zaloguj się do e-DGP

Platforma ma problem z damskim parytetem

skomentuj

14.02. Warszawa (PAP) - PO najprawdopodobniej zrezygnuje ze składania w Sejmie własnego projektu ws. parytetów. Klub PO ciągle nie może uzgodnić jednolitego stanowiska, część posłów Platformy uważa, że ustawowe ustalanie liczby kobiet na listach wyborczych jest nie do przyjęcia.

PO przygotowała własny projekt dotyczący parytetów, pracowała nad nim właśnie Kozłowska-Rajewicz. Zapisała w projekcie, że przynajmniej 30 proc. miejsc na listach wyborczych ma przypaść kobietom. "30 procent to najwyższa realna kwota, jaka może przejść przez ten Sejm, a jednocześnie najniższa, która powoduje realną zmianę. Kwota 30 procent oznacza średnio 2-3 kobiety więcej na liście wyborczej. Dzisiaj poziomu 30 proc. udziału kobiet na listach nie osiąga się na 90 procentach list wyborczych" - przekonuje posłanka.

Kozłowska-Rajewicz chce też zaproponować, aby za niespełnienie wymogu 30-proc. parytetu obowiązywała sankcja w postaci odmowy rejestracji listy. "To nie oznacza, że ktoś zbuduje listę i w ogóle nie będzie mógł jej zarejestrować. Ale lista, na której nie będzie wystarczającej liczby kobiet będzie musiała zostać skrócona. Czyli jeżeli ktoś ma tylko trzy kobiety, które są gotowe wystartować z danej listy, to lista nie będzie mogła być dłuższa niż 9-osobowa" - tłumaczy posłanka.

Nie ma jeszcze rozstrzygnięcia, od kiedy miałby obowiązywać parytet - jeśli Sejm zdecyduje o jego wprowadzeniu. "Właściwie cała dyskusja toczy się wokół wyborów samorządowych, bo one są zaraz. Część posłów skłania się do tego, żeby nie ryzykować i wprowadzić parytety dopiero od najbliższych wyborów parlamentarnych. Potem już sukcesywnie każde kolejne wybory byłyby objęte parytetami" - mówi Kozłowska-Rajewicz.

Komentarze: 8

  • 1: wiktor z IP: 89.79.6.* (2010-02-14 12:35)

    patytet to "male piwo". Jesyt powazniejszy problem.
    Jak podaje Dziennik pół godziny przed pojawieniem się w mieszkaniu Marcina Rosoła, byłego doradcy Mirosława Drzewieckiego, CBA dało mu znać, że wybiera się do niego na przeszukanie.
    Jest więc odpowiedź dlaczego Donald Tusk i PO niszczyły Mariusza Kamińskego. Przejęcie CBA potrzebne było do zatuszowania afery hazardowej. Jeżeli po tych i kolejnych rewelacjach, większość wyborców poprze PO to znaczy, że Marszałek Józef Piłsudski się nie mylił mówiąc, że Polacy to prymitywne społeczeństwo, które nie dorosło do demokracji. Tyle i nic więcej

  • 2: TW z IP: 89.79.6.* (2010-02-14 12:37)

    hahaha no tak swoi (z PO) objęli rządy w cba to teraz będą sprawdzać miejsca zameldowania telefonicznie przed rewizją. oczywiście tylko u ludzi z PO. ZEBY MIELI CZAS SIE PRZYGOTOWAĆ. SZEF CBA DO WYWALENIA!!!

  • 3: Antoni Hodak z IP: 79.163.88.* (2010-02-14 12:47)

    Nie ma potrzeby tworzenia regulacji, które przymuszają partie do wystawiania kobiet na listach wyborczych. Co innego, gdybyśmy obserwowali jakąś niepokojącą dyskryminację kobiet. Jednak tak nie jest. Zamiast tego partie robią wszystko, żeby ich kandydaci na listach wyborczych, szczególnie "jedynki" były popularne, bo wtedy zdobędą dużo głosów dla listy. Nikt nie zwraca uwagę na płeć, liczy się prosta kalkulacja polityczna.
    Poza tym nie wiem, jak by wyglądały parytety w praktyce. Przecież większość kobiet jednak nie chce iść w politykę. Czy zatem te 50 procent byłoby osiągane na siłę? Może kandydatki byłby rekrutowane z książki telefonicznej?
    Kiepsko to widzę, a nie widzę potrzeby tworzenia parytetów, gdyż kobiety nie są w polityce dyskryminowane, nie ma więc powodu, żeby szczególnie ich praw bronić poprze właśnie tego typu pomysły.

  • 4: anty wiktor z IP: 77.253.234.* (2010-02-14 12:48)

    wiedziałem ze ten przygłup wiktor nie wytrzyma i na słowo "platforma" dostaje sraczki.te przygłupie zobacz sobie na oficjalną stronę braci Kaczyńskich czyli PIS gdzie na tej stronie są wypowiedzi Neli Rokity na temat szans PIS w wyborach ,ja już nie będę ci przypominał jaki na tej stronie jest sondaż zobacz sobie i poczytaj co mówi Neli Rokita . jesteś wiktor kompromitacją nie PIS tylko samego siebie ha ha ha

  • 5: olek z IP: 213.192.121.* (2010-02-14 13:22)

    Największy parytet,to inteligrncja i dobrze poukładane w głowach kandydatów oraz poświęcenie się pracy na rzecz wszystkich polaków a nie PiSbolszewickich oszołomów,którzy i tak zawisną na własnych hakach.

  • 6: ed z IP: 83.15.129.* (2010-02-14 18:13)

    do 4
    ty jesteś buc
    bo jak można kogoś nazwać nr 1 przygłupem jak nie uzywał wulgarnych słów a tylko wyrażał swoja opinie co zawsze wolno

  • 7: do ed. z IP: 77.253.234.* (2010-02-15 09:21)

    Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

  • 8: jvekzkeyek z IP: 81.190.42.* (2011-02-02 21:31)

    Robotnice i trutnie



    (PO)litycy PO (PO)parcie (PO)gubili.

    Parcie na media jeszcze sobie zostawili.

    Media to nie czwarta , lecz pierwsza władza,

    która na stołki wsadza i z nich wysadza.

    PiS też do wyborów się sposobi.

    Jak wygra to co dla obywateli zrobi?

    SLD także liczy na wyborczą wygraną.

    PSL-owcy znowu kogoś koalicjantem zostaną.

    PJN również swoje listy sporządzi.

    Obywatelowi , chyba obojętne kto rządzi.

    Ważne aby rządził dobrze i sprawiedliwie.

    Wyborcy na taki rząd dwie dekady czekają cierpliwie.

    I oto jest szansa na rząd wymarzony.

    Mogą w nim się znaleźć nasze córki i żony.

    Zagłosujmy, więc na nasze kobiety,

    które mają polityczne parytety.

    Kobiety w polityce porządek zaprowadzą.

    Wszystkim, którym się należy dadzą.

    One zakończą polityczne swary i kłótnie.

    One są jak pszczółki-robotnice, mężczyźni to trutnie.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter