To ma być ostry finisz kampanii przed pierwszą turą wyborów. Intensywnie będą działać sami kandydaci. Ale kto wie, czy więcej nie będzie zależało od ludzi dla nich pracujących.
Publikacja: 14 czerwca 2010, 03:00 Aktualizacja: 14 czerwca 2010, 09:41
Bronisław Komorowski do tej pory jeździł po Polsce, ale często był w Warszawie w związku z wypełnianiem funkcji prezydenta czy marszałka Sejmu. Teraz poświęci się jedynie kampanii. Dziś będzie w Poznaniu i Koszalinie, a w kolejnych dniach na Pomorzu i w Małopolsce.
Podobny maraton czeka jego głównego konkurenta Jarosława Kaczyńskiego. W poniedziałek i wtorek szef PiS bedzie na Mazowszu. Potem Wielkopolska, Małopolska i Pomorze.
Ale zarówno Komorowski, jak Kaczyński spotykać się bedą tam z tysiącami osób, gra natomiast idzie o dziesiątki i setki tysięcy. Głównie o tych niezdycowanych, którzy na wiecach się nie pojawiają. O tych zawalczą wolontariusze. O tych, których trzeba zachęcić, by w ogóle poszli zagłosować. A jeszcze przekonać, by poparli właśnie tego a nie innego kandydata. Ten styl kampanii święcił triumfy w ostatnich wyborach w USA. Dzięki temu zaangażowaniu wygrał Barack Obama.
Poseł Platformy Michał Marcinkiewicz w sztabie marszałka Komorowskie W przeciwieństwie do kampanii ulotkowych, gdzie skuteczność wynosi jeden do stu.
To szacunki oparte na badaniach marketingowych. Ale nikt nie wie, jaka jest skuteczność tego rodzaju metod w polityce. – To zjawisko specyficzne kulturowo i ono może dawać różny wydźwięk w różnych krajach – mówi politolog prof. Radosław Markowski. Dodaje, że wpływ takich metod na kampanię może się okazać decydujący, jeśli różnice między kandydatami nie są duże. – Większość wyborców ma skrystalizowane opinie, ale jest grupa wahających się i to może być około 20 procent, z czego jakieś 12 proc. można namówić do udziału w wyborach, ale już niekoniecznie do zagłosowania na tę jedną osobę – mówi politolog.
Poligonem doświadczalnym dla tych metod w Polsce były ubiegłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego. Tam metody takie jak door to door czy call center stosowano, bo były najtańszymi metodami dotarcia do wyborcy. –Miałem kilka osób, a dodzwoniliśmy się do 10 tysięcy wyborców – opowiada Paweł Poncyljusz, wówczas kandydat, a dziś rzecznik sztabu Kaczyńskiego.
O zastosowaniu tych właśnie metod w obecnej kampanii kosztem starej „tyle masz głosów, ile rąk uściśniesz w kampanii”, zdecydował krótki czas i intensywność wyborczego pojedynku. Sztaby nie są w stanie ocenić efektywności stosowanych metod. Właśnie z braku czasu. Do tego wszystkie kampanijne chwyty związane z mediami czy reklamą elektroniczną zostały ograne w trakcie poprzednich wyborczych pojedynków. W kampanii w 2005 roku były billboardy Donalda Tuska, które pozwoliły wyjść mu na prowadzenie stawki. Ale też wyborcze spoty Lecha Kaczyńskiego z pustą lodówką i pluszakiem, które odebrały głosy Tuskowi. Trzy lata temu PiS wypuściło szereg spotów o „walce z układem”, które stały się motywem przewodnim kampanii pod hasłem „Mordo ty moja”. Ale o jej wyniku ostatecznie zdecydowały debaty z udziałem Jarosława Kaczyńskiego, Donalda Tuska i Aleksandra Kwaśniewskiego.
W każdej z kolejnych kampanii pojawiały się nowinki internetowe. Tyle że te są dostępne w podobnym stopniu dla wszystkich kandydatów. – Każda partia musi być przedsiębiorstwem i powinna być zdolna do elastycznego reagowania na sytuację oraz wypróbowania iluś metod naraz – uważa politolog dr Rafał Chwedoruk. Duże partie szukały więc czegoś, co pomoże im jeszcze zwiększyć przewagę nad resztą stawki. Jaki będzie wynik tych akcji, dowiemy się już w najbliższą niedzielę.
1: WSI głosuje na komoRUSKIEGO z IP: 83.10.187.* (2010-06-14 07:45)
"Żołnierze WSI nie będą głosować czwórkami, ale Komorowski ma mój głos i środowiska WSI, bo kategorycznie był przeciwny likwidacji WSI. Otworzę szampana, gdy wygra" – powiedział w wywiadzie dla „Polski. The Times” Marek Dukaczewski, były szef Wojskowych Służb Informacyjnych, szkolony przez GRU w Moskwie.
2: Dajcie kasę z wyborów dziecioom "Z TERENU WIEJSKI z IP: 195.117.255.* (2010-06-14 08:06)
Prezydent w Polsce zbędny. Pozaty nie ma kandydatów. Dajcie kasę z wyborów dziecioom "Z TERENU WIEJSKIEGO".
3: .... z IP: 81.95.206.* (2010-06-14 09:12)
Kto zapłacił tym spędzonym na wiec Komorowskiego w niedzielę ?
Witajcie w P R L !!!
4: Zmiana formy senatu na formule samorzadowa z IP: 81.219.72.* (2010-06-14 09:20)
Wczoraj w czasie debaty kandydatow na prezydenta, P. Pawlak "rzucil" /bo bylo bardzo malo czasu/ bardzo wazna propozycje -
zmiane formy senatu na formule samorzadowa, Uwazam, ze ta propozycja powinna zostac jak najszybciej wdrozona.
Mysle, ze malo osob "na dole"w Polsce rozumie te propozycje i nalezaloby wyjasnic ja szerzej w mass mediach.
Wedlug formuly samorzadowej funkcjonuje bundesrat/senat niemiecki/.
5: taka jest prawda z IP: 83.10.187.* (2010-06-14 10:36)
PO i PiS sięgają po nowe techniki marketingu. Bronisław Komorowski przestraszył się i stawił się na debacie w TVP 1. Oto efekty ostatnich sondaży wyborczych. Szef PiS zyskuje, a marszałek Sejmu traci.
6: bolek z IP: 194.165.48.* (2010-06-14 11:16)
Wiktor (spod IP = 83.10.187) znowu judzi. Pozdrawiam Cię Wiktorku.
7: Olek z IP: 89.77.184.* (2010-06-14 12:34)
taka jest prawda:
Bronisław Komorowski przestraszył się również oddać sprawę "prywatyzacji szpitali" do sądu. To taki Pawlak z "Sami Swoi": "Trzymajcie mnie", żebym nie poszedł do sądu.
8: Eugeniusz-Emeryt z IP: 89.231.164.* (2010-06-14 13:36)
Komorowski na plakatach ma napisane: "Zgoda buduje". A ja chciałbym zapytać się tego Komorowskiego: Czy zgoda to agresja i prowokacja jaką zastosował wczoraj w debacie w TV ??? Jeżeli tak, to wyszło szydło z worka kto tutaj jest agresorem i prowokatorem!!! Jak mamy mieć taką zgodę jaką wczoraj zaprezentował ten Komorowski, to ja dziękuję jemu, że już odkrył się przed I Turą wyborów i nawet nie będę mu życzył sukcesów. Acha, i jeszcze jedno, za pieniądze podatników niech nie wysyła żadnej makulatury : Do Obywateli Rzeczypospolitej". Ja już odesłałem pocztą ten niby list na koszt nadawcy. Po-prostu napisałem na kopercie: Odmawiam przyjęcia przesyłki - zwrot na koszt nadawcy, ni i się podpisałem.
9: re z IP: 92.42.119.* (2010-06-14 14:07)
...WAŻNE... Cytuje:
“PROPAGUJCIE TO OSTRZEŻENIE!
Uwaga Ważne !! Mogą fałszować wybory! Idąc do wyborów możemy utrudnić dokonania ewentualnych fałszerstw!
Głosy ważne oddane na Jarosława Kaczyńskiego mogą być sfałszowane poprzez dodanie przez członka komisji znaczka „X” przy
nazwisku drugiego kandydata – głos zamiast „iść na konto” Jarosława Kaczyńskiego stanie się głosem nieważnym!
Takiego fałszerstwa dopuścić się mogą członkowie komisji w trakcie
przeliczania głosów. MOŻEMY JEDNAK TEGO UNIKNĄĆ!
- JAK?
-TO PROSTE!
W trakcie oddawania przez nas głosu nie powinniśmy używać długopisu,
który znajduje się w kabinie do głosowania. WEŹCIE WŁASNE DŁUGOPISY i nimi skreślajcie nazwisko kandydata! Wtedy kolor znaczka
przy nazwisku Jarosława Kaczyńskiego będzie inny niż kolory długopisów jakimi dysponują członkowie komisji. Śledźcie na bieżąco komunikaty PKW dotyczące samych zasad głosowania ponieważ nie wiadomo mi jeszcze nic o tym czy kolor długopisu może być dowolny czy może ważne głosy będą tylko te, które zostały skreślone konkretnym kolorem. Jeśli na karcie do głosowania nie będzie możliwe postawienie drugiego identycznego krzyżyka w celu sfałszowania Twojego głosu to jest to już jakieś zabezpieczenie, bo fałszerstwo można by w razie czego wykryć.
14.06.2010 00:06
ankieterka”
10: bolek z IP: 83.21.167.* (2010-06-14 14:36)
Ja młody i wykrztałcony członek PO chcem wyrazić swoje uwielbienie dla pana Tuska i całej jego ekipy za to, rze majonc ukończonom POdstawuwke moge ruwnierz uchodzić za intelektualiste i mieć swuj wkład w walke z kaczyzmem. POniewarz jestem notorycznie bezrobotny całymi dniami wypisuje swoje celne ówagi na temat rząduf nieudolnych kaczystów, kturzy som zakałą karzdego POlaka i te ich rządy jurz mie denerwujom i mojom mame też.I rzeby marycha wkońcu POtaniała i była do kupienia w supermarkecie. i rzeby kondony nie spadywały,boto terz wina tyh pżeklentyh kaczoruw,i mmie to pżeskadza óprawiać polityke miłości kturom nasz premier ogłosił. hyba troche błendów zrobiłem, ale ja dopiro do wieczorowej podstawowej sie zapisałem, toterz jeszcze taki wykrztałcony niejestem. Dla ciebie kochany Premieże, obiecuje robic 3 klasy w jeden rok i zaraz potem zapisać sie do PEŁO,i jakim takim ministrem jak Nowak albo i Chlebowski zostać.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.