zaloguj się do e-DGP
statystyki

Zakończyło się śledztwo ws. śmierci Michaela Jacksona

skomentuj

Policja Los Angeles oficjalnie zakończyła śledztwo w sprawie śmierci Michaela Jacksona i wkrótce przedstawi prokuraturze swoje wnioski, w których obarczy doktora Conrada Murraya odpowiedzialnością za śmierć "króla popu" - poinformowała dziś strona internetowa TMZ.

Publikacja: 8 stycznia 2010, 20:25 Aktualizacja: 8 stycznia 2010, 20:33

Według źródeł, na które powołuje się strona, lekarzowi zostaną postawione zarzuty, "prawdopodobnie nieumyślnego zabójstwa". TMZ pisze jednak, że będzie trudno udowodnić mu winę, bo "nie złamał żadnego prawa, dostarczając propofol Jacksonowi".

Murray przez ostatnie lata życia Jacksona była jego osobistym lekarzem i podczas przesłuchań przyznał, że wstrzykiwał mu bardzo silny środek uspokajający propofol, by ułatwić piosenkarzowi zaśnięcie.

Jackson zmarł 25 czerwca w swojej rezydencji w Los Angeles

Jackson zmarł 25 czerwca w swojej rezydencji w Los Angeles. Cierpiącemu na bezsenność piosenkarzowi lekarz podał wówczas propofol i dwa leki nasenne. Propofol, zazwyczaj używany w operacjach, powoduje trudności z oddychaniem i po jego podaniu pacjent wymaga stałego nadzoru.

Kiedy lekarz Jacksona zorientował się, że nie odpowiada on na bodźce, rozpoczął gorączkowe próby reanimacji, jednak król popu zmarł dwie godziny później, nie odzyskawszy przytomności. Autopsja stwierdziła ostre zatrucie organizmu lekami, a zwłaszcza propofolem.

Komentarze: 1

  • 1: n z IP: 213.25.175.* (2010-01-08 21:55)

    wyglada na to ze to nieumyslne spowodowanie smierci spowodowane przedawkowaniem lekow

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter