Co najmniej czterech islamistów zginęło w środę w północno-zachodnim Pakistanie od pocisków wystrzelonych z amerykańskiego samolotu bezzałogowego - poinformowała pakistańska armia.
Atak wymierzony był w budynki wsi Tabi Tolkhel w Północnym Waziristanie (przy granicy z Afganistanem), w których ukrywali się ekstremiści.
"Według wstępnych informacji czterech islamistów zginęło i dwóch odniosło obrażenia" - powiedział anonimowy wojskowy, cytowany przez AFP.
Trzy różne źródła w pakistańskim wojsku i władzach lokalnych potwierdziły atak i liczbę ofiar.
Pakistan to strategiczny sojusznik Waszyngtonu w wojnie z terroryzmem. Publicznie krytykował ataki za pomocą samolotów bezzałogowych w Pakistanie, podkreślając, że podważają one suwerenność państwa.
Amerykańscy urzędnicy prywatnie mówią jednak, że Islamabad popiera te ataki, gdyż wyeliminowały już wielu agentów Al-Kaidy i bojowników, oskarżanych o zamachy na terenie Afganistanu.
1: MrBean z IP: 89.231.121.* (2010-02-17 09:05)
Przyjemnie i luzacko można strzelać do ludzi zza konsoli sterowniczej, w międzyczasie popijając colę...
2: olek z IP: 213.192.122.* (2010-02-17 11:17)
Tylko 4,to nie mają się czym chwalić.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.