W 2009 roku wykonano na świecie co najmniej 718 egzekucji, nie licząc Chin, które trzymają dane w tajemnicy - wynika z opublikowanego dziś corocznego raportu Amnesty International.
Publikacja: 30 marca 2010, 12:36 Aktualizacja: 30 marca 2010, 15:45
"Dane wskazują, że w 2009 roku karę śmierci stosowało mniej krajów niż rok wcześniej" - powiedziała dziennikarzom dyrektorka AI Draginja Nadażdin. Przyznała, że trudno ustalić rzeczywistą liczbę wykonanych egzekucji, ponieważ niektóre kraje nie ujawniają danych o liczbie straconych ludzi.
Sposoby wykonania kary śmierci obejmują powieszenie, rozstrzelanie, ścięcie, ukamienowanie, porażenie prądem i wstrzyknięcie trucizny.
Raport AI wymienia 18 krajów, o których wiadomo, że w 2009 roku wykonano w nich egzekucje. Dane nie są pełne, ponieważ wśród tych krajów są Chiny, gdzie wykonuje się więcej egzekucji niż we wszystkich pozostałych krajach razem wziętych, oraz Malezja i Korea Północna, które także nie ujawniają liczby straconych.
Najwięcej egzekucji wykonano w Chinach
Najwięcej egzekucji wykonano w Chinach, w Iranie - 338 straceń, Iraku - 120, Arabii Saudyjskiej - 69 egzekucji i Stanach Zjednoczonych, gdzie stracono 59 osób. Ani jednej egzekucji nie przeprowadzono w 2009 r. w Europie, ale w marcu bieżącego roku dwie osoby stracono na Białorusi.
Inne kraje, w których w ubiegłym roku wykonano karę śmierci, to Bangladesz, Botswana, Egipt, Jemen, Japonia, Libia, Singapur, Sudan, Syria, Tajlandia i Wietnam.
Nadażdin zwróciła uwagę, że Chiny z jednej strony chwalą się egzekucjami, gdy chodzi np. o handlarzy narkotyków, z drugiej ukrywają egzekucje Tybetańczyków, nie dochowują też procedur informowania rodzin i wydawania ciała. Zaznaczyła, że w Iranie kara śmierci ma często podłoże polityczne - co najmniej 112 osób stracono po antyprezydenckich zamieszkach.
"Nasz niepokój wywołują okoliczności. Zauważyliśmy, że dyskryminacja jest bardzo często związana z orzekaniem i wykonywaniem tej kary, ofiarami często są osoby ubogie lub pochodzące z mniejszości etnicznych" - powiedziała Nadażdin. Przypomniała orzeczenie i wykonanie wyroku w Iranie na Kurdyjce.

Ponad 3 tys. osób przeszło w sobotę ulicami stolicy w Marszu Wyzwolenia Konopi - manifestacji środowisk, które opowiadają się za legalizacją marihuany w Polsce. Marsz odbył się bez incydentów, policja zatrzymała jednak 29 osób - głównie za posiadanie narkotyków.