zaloguj się do e-DGP
statystyki

Sarkozy walił pięścią w stół i groził wycofaniem Francji ze strefy euro

skomentuj

Na spotkaniu przywódców państw strefy euro 7 maja w Brukseli, poświęconym pakietowi ratunkowemu dla Grecji, prezydent Nicolas Sarkozy walił pięścią w stół i groził wycofaniem Francji z grona państw wykorzystujących unijną walutę - pisze w piątek "El Pais".

Madrycki dziennik powołał się na wypowiedź premiera Hiszpanii Jose Luisa Rodrigueza Zapatero, który w środę rozmawiał z członkami swojej partii; jego słowa przekazali podobno uczestnicy tego spotkania.

Rzecznik premiera potwierdził, że Zapatero spotkał się w środę z członkami partii socjalistycznej, ale nie poinformował, co na tym spotkaniu mówiono.

Według "El Pais", cytującego swoje źródło, Sarkozy zażądał w Brukseli, żeby wszyscy zobowiązali się wesprzeć Grecję, "albo Francja ponownie rozważy swą pozycję w (strefie) euro".

Sarkozy zaczął walić pięścią w stół i grozić opuszczeniem strefy euro

Inna osoba, obecna na spotkaniu Zapatero z członkami partii i zacytowana przez "El Pais" powiedziała: "W końcu Sarkozy zaczął walić pięścią w stół i grozić opuszczeniem strefy euro. (...) Zmusiło to (kanclerz Niemiec) Angelę Merkel do ustąpienia i osiągnięcia porozumienia".

Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy uzgodniły w zeszłym tygodniu pakiet ratunkowy dla Grecji wart 110 miliardów euro. Niemcy, które muszą wziąć na siebie znaczną część tego obciążenia, były temu planowi niechętne.

Zapatero powiedział członkom swej partii, że na spotkaniu w Brukseli Francja, Włochy i Hiszpania utworzyły wspólny front przeciwko Niemcom i że Sarkozy groził zerwaniem tradycyjnej francusko-niemieckiej "kontroli" nad resztą UE - twierdzi "El Pais".

Pałac Elizejski nie skomentował doniesień hiszpańskiej gazety.

Komentarze: 1

  • 1: Janeczek z IP: 83.20.83.* (2010-05-14 14:57)

    Cyt...”Koniec strefy euro? Amerykanie chcą wyjść z kryzysu po trupie UE.
    Euro spowalnia gospodarkę i tak naprawdę jest nieopłacalne nawet dla bogatych krajów starej Europy - pisał nie tak dawno francuski ekonomista Christian Saint-Etienne.
    Według niego, euro to "pułapka" i "cukierek z trucizną" dający złudzenie stabilizacji, ale na dłuższą metę wywołujący stagnację. W sytuacji, gdy obecny kryzys gospodarczy będzie się pogłębiał, nie trudno sobie wyobrazić rozpad strefy euro - twierdzi Saint-Etienne. Już dziś waluta ta jest zbyt mocna w stosunku do dolara, by mogły to wytrzymać takie państwa jak Włochy i Francja. Euro miało być narzędziem europejskiej potęgi, ale w istocie jest dziś zbędnym balastem - Europejczycy nie są w stanie kontrolować jego kursu. Faktyczna klęska euro stanowi też polityczną klęskę zjednoczonej europy, świadectwo tego, że nie jest ona w stanie wyjść poza poziom narodowych egoizmów. Sytuacja, w której mimo posiadania wspólnej waluty Niemcy grają gospodarczo przeciw Francji, Francja przeciw innym, krajom, a Europa Środkowo-Wschodnia wciąż domaga się specjalnego traktowania, oznacza, że za kilka lat Unia pozostanie już tylko pustą formą - przewiduje Saint-Etienne.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter