Przynajmniej dwóch policjantów ochraniało poszukiwaną za oszustwa właścicielkę biura inwestycyjnego w Limanowej, ustaliła "Gazeta Wyborcza".
Publikacja: 18 stycznia 2010, 05:11 Aktualizacja: 18 stycznia 2010, 07:27
Monika B.-B. kusiła klientów wysoko oprocentowanymi lokatami w funduszach kapitałowych. Stróże prawa też powierzyli jej pieniądze. Kobieta znikła.
Gdy wszyscy poszukiwali lokalnej bizneswoman, policjanci doskonale wiedzieli, gdzie przebywa. Zwlekali z przyjęciem zawiadomienia od poszkodowanych, bo sami chcieli odzyskać pieniądze i prawdopodobnie tylko im się to udało.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.