zaloguj się do e-DGP
statystyki

Wstępny raport MAK o dochodzeniu ws. katastrofy Tu-154

skomentuj

Przekazujemy przetłumaczony przez PAP na język polski wstępny raport Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) zamieszczony w środę na stronach internetowych MAK.

Publikacja: 20 maja 2010, 22:09 Aktualizacja: 21 maja 2010, 07:36

Informacja o przebiegu i wstępnych wynikach dochodzenia w sprawie katastrofy samolotu Tu-154 o numerze rejestracyjnym 101 Rzeczypospolitej Polskiej

Przewodnicząca Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) T.G. Anodina

Międzypaństwowy Komitet Lotniczy jest dziś gotów do poinformowania o wstępnych wynikach prac Komisji Technicznej w związku ze straszną tragedią, która wstrząsnęła nie tylko Polską i Rosją, ale i całym światem.

Z przekonaniem oświadczam, że wszystkie okoliczności i przyczyny katastrofy zostaną ustalone w sposób obiektywny i jawny. Podstawą tego jest fakt, że rządy Rosji i Polski podjęły decyzję o zbadaniu katastrofy samolotu Tu-154 Ministerstwa Obrony Polski, który leciał na międzynarodowej trasie z pasażerami na pokładzie, zgodnie z międzynarodowymi zasadami Konwencji Chicagowskiej, którą ratyfikowało 190 państw, w tym Rosja i Polska.

Dla realizacji postanowień Konwencji o niezawisłości dochodzenia ważne jest to, by dochodzenie prowadziła właśnie organizacja międzynarodowa, która kieruje się normami prawa międzynarodowego i dysponuje dużym doświadczeniem międzynarodowych dochodzeń w 53 krajach świata.

MAK jest członkiem Międzynarodowego Stowarzyszenia Niezawisłych Instytucji Badania Bezpieczeństwa Lotniczego (ISASI).

Wysoko cenimy to, że samego początku dochodzenia mamy wsparcie kolegów z USA, państw Unii Europejskiej, które oświadczyły, iż nie kwestionują niezależności, obiektywności i profesjonalizmu naszej Komisji.

Komisja Techniczna MAK, w skład której wchodzą specjaliści Ministerstwa Obrony Rosji, ściśle współdziała z dużą grupą polskich ekspertów wojskowych i cywilnych, z Pełnomocnikiem Rządu Polski panem Klichem na czele.

Już od pierwszego dnia polscy specjaliści uczestniczą we wszystkich aspektach dochodzenia, mieli i mają dostęp do wszystkich niezbędnych materiałów, zarówno na miejscu zdarzenia, jak i przy rozszyfrowywaniu "czarnych skrzynek".

Nie ma jakichkolwiek nieporozumień natury profesjonalnej i prawnej.

W dochodzeniu biorą udział najlepsi specjaliści lotniczy i techniczni, instytuty naukowe-badawcze oraz przemysł Rosji, Polski i USA.

W ciągu miesiąca po katastrofie wykonano bezprecedensowo duży jak na praktykę międzynarodową zakres prac.

Wspólnie zakończono najbardziej złożony etap badań terenowych, w tym wykonanie zdjęć lotniczych, prace geodezyjne, określenie dokładnej trajektorii lotu oraz czasu katastrofy, poukładanie samolotu w realnej skali. Wszystkie ocalałe fragmenty samolotu oraz jego wyposażenie zostały wspólnie ze stroną polską wciągnięte do akt i znajdują się w chronionym miejscu.

Zakończono rozszyfrowywanie pokładowych rejestratorów lotu, z których jeden, będący dokładnym analogiem awaryjnego, rozszyfrowano w Polsce. Rozszyfrowano naziemne środki kontroli obiektowej, w tym rozmowy kontrolera lotów. Oryginały zapisów rejestratorów lotu znajdują się w MAK w sejfie, opieczętowanym przez obydwie strony. Wszystkie materiały są dokumentowane wspólnie.

Dobiega końca analiza danych z przeprowadzonego przez Komisję Techniczną lotu sprawdzającego całą aparaturę lotniska, w tym radiotechniczną aparaturę lądowania, a także innych materiałów, uzyskanych przy rozszyfrowywaniu środków kontroli obiektowej.

Wspólnie zakończono prace nad rozszyfrowywaniem rozmów członków załogi, identyfikacja ich głosów została przeprowadzona przez polskich lotników. Pracę utrudniał wysoki poziom szumów, w tym zza otwartych drzwi od kabiny załogi.

W celu oczyszczenia nagrania od szumów zastosowano specjalną posiadaną przez MAK aparaturę z unikalnym oprogramowaniem. Głosy członków załogi zostały dokładnie zidentyfikowane.

Podkomisja lotnicza zbadała dokumentację na temat szkolenia i działań załogi.

W laboratorium centrum badawczego w USA z udziałem specjalistów MAK i Polski, z udziałem Państwowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) oraz Federalnego Zarządu Lotnictwa (FAA) w ramach naszego dwustronnego porozumienia z USA dokonano rozszyfrowania informacji systemu ostrzegania przed zderzeniem z ziemią TAWS i systemu nawigacji satelitarnej GNSS. Specjaliści przystąpili do analizy wyników.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter