31 osób, jak to określono - "nie-Słowian" - zabito w 62 napaściach rasistowskich, do których doszło w Moskwie w roku 2009 - podała w środę moskiewska milicja.
Publikacja: 20 stycznia 2010, 11:39 Aktualizacja: 20 stycznia 2010, 11:45
"W ubiegłym roku zarejestrowano 62 ataki na osoby o wyglądzie niesłowiańskim, z czego 26 to były zabójstwa, a 25 - napaści i pobicia, w następstwie których śmierć poniosło pięć osób" - powiedział szef moskiewskiej milicji, generał Władimir Kołokolcew.
Poinformował, że milicja zlikwidowała dziesięć grup ekstremistów i aresztowała 33 ludzi w trakcie dochodzenia w sprawie 34 przestępstw na tle rasistowskim, w tym 14 morderstw.
Przestępstwa tego rodzaju, popełniane przede wszystkim na imigrantach z republik poradzieckich, rozpleniły się wraz z upadkiem ZSRR w roku 1991.
Ataki ksenofobiczne doprowadziły w latach 2004-2008 do śmierci niemal 300 ludzi - informowała organizacja pozarządowa - Biuro ds. Praw Człowieka.
Według sondażu z grudnia niezależnego ośrodka Lewady 54 proc. Rosjan popiera hasło nacjonalistów: "Rosja dla Rosjan".

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.