33)

    Dzyngis Chan: "Zwyciężam nie dzięki waleczności moich wojsk, ale dzięki zajęczym sercom moich przeciwników." Chyba ten cytat mówi wszystko.
    To co jest dobre, a co jest złe wynika z etyki. Reguły moralne są nadrzędne nad prawem. Rozumiemy się, czy nadal będzie bicie piany? Najpierw etyka, a następnie wprowadzanie przepisów prawnych - tak powinna wyglądać demokracja. Dostosowywanie prawa do etyki jest najlepszym narzędziem w ogłupianiu narodów.

  • 5: TW z IP: 195.20.110.* (2010-06-21 08:44)

    Te UMIZGI KACZYŃSKIEGO I JEGO ZWOLENNIKÓW IV RP sa NIESAMOWITE .

    Czegóż oni nie zrobią - a jeszcze niedawo KOMUNA była be !

    Ludzie lewicy nie są tacy głupi - co robił IPN, co mówił Kaczyński o lewicy.
    A teraz nagle przyjaciele ?

    A GDZIE ZIOBRO SIE SCHOWAŁ ?
    SIEDZI W NORZE ?

  • 6: Anatol z IP: 77.254.23.* (2010-06-21 08:58)

    Prawda jest smutna: Napieralski nie jest wodzem, który może odbudować lewicę. Paradoksalnie szansą dla lewicy była jego porażka i powrót Olejniczaka lub kogoś z jego kręgu. To nie Grzesiek dostał głosy tylko lewica i młodość ( takie walory ma też np. Olejniczak). Napieralski to trochę traki prosty szołmen jak Leper, a lewica to nie lud tylko raczej inteligencja. U Grześka w firmie jest szerokie tylne siedzenie na którym siedzą różni starzy działacze, którzy też grają ze sobą w dziwne gierki. Czy lewica się odbuduje tym wynikiem - wątpię. Skłonnosć do zawierania układów z PiS wróży jej los Lepera. Przecież Kaczyński od lat stosuje te same chwyty dla utrzymania się przy władzy za wszelką cenę.

  • 7: Bolo z IP: 93.159.18.* (2010-06-21 08:59)

    Alians platfusów z komuchami wydaje się przesądzony. Może to i dobrze, bo teraz przynajmniej wszystko będzie jasne i jednoznaczne - tak jak w Warszawie, gdzie bufetowa rządzi wraz z najbardziej prymitywną odmianą SLD. Nie trzeba już będzie niczego udawać, z niechęcią uderzać w patriotyczne tony, ględzić o zasadach i wartościach - raj dla bezideowych kosmopolitów, aferzystów i pederastów (właśnie tak - żadnych "gejów"). Szkoda Polski...

  • 8: j z IP: 78.8.16.* (2010-06-21 09:00)

    Panie Napieralski proszę uważać na fałszywych przyjaciół, których wokół Pana pełno

  • 9: JKOWAL z IP: 83.14.35.* (2010-06-21 09:04)

    Przeciętny potencjalny ;socjalny; wyborca-a tcy są niestety w Polsce większością dla swego dobrze rozumianego bezpieczeństwa powinien zagłosować na J,Kaczyńskiego-mniejsze zło,a także OSŁONA przed LIBERALNĄYMI ZAPĘDAMI Platformy i pseudospecjalistów od rządzenia.

  • 10: MARTIN z IP: 188.110.248.* (2010-06-21 09:14)

    CHEC ZDOBYCIA WLADZY PRZEZ NAPIERALSKIEGO JEST TAK DUZA ZE "SPRZEDALBY" NAWET SIEBIE DIABLU,JUZ ZADA WICE PREMIEROSTWA,TYLKO NIECH NIE ZAPOMNI ZE PO I ICH BUJDOGI GO ZEZRA JAK INNYCH, PAWLAK JEST JUZ W ODSTAWCE .
    PO CHCE TYLKO WLADZY I MIESZANIA W KRAJU , NIC NIE ZROBILI I NIE ZROBIA BO NIE UMIEJA

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter