Szef wojskowej służby zdrowia gen. Andrzej Wiśniewski może zostać odwołany, dowiedziała się nieoficjalnie "Rzeczpospolita".
Problemy generała miały się zacząć, gdy w resorcie podjęto decyzję o przetransportowaniu wojskowego szpitala polowego z Polski do naszej bazy Ghazni w Afganistanie. Gen. Wiśniewski miał być temu przeciwny. Twierdził, że w Afganistanie jest zbyt mało rannych, by przeniesienie tam szpitala miało sens.
Informatorzy gazety twierdzą też, że zastrzeżeń do generała było więcej. Kierownictwo resortu obwinia go o kiepski stan wojskowej służby zdrowia, choć nie ma on na to wpływu, bo brakuje pieniędzy, a lekarze - gorzej opłacani niż w cywilnej służbie zdrowia - uciekają z wojska. Co roku jest problem np. ze skompletowaniem wystarczającej liczby lekarzy, którzy pojechaliby do Afganistanu.
Po dymisji gen. Wiśniewski miałby zostać asystentem szefa Sztabu Generalnego, pisze "Rzeczpospolita".
1: czyt. z IP: 188.33.223.* (2010-01-11 08:57)
To tylko w wojsku może się zdarzyć. Nie nadaje się na stanowisku, to go na asystenta. Świetne. Profesjonalizacja, po żołniersku !!! Tylko po co?
2: czytelnik z IP: 195.187.86.* (2010-01-11 10:51)
Jak się nie nadaje, to za d*** i wyjazd z wojska, a nie przesuwanie na inne stanowisko.
3: Chore ambicje. z IP: 89.79.116.* (2010-01-11 12:25)
Powinien zwyciężać zdrowy rozsądek i rzeczowa analiza, a nie urażona niekompetentnego przełożonego chora ambicja.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.