zaloguj się do e-DGP

Z ostatniej chwiliRutkowski przekazał prokuraturze dowód, który ma świadczyć, że matce Magdy nikt nie pomagał

statystyki

Ziobro przed komisją: Kaczmarek nakłaniał mnie do fałszywych zeznań

skomentuj

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro (PiS) zeznał dziś przed komisją śledczą ds. nacisków, że były szef MSWIA Janusz Kaczmarek nakłaniał go do składania fałszywych zeznań.

Publikacja: 18 marca 2010, 12:51 Aktualizacja: 18 marca 2010, 16:04

Ziobro zeznał, że po nieudanej akcji CBA w ministerstwie rolnictwa w piątek 6 lipca 2007 roku, 8 lipca rozmawiał na ten temat z Januszem Kaczmarkiem, który miał mu mówić, że "jego w tej sprawie nie ma".

"Zwrócił się do mnie, żebyśmy ustalili, że jego w tej sprawie nie ma. Uzasadnił to tym, że nie miałem prawa przekazać mu tej informacji, że byłoby lepiej dla mnie, żebym zapomniał, że go informowałem" - podkreślił.

Ziobro zapewnił, że nie zgodził się na tę propozycję. "Sytuacja wydała się kuriozalna, że minister spraw wewnętrznych namawia mnie, żebym składał fałszywe zeznania, skoro wie, że sprawa jest prowadzona" - tłumaczył.

"Janusz strzelił z ucha"

Ziobro zeznał, że relacjonował rozmowę z Kaczmarkiem m.in. wiceprokuratorowi generalnemu Jerzemu Engelkingowi i szefowi CBA Mariusza Kamińskiemu. Engelking - według b. ministra sprawiedliwości - miał mu powiedzieć, że sądzi, że "Janusz strzelił z ucha". "To sformułowanie, którego używa się w gwarze służb w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z przeciekiem" - mówił.

Ziobro przekonywał, że były dowody wskazujące, że o akcji CBA w ministerstwie rolnictwa poinformował ówczesnego szefa tego resortu Andrzeja Leppera poseł Samoobrony Lech Woszczerowicz. Podkreślił, że świadczą o tym m.in. zeznania funkcjonariusza BOR, który stwierdził, że Andrzej Lepper powiedział mu, że "poseł Oszczerowicz" przekazał mu informację o akcji CBA.

Ziobro zaznaczył, że po zeznaniach funkcjonariusza BOR i przeprowadzonej następnie kontroli rozmów telefonicznych Woszczerowicza zaczęto badać wersję przecieku, według której o akcji CBA Andrzeja Leppera uprzedził ówczesny szef MSWiA Janusz Kaczmarek - przez Woszczerowicza i biznesmena Ryszarda Krauzego.

Ziobro: o śledztwa ws. Lipca miałem ogólne informacje

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro (PiS) powiedział w czwartek przed komisją śledczą ds. nacisków, że nie zajmował się śledztwem ws. ministra sportu w rządzie PiS Tomasza Lipca i miał na ten temat jedynie "ogólne informacje".

Tomasz Lipiec był oskarżony m.in. o uzależnienie wykonania czynności służbowych od otrzymania korzyści majątkowej, przekroczenie uprawnień, podżeganie do poświadczenia nieprawdy w dokumentach mających znaczenie prawne oraz oszustwo. Według mediów Lipiec miał być zatrzymany jeszcze przed październikowymi wyborami w 2007 r., ale miała się temu przeciwstawić ówczesna szefowa warszawskiej prokuratury okręgowej Elżbieta Janicka, mówiąc podwładnym: "Jeśli dojdzie do zatrzymania Lipca, to was puknę". Ona sama zaprzecza, ma jednak już zarzuty dyscyplinarne.

"Sprawa Centralnego Ośrodka Sportu nie była przedmiotem mojego szczególnego zainteresowania. (...) W tym postępowaniu nie podejmowałem żadnych decyzji" - podkreślił Ziobro. Dodał, że nie pamięta, żeby zapoznawał się z protokołami zeznań Tomasza Lipca.

Ziobro mówił też, że nie pamięta, aby rozmawiał z Elżbietą Janicką na temat Lipca.

Ziobro tłumaczył, że nie było nic niezwykłego w tym, że osoby zajmujące się sprawą afery gruntowej miały specjalne telefony. Zeznając przed komisją prok. Andrzej Szeliga potwierdził, że on, jak i Janicka, dysponowali specjalnym telefonem - "Nokią na kartę" - który miał zapobiegać podsłuchom. Szeliga mówił, że dostał go, aby "bez obawy podsłuchu" komunikować się w sprawie wyjaśnienia źródeł przecieku w aferze gruntowej. Przyznał, że wśród 10 osób posiadających taki telefon byli także ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i prokurator krajowy Dariusz Barski.

"Zdecydowaliśmy się na miarę bardzo niedoskonałych możliwości technicznych, jakie stwarza polskie państwo, stworzyć możliwość komunikacji pomiędzy osobami, które były bezpośrednio zaangażowane w sprawę związaną z przeciekiem. Wynikało to z operacyjnych informacji, które do nas dotarły, które uprawdopodabniały możliwość, że osoby trzecie mogą chcieć mieć dostęp do wiedzy, jakie czynności śledcze i operacyjne są podejmowane, żeby wykryć sprawców przecieku" - tłumaczył Ziobro.

Komentarze: 9

  • 1: TW z IP: 195.20.110.* (2010-03-18 14:29)

    Strzeżcie się ci którzy dziś zagrażacie Panu Z.Ziobro.
    Jutro albo pojutrze zgnijecie w lochach IV RP.

    Nie wspomnę o doktorze G. - ten to moze już zacząć się pakować.
    A ten Pan Kaczmarek to lepiej niech kupi już bilet na Islandię.

    Ambitny ale niedouczony prawnik - i nic więcej albo aż tyle.

  • 2: olek z IP: 79.186.58.* (2010-03-18 14:44)

    Strzeżcie sie lodziarze z PO Ziobry... kiedyś odpowiecie za swoje kręcenie lodów. PO was nie ochroni .. złodzieje

  • 3: do TW z IP: 79.186.58.* (2010-03-18 14:46)

    ambitny, ale niedouczony to jest rząd Tuska.
    Właśnie Komisja Europejska poinformowała w czwartek o skierowaniu pozwu przeciwko Polsce z powodu niewdrożenia przepisów dotyczących funduszy emerytalnych... ale tak to jest jak nieudacznicy dorwą sie do włądzy

  • 4: polak z IP: 217.28.152.* (2010-03-18 14:55)

    Ziobro prezydentem!!mądry i sprawiedliwy gość...

  • 5: rydzykant z IP: 89.229.210.* (2010-03-18 15:26)

    do 3>.Termin wdrożenia upłynął na koniec 2005 roku-co robiły sprzedajne komuszki i klan mlaskaczy?

  • 6: MP z IP: 89.79.62.* (2010-03-18 17:31)

    do 5;
    Przeciez rzad PO mial byc ten lepszy a wyszlo jedno wielkie oszustwo.

  • 7: S-w z IP: 62.111.200.* (2010-03-18 19:31)

    Może ma trochę racji, ale zachowuje się jak narcyz, a przy okazji podkreśla jakim to cudownym był generalnym prokuratorem.
    Z jego prezentacji (darmowej - bo grosza za to nie zapłaci) nic nowego nie wynika.
    Oskarża dawnych "przyjaciół" z rządu w którym był ministrem. Więc jaką opinię wystawia temu, byłemu rządowi?

    Tylko patrzeć jak do sądu wezwią go byli przyjaciele.
    Był to jednostronny spektal pod tytułem; "przecieki wg Ziobry" do czego miał prawo w odróżnieniu od osób, których zakuwał w kajdanki bo im takie prawo odebrał. Zakuwali inni nie on, oczywiście.
    W sumie to szkoda mi czasu na oglądanie tego w TV, bo podpadłem żonie i z robotami jestem do tyłu.

  • 8: S-w z IP: 62.111.200.* (2010-03-18 19:34)

    Powinni to oglądać ci, którzy teraz rządzą. niech wyciągają wnioski kogo dobierają do współrządzenia.

  • 9: księgowa z IP: 83.9.177.* (2010-03-18 20:00)

    popieram nr 3 TW.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Co wiesz o ACTA?

Co wiesz o ACTA?

Rozpocznij quiz»

W internecie i na ulicach trwa bitwa o ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement). A co ty wiesz o tej umowie?

Sonda:

Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?

Prenumerata 2012

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter