W szkołach zaczęła się technologiczna rewolucja. Już 5 tys. z nich zastąpiło tradycyjne tablice elektronicznymi. Nauczyciele zauważyli, że uczniowie lepiej zapamiętują materiał z lekcji, na której wykorzystano nowinki techniczne - pisze "Rzeczpospolita".
Np. w Zespole Szkół nr 77 w Warszawie nie ma ani jednej tradycyjnej tablicy, na której temat lekcji nauczyciel pisze sypiącą się kredą. Za to jest 17 tablic interaktywnych, na których wyświetla on obrazy i filmy prosto z Internetu. A dzięki specjalnemu oprogramowaniu przeprowadza lekcje przyniesione na pendrive'ach.
Z każdym rokiem przybywa szkół, które w metodach pracy z uczniami sięgają po technologiczne nowości. I choć wciąż są to liderzy, to - jak sprawdziła gazeta - w ostatnich trzech latach liczba placówek wykorzystujących tablice interaktywne wzrosła dwukrotnie. Eksperci twierdzą, że coraz więcej szkół będzie w nie wyposażać klasy, w trosce o lepsze wyniki uczniów.
1: Damian z IP: 83.2.230.* (2010-03-11 13:39)
Ta gazeta jest super
2: Ticzer z IP: 80.238.64.* (2010-03-11 15:02)
Dla scislosci podam cenę - ponad 5000
3: filologini z IP: 83.11.148.* (2010-03-12 14:02)
"Eksperci twierdzą, że coraz więcej szkół będzie w nie wyposażać klasy, w trosce o lepsze wyniki uczniów" - rozumiem, że chodzi o 'ekspertów' z MEN, bo oni z reguły twierdzą i zawsze w trosce.
Założę się, że MEN nie wie, że większość szkół już kredą nie pisze, bo od dawna mamy tablice suchościeralne. I to nawet w Polsce B. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że wiedza min.Hall na temat szkoły zatrzymała się w jej przypadku na latach kiedy sama była uczennicą, a to musiało być dość dawno.
Znam możliwości i atrakcyjność tablicy interaktywnej, ale bez przesady. Między tablicą interaktywną a kredą i gąbką zapodziało się ekspertom kilka innych technologii stosowanych w procesie dydaktycznym. Podpowiadam: Laptop i rzutnik. Pendrive'a noszę do szkoły od dobrych kilku lat. Przezabawni są ci eksperci.
4: regina z IP: 109.243.132.* (2010-03-14 13:26)
masz rację, też mialam napisac że przecież te na których mozna pisać mazakiem są w większości sal w szkołach i nie trzeba od razu mówić o interaktywnych.. poza tym, wyniki uczniów może nie zależa znow tak bardzo o d tablic!!
5: filologini z IP: 95.49.150.* (2010-03-14 19:26)
Dlatego politycy powinni opuścić MEN, bo pojęcia nie mają o czym mowa. Ta rewolucja z tablicą interaktywną to żenada. Tym bardziej, ze już jedna fala rewolucyjna o mało co nie przetoczyła się przez gimnazja. Czym to się skończyło? Ktoś słyszał? Pamiętamy wszyscy, jak niedawno MEN podniecał się laptopami dla uczniów, którzy mieli przestać nosić do szkoły podręczniki.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.