zaloguj się do e-DGP
statystyki

Wojsko prosi o gadżety dla Afgańczyków

skomentuj

Żołnierze przygotowujący się do VII zmiany w Afganistanie wysyłają do urzędów, instytucji i organizacji pozarządowych w całym kraju pisma z prośbą o przekazanie gadżetów dla Afgańczyków. Mają one pomóc w zyskaniu ich przychylności i reklamować Polskę.

Publikacja: 29 stycznia 2010, 12:32 Aktualizacja: 29 stycznia 2010, 12:39

W pismach I Brygada Pancerna w Wesołej prosi "o bezpłatne udostępnienie materiałów promujących polską kulturę i środowisko w językach: angielskim, arabskim i polskim. W celu kształtowania pozytywnego wizerunku Polski poza granicami kraju oraz ze względu na częste kontakty z dziennikarzami oraz partnerami z innych państw".

Jak powiedział PAP rzecznik prasowy VII Zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego, porucznik Sebastian Kostecki, wojsko prosi o gadżety, "bo Afgańczycy, to ludzie, którzy za nimi przepadają".

"Jak się im da smycz, czy długopis, to od razu inaczej patrzą na żołnierza. Nawet mała dla nas rzecz, to dla nich coś wielkiego, coś co sprawia, że są przyjaźniej do wojska nastawieni" - przyznał Kostecki. Dodał, że przy okazji gadżety wręczane miejscowej ludności będą reklamować Polskę, przybliżać jej kulturę, obyczaje, historię.

"Będę miał co tydzień w afgańskiej telewizji godzinne wizyty, więc wtedy będę miał okazję do opowiadania o Polsce, do pokazywania jej np. na podstawie albumów, czy zdjęć" - przyznał rzecznik.

Jedna z osób z dowództwa I Brygady Pancernej w Wesołej dodała, że "takie gadżety, np. zeszyty i książeczki dla dzieci, zabawki rozdawane w wioskach sprawdziły się już w Iraku".

"Od razu inaczej na nas patrzyli, w Afganistanie będzie to samo" - zapewniał rozmówca PAP. Przyznał także, że wojsko rozsyła prośby o te dary, ponieważ nie ma pieniędzy na ich kupno. "A potrzeby edukacyjne społeczności afgańskiej są ogromne, oni o nas nie wiedzą praktycznie nic, dla nich szokiem jest, jak się dowiadują, że polskie kobiety nie nakrywają głów, czy chodzą w spodniach" - dodał.

Jedną z organizacji pozarządowych, do których zwrócono się o gadżety jest olsztyńskie Stowarzyszenie Wspólnota Kulturowa "Borussia", które od 20 lat działa m.in. na rzecz dialogu między Polską, Rosją, a Niemcami, walczy też o zachowanie krajobrazu kulturowego Mazur. "Prośba wojska była dla nas niemałym zaskoczeniem, ale i zarazem docenieniem tego, że pracujemy na rzecz dialogu międzykulturowego" - powiedziała PAP Kornelia Kurowska z "Borussii". Dodała, że choć ta organizacja nie ma materiałów reklamowych po arabsku, "to w miarę możliwości postara się coś żołnierzom przekazać".

Żołnierze VII zmiany jadą do Afganistanu w kwietniu.

jwo/ abr/ jra/

Komentarze: 3

  • 1: X@# z IP: 188.33.151.* (2010-01-29 13:30)

    Ładna reklama, z bronią w ręku !!! Obłuda i nic więcej. Lepiej by siedzieli w bazie i się nie pokazywali. Przynajmniej wstydu nie będzie. Ciekawe jaki % Polaków akceptuje tych "najemników". Gorszej reklamy to Polska nie miała.

  • 2: wjw z IP: 95.40.112.* (2010-01-29 13:44)

    Taniej byłoby chyba się stamtąd wynieść.

  • 3: n z IP: 213.25.175.* (2010-02-01 14:33)

    Po co wojsku gadzety w Afganistanie. Polska powinna wycofac stamtad wojska. Wojna kosztuje i to sporo.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter