W czwartek po godz. 10 sejmowa komisja śledcza ds. nacisków rozpoczęła przesłuchanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Posłowie będą chcieli się dowiedzieć, czy były premier wpływał w niedozwolony sposób na śledztwa dotyczące polityków i mediów w czasie rządów PiS.
Przedstawiciele PO zasiadający w komisji zapowiadają, że będą pytali o sprawę domniemanego zbieranie haków na opozycję w latach 2005-2007. "Należy się opinii publicznej pokazanie mechanizmów, które funkcjonowały w czasie rządów PiS" - podkreślił Robert Węgrzyn(PO).
Węgrzyn w grudniu, zgłaszając wniosek o przesłuchanie J. Kaczyńskiego, argumentował, że ten, jako premier "kontrolował prace" ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i nadzorował prace szefa CBA. Jak dodał komisję szczególnie interesują narady służbowe m.in. w sprawie prowadzonych w prokuraturze śledztw i informacje, jakie ówczesny premier otrzymywał.
Szef komisji Andrzej Czuma (PO) nie spodziewa się, aby przesłuchanie J. Kaczyńskiego było przełomem w jej pracach. To niekoniecznie jest najważniejszy świadek - uznał.
J. Kaczyński zapowiedział, że na początku posiedzenia w fazie swobodnej wypowiedzi wygłosi oświadczenie.
1: olek z IP: 213.192.122.* (2010-02-18 11:09)
Co by już nie powiedział to i tak jest małym człowieczkiem o wielkich aspiracjach,czyli polityczne dno.
2: helena z IP: 83.27.187.* (2010-02-18 11:14)
ciekawe dlaczego piszecie tylko o kaczyńskim ,a nie o rosole w aferze hazardowe jczyżby już uwierzyliście wczorajszym sugestiom schetyny że afery hazardowej nie było???
3: do olusia z IP: 83.6.196.* (2010-02-18 11:36)
masz racje olus, cokolwiek by Tusk obiecał to i tak jest małym człowieczkiem o wielkich aspiracjach,czyli polityczne dno.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.