10 tys. zł odszkodowania będzie musiała zapłacić b. minister skarbu Aldona Kamela-Sowińska w związku ze sprawą o plagiat, którą wytoczył jej Jakub B. z Krakowa. Będzie musiała też zamieścić przeprosiny w prasie.
Publikacja: 21 maja 2010, 17:17 Aktualizacja: 21 maja 2010, 21:00
Takie są warunki ugody zawartej w piątek między stronami. Jak powiedział PAP Jacek Jonak, adwokat Jakuba B., jego klient jest usatysfakcjonowany sposobem rozwiązania sprawy. "Było nasze żądanie w pozwie, druga strona zaproponowała swoją wersję. Po paru rozmowach doszliśmy do takiego rezultatu. Żałuję, że do ugody nie doszło wcześniej" - powiedział PAP Jonak.
Była minister, a obecna rektor poznańskiej Wyższej Szkoły Handlu i Rachunkowości opublikuje także w dzienniku "Rzeczpospolita" przeprosiny i ubolewanie z powodu plagiatu.
Aldona Kamela-Sowińska w napisanym przez siebie artykule zamieściła fragment tekstu innego autora. Materiał nt. etyki w biznesie powstał na potrzeby wydawnictwa przygotowywanego przy okazji konferencji naukowej w 2007 roku.
Jakub B., autor tekstu skopiowanego przez Aldonę Kamelę-Sowińską w artykule o etyce w biznesie, domagał się 20 tys. zł odszkodowania: 14 tys. od rektor uczelni, a 6 tys. od Wyższej Szkoły Handlu i Rachunkowości.
W marcu przed rozprawą prof. Kamela-Sowińska przyznała, że popełniła błąd, kopiując tekst i, jak oświadczyła, przeprosiła już autora. W piątek nie było jej w sądzie. Pełnomocnicy Wyższej Szkoły Handlu i Rachunkowości nie zgodzili się na warunki ugody. Sąd wyda wyrok w tej sprawie 1 czerwca.
1: r z IP: 77.253.246.* (2010-05-21 18:52)
Była minister PiS?
Przecież była ministrem w rządzie Buzka, należała do AWSu.
taki błąd w tekście o nierzetelności?
trudno uznać za przypadek.
wstydź się redaktorze.
2: blagier z IP: 83.15.11.* (2010-05-21 18:54)
Nalezy sprostowac pod wzgledem merytorycznym + patrz WIKIPEDIA,
W 1998 objęła stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa, a w 2000 została sekretarzem stanu w tym resorcie. Od 28 lutego 2001 do 19 października 2001 sprawowała urząd ministra skarbu państwa w rządzie Jerzego Buzka.
A wiec NIE rzaad PiS a AWS , to zasadnicza roznica
3: Anarcha z IP: 78.8.138.* (2010-05-21 18:56)
Przecież to nieprawda, bo Aldona Kamela - Sowińska nigdy nie była ministrem PiS-u. Pełniła bowiem funkcję Ministra Skarbu w rządzie AWS-u w okresie, kiedy PiS nie istniał jako partia polityczna.
Ten tekst GP to czarny pijar, czy tylko przykład nierzetelnego dziennikarstwa ?
4: terefere kuku z IP: 83.15.11.* (2010-05-21 18:57)
Zawsze Gazete Prawna uwazalam za rzetelna. Skad tak kardynalny blad. Niewatpliwie nie jest to blad pisarski. Wnosze o sprostowanie
5: dziwne? z IP: 178.56.57.* (2010-05-21 18:59)
czyżby takie błędy aby kolejny raz ośmieszyć czy rzucić oszczerstwa na PIS? no przeciez niedlugo wybory
6: nic dodac nic ujac z IP: 83.15.11.* (2010-05-21 19:05)
Panie Redaktorze niewatpliwie nie jest to ani literowka, ani blad pisarski. Wnosze o sprostowanie. AWS , wszak rzad PiS powstal dopiero 27 wrzesnia 2005 roku. To przeciez kardynalna roznica !!!
7: reza z IP: 195.241.235.* (2010-05-21 19:18)
KŁAMSTWO! Prof.Aldona Kamela - Sowińska NIGDY NIE BYŁA MINISTREM PIS-u!
Od 28 lutego 2001 do 19 października 2001 sprawowała urząd ministra skarbu państwa w rządzie Jerzego Buzka. W 2001 podpisała z holenderskim konsorcjum Eureko BV aneks do umowy prywatyzacyjnej Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń. Doprowadziła do dymisji prezesów zarządu PZU Życie S.A. Grzegorza Wieczerzaka i Totalizatora Sportowego Władysława Jamrożego.
W 2002 bez sukcesu startowała w wyborach samorządowych na stanowisko prezydenta Poznania[1]. W 2003 założyła i następnie kierowała Inicjatywą dla Polski[2]. W wyborach parlamentarnych w 2005 kandydowała do Sejmu jako liderka konińskiej listy Partii Demokratycznej – demokraci.pl[3]. Po porażce wycofała się z działalności politycznej.
Od jesieni 2005 pełni funkcję rektora Wyższej Szkoły Handlu i Rachunkowości w tym mieście. Jest też ekspertem gospodarczym Business Centre Club.
To nieprawdopodobne jakie mamy media . Komu wy się wysługujecie?
8: emeryt z IP: 193.93.91.* (2010-05-21 19:21)
no i co ? nikt nie ma sił by sprostować ? a może brak odwagi ?
9: zochna z IP: 87.207.123.* (2010-05-21 19:41)
Do kitu z taką rzetelnością dziennikarską - po jaką cholerę piszecie że była w PIS. To chyba świadoma manipulacja, żal mi bo do tej pory czytałam GP - teraz nie będę. Jeśli wiele waszych artykułów ma taka wiarygodność jak ten,to was mi żal. Powódź też jest dziełem PIS, także palikot i inna menażeria z peło.
10: zibi z IP: 82.210.137.* (2010-05-21 20:05)
A może groźba procesu sądowego skłoni "dziennikarza" a zwłaszcza wydawcę do sprostowania.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.