Ryszard Sobiesiak rozmawiał z byłym ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim o tzw. aferze hazardowej podczas spotkania w Stanach Zjednoczonych - wynika ze stenogramów z zamkniętego posiedzenia komisji, na którym zeznawał biznesmen.
Stenogramy zostały dziś opublikowane na stronach sejmowych.
Sobiesiak powiedział w czwartek, pytany przez Bartosza Arłukowicza (Lewica), że już po ujawnieniu w mediach tzw. afery hazardowej (w październiku 2009 roku) widział się z Drzewieckim w Stanach Zjednoczonych.
Jak wyjaśniał, na Florydzie, gdzie obaj mają rezydencje, przypadkowo spotkali się w listopadzie lub grudniu (2009 roku) i zdecydowali się umówić, żeby porozmawiać. "Siedzę na ławce, czytam gazetę, moja córka buszuje po jakimś shoppingu i... podjeżdża pan Drzewiecki, widzę jak wysadza żonę i jedzie dalej. I nie widzi nawet mnie. I pani Nina idzie, więc witam się z nią. Nikt w to nie uwierzyłby i mieliśmy się chować, bo ja nawet się zastanawiam, czy my widzieliśmy się, czy nie. No, i przez panią Ninę się umówiłem. Miał tam przyjechać za 2 godziny czy za kiedyś; żeśmy się raz tam widzieli" - relacjonował biznesmen.
"O aferze coś tam było... to była taka rozmowa, ja nie wiem, on był obrażony na mnie, ja na niego" - mówił Sobiesiak.
Sobiesiak nie pamiętał jednak dokładnie przebiegu rozmowy z byłym ministrem sportu.
Z kolei Drzewiecki zeznał, że ostatni raz widział się z Sobiesiakiem 22 września 2009 roku w Warszawie, w hotelu Radisson.
Sobiesiak: nie jestem rekinem hazardu
Ryszard Sobiesiak zeznał na ubiegłotygodniowym zamkniętym posiedzeniu hazardowej komisji śledczej, że on i jego rodzina mają niewielkie udziały w firmach hazardowych, bo większą część sprzedał w 2007 roku - wynika z opublikowanego dziś stenogramu.
Sobiesiak mówił, że nie jest żadnym rekinem hazardu. Podkreślał, że jego syn ma 20 proc. udziałów w firmie Casino Polonia, ale - w jego ocenie - nie jest ona w tej chwili dochodowa. Poinformował, że w 2007 r. sprzedał 80 proc. udziałów w tej spółce.
Dodał, że jego rodzina ma też 1/3 udziałów w firmie Golden Play, która prowadzi salony gry i ma automaty o niskich wygranych. "Do tej chwili mamy 1/3 udziałów w Golden Play jako rodzina Sobiesiaków i 20 proc. w Casino Polonia, i nic więcej" - oświadczył Sobiesiak. Zaznaczył, że większą część udziałów w Golden Play sprzedał w 2006 i 2007 roku.
Zaznaczył, że Golden Play ma 300 automatów o niskich wygranych, co oznacza, że do niego należy 100. Zwrócił przy tym uwagę, że na rynku funkcjonuje ok. 60 tysięcy takich automatów. "I ja jestem rekin hazardowy" - ironizował biznesmen.
1: Osa z IP: 195.47.201.* (2010-02-16 15:25)
Głupoty opowiada, ale córkę ma fajną... ;)
2: olo z IP: 93.105.2.* (2010-02-16 16:23)
Ludwik Dorn o PO. "Tusk jest jak ojciec, który nie chce opuszczać rodziny, bo widzi, że córka się puszcza, syn jest lekko upośledzony..." Ludwik Dorn zaskoczył wszystkich. Odnosząc się do decyzji Donalda Tuska o niestartowaniu w wyborach prezydenckich powiedział, że motywem, który kierował premierem, nie jest dobro Polski, ale strach o to, co dzieje się w szeregach Platformy Obywatelskiej. Tusk jest jak ojciec, który może wyjechać na pięcioletnie wakacje, o których marzył przez całe życie, ale nie chce opuszczać rodziny, bo widzi, że córka się puszcza, syn jest lekko upośledzony, drugi kioski obrabia, bratowa ciężko chora, a szwagier ma kasyna - mówił Ludwik Dorn w jednej ze stacji TV. Zdaniem przewodniczącego koła poselskiego Polska Plus "bez Tuska Platforma rozejdzie się jak wszy po kołnierzu, albo zejdzie na psy, albo zaczną się tam po prostu zarzynać". - Pan premier zobaczył przy okazji afery hazardowej, jaka jego partia naprawdę jest - mówił
3: Janek z Krakowa z IP: 87.96.26.* (2010-02-16 19:53)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
4: jacek z IP: 109.243.254.* (2010-02-26 10:22)
zadziwiające wszyscy parlamentarzyści z PO są niewinni w aferze hazardowej a Pan Premier wyraznie wskazał że afera była a więc kto tu kłamie.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.