zaloguj się do e-DGP
statystyki

W piątek przesłuchanie Drzewieckiego przed komisją śledczą

skomentuj

W piątek przed hazardową komisją śledczą przesłuchany zostanie były minister sportu Mirosław Drzewiecki. To drugi, obok b. szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego, polityk PO, który - według CBA - działał na rzecz biznesmenów z branży hazardowej, przede wszystkim Ryszarda Sobiesiaka.

Publikacja: 21 stycznia 2010, 19:24 Aktualizacja: 21 stycznia 2010, 21:34

Drzewiecki miał też - jak zeznał przed komisją śledczą b. szef CBA Mariusz Kamiński - pomagać w załatwieniu córce Sobiesiaka, Magdalenie, posady w zarządzie Totalizatora Sportowego. Według byłego szefa Biura, Drzewiecki mógł być również jednym z ogniw w łańcuchu przecieku o akcji CBA dotyczącej kontaktów biznesmenów z branży hazardowej z politykami PO.

Według materiałów CBA, Chlebowski i Drzewiecki mieli - podczas prac nad projektem zmian w ustawie o grach i zakładach wzajemnych - działać na rzecz biznesmenów z branży hazardowej. Obaj politycy odrzucają zarzuty, jednak Drzewiecki stracił funkcję ministra sportu, a Chlebowski - funkcję szefa klubu PO i przewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Z materiałów CBA wynika, że w związku z pracami nad nowelizacją ustawy hazardowej biznesmenom z branży hazardowej zależało na tym, aby nie został rozszerzony katalog gier objętych dopłatami (chodziło o gry spoza monopolu państwowego, czyli np. na automatach).

Prace nad nowelizacją ustawy hazardowej zainicjował na początku 2008 r. minister finansów Jacek Rostowski. Jak sam mówił przed komisją śledczą, zaproponował wprowadzenie dopłat do gier (nieobjętych monopolem państwa, m.in. gier na automatach), by tu znaleźć pieniądze na finansowanie budowy stadionu narodowego i Narodowego Centrum Sportu, czyli kompleksu sportowego na terenie sąsiadującym ze stadionem narodowym. W ten sposób minister finansów chciał odciążyć budżet państwa.

Rostowski tłumaczył, że choć sam mógł wprowadzić zapis o dopłatach do projektu nowelizacji, to jednak zależało mu na tym, aby pieniądze z dopłat, które trafiają do Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej, zostały przeznaczone konkretnie na budowę stadionu narodowego i NCS.

Ponieważ Funduszem tym rozporządza minister sportu, resort finansów zwrócił się do niego z pismem dotyczącym planów wprowadzenia dopłat. Pod koniec kwietnia 2008 r. Drzewiecki w piśmie do MF uznał wprowadzenie ich za niecelowe. Tłumaczył, że budowa stadionu narodowego w Warszawie będzie finansowana z budżetu państwa.

Rostowski powiedział przed komisją śledczą, że skoro dopłaty zostały uznane przez ministra sportu za niecelowe, 5 maja na spotkaniu kierownictwa resortu finansów zaakceptowany został projekt nowelizacji bez dopłat. Jednak 8 maja 2008 r. na spotkaniu poświęconym oszczędnościom budżetowym na następny rok, Rostowski poprosił Drzewieckiego, by jeszcze raz zastanowił się nad kwestią dopłat. Minister finansów miał mówić, że zależy mu dopłatach, tak by w ten sposób resort sportu zrezygnował z niektórych roszczeń względem budżetu.

Według Rostowskiego, po tej rozmowie Drzewiecki 21 maja przysłał pismo mówiące o celowości wprowadzenia dopłat i na późniejszej konferencji uzgodnieniowej ten wniosek ministra sportu został przyjęty.

Z kalendarium prac nad nowelizacją przygotowaną w kancelarii premiera wynika, że w sierpniu 2008 r. do Komitetu Stałego Rady Ministrów trafił projekt, w którym dopłaty były. Komitet rozpatrzył projekt 18 września i rekomendował go rządowi. Potem jednak trwały dalsze prace nad nim w Rządowym Centrum Legislacji, a także zajęła się nim Komisja Prawnicza. Dopiero w kwietniu 2009 r. wiceminister finansów Jacek Kapica ponownie skierował projekt do Komitetu Stałego Rady Ministrów. Również w tym projekcie - jak wynika z kalendarium prac nad nowelizacją - dopłaty były.

Komentarze: 3

  • 1: j z IP: 213.25.175.* (2010-01-22 02:18)

    Pan Minister Drzewiecki odpowie na kazde pytanie komisji sledczej

  • 2: Narodowiec. z IP: 83.19.37.* (2010-01-22 03:30)

    Ciekawe,?? jak ten Idioten, wykręci numer i zrobi kabaret,, żałosny to napewno;;!!//

  • 3: Hera z IP: 83.26.217.* (2010-01-22 06:53)

    Drzewiecki to oszust i nie tylko on.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter