Senator Krzysztof Piesiewicz zawiesił we wtorek członkostwo w klubie parlamentarnym Platformy Obywatelskiej - poinformował PAP wiceszef klubu PO Grzegorz Dolniak. Prokuratura chce postawić Piesiewiczowi zarzuty m.in. posiadania narkotyków.
"Senator Piesiewicz w ślad za złożeniem immunitetu zawiesił swoje członkostwo w klubie parlamentarnym Platformy" - powiedział PAP Dolniak.
Rano we wtorek o Piesiewiczu rozmawiały władze klubu PO. Zapadła decyzja, że z Piesiewiczem porozmawia Marek Rocki, szef klubu PO w Senacie, a dopiero potem zapadnie decyzja co do dalszej przyszłości politycznej Piesiewicza. Oficjalnie władze klubu - poza Januszem Palikotem - nie chciały przesądzać, co stanie się z Piesiewiczem. Jednak nieoficjalnie przedstawiciel władz klubu przyznał we wtorek przed południem, że najlepszym wyjściem byłoby, gdyby Piesiewicz sam zdecydował się wystąpić z klubu Platformy.
Prokurator krajowy Edward Zalewski powiedział we wtorek w Radiu ZET, że zebrany w sprawie senatora materiał dowodowy jest wystarczający do postawienia mu zarzutu "posiadania, a także używania, a właściwie nakłaniania i ułatwiania używania środków psychotropowych innym osobom". Prokuratura wystąpiła już do Senatu o uchylenie immunitetu Piesiewiczowi, senator sam się go zrzekł.
Dolniak ocenił w rozmowie z PAP, że Piesiewicz zachował się godnie i odpowiedzialnie, "w sposób najlepszy dla niego samego, jak i dla klubu PO". Szerzej sprawy komentować nie chciał.
"Zawsze dla takich osób jak Piesiewicz jest miejsce w klubie Platformy"
Rzecznik klubu PO Andrzej Halicki zapewnił PAP, że Piesiewicz podjął tę decyzję samodzielnie, bez jakichkolwiek nacisków ze strony władz klubu. "Samemu stawiając się do dyspozycji, chce być poza wszelkimi wątpliwościami, konotacjami, interpretacjami, nie chce być czynnym członkiem żadnego z klubów" - podkreślił. Halicki zaznaczył, że kilkakrotnie głosował na Piesiewicza i że uważa ten głos za dobry. "Nie żałuję, że tak głosowałem" - podkreślił.
Odnosząc się do wątku szantażu w sprawie Piesiewicza, Halicki ocenił, że sytuacja przypomina "polowanie na osaczoną zwierzynę przez podłych ludzi". Zastrzegł jednak, że nie ocenia działań prokuratury.
Halicki pytany, czy Piesiewicz ma drogę powrotu do klubu Platformy, odparł, że "zawsze dla takich osób jak Piesiewicz jest miejsce w klubie Platformy". Zastrzegł, że sytuacja prawna musi zostać wyjaśniona. Dodał, że nie można osądzać senatora bez znajomości materiałów, które są przedmiotem śledztwa.
Wiceszef klubu PO Janusz Palikot wyraził zadowolenie w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie, że Piesiewicz sam zdecydował się, iż do czasu ostatecznego wyjaśnienia sprawy przez sąd nie będzie brał udziału w pracach klubu.
"Mnie akurat to, że Piesiewicz brał kokainę nie przeszkadza"
"Jeśli ten wyrok będzie łagodny dla niego, nie ma żadnego powodu, żeby nie wrócił (do klubu PO). Natomiast gdyby dzisiaj uniknął tej decyzji, to byśmy miesiącami, zamiast zajmować się normalną pracą, tłumaczyli, dlaczego tolerujemy sytuację, w której są tak duże wątpliwości co do jego zachowania" - mówił Palikot. Ocenił, że to "bardzo mądra" decyzja Piesiewicza, za którą można mu podziękować w imieniu polskiej demokracji.
Wiceszef klubu PO podkreślił, że jedną kwestią jest zarzucanie senatorowi posiadania kokainy, a drugą to, czy poddał się on szantażowi. "Mnie akurat to, że Piesiewicz brał kokainę - mówię to przeciwko swojej popularności, bo większość Polaków jest innego zdania - nie przeszkadza" - przyznał Palikot.
Wcześniej w wywiadzie dla RMF FM Palikot postulował, by oprócz opuszczenia klubu PO i zrzeczenia się immunitetu Piesiewicz w ogóle złożył mandat senatora. "Człowiek, senator, który się dał szantażować, który wpłacił okup (...) może niestety stanowić zagrożenie, może być szantażowany przez inne osoby, służby obcych państw itd. Ten fakt go dyskwalifikuje, a nie sprawa obyczajowa" - argumentował.
W rozmowie z dziennikarzami Palikot, nawiązując do wątku okupu, zastanawiał się jednak, czy był to "element operacji policyjnej, na wniosek pana senatora w celu skompromitowania i złapania na gorącym uczynku szantażystek, czy też to była akcja człowieka słabej woli, który chciał po prostu oddalić od siebie kłopoty i próbował sobie kupić czas".
1: wiktor z IP: 83.10.85.* (2009-12-15 12:58)
szanuje Piesiewicza, ale za glupote trzeba placic. Dziwki- szantazystki powiny poniesc kare, ale Piesiewicz nie moze byc ponad prawem. No, a zlozenie mandatu to pierwsze, co powinno nastapic.
Co do Palikota, to ma racje. Odejsc z polityki powinien rowniez ten, ktory finansuje swoja kampanie wyborcza przez podstawione slupy , ktory wyprowadza majatek do rajow podatkowych, ktory ucieka przed podatkami przy pomocy szemranych pozyczek- niepozyczek. Takze ten, ktory wkradl sie do politytki finansujac libacje politykow pewnej partii, oraz finansujac wydanie albumu szefa tejza partii. Palikot to taki karczmarz, ktoremu znudzilo sie wysluchiwanie tyrad balujacych u niego politykow i ktory zamiast rachunku zazadal wpisania go na listy wyborcze. Potem juz polecialo.
2: wiktor z IP: 83.10.85.* (2009-12-15 13:00)
Niedawno Eryk Mistewicz mowił, że Piesiewicz może z tej sprawy wyjść zwycięsko. Wkrotce zastosowano scenariusz na Sawicką (wyznanie Piesiewicza o myślach samobojczych), ktory miał wzruszyć opinię publiczną.
Ale ta jeszcze mocniej się wkurzyła...
No to wiceszef PO ogłasza, że trzeba się pozbyć Piesiewicza.
Gdyby to zrobił wiele dni temu, niektorzy mogliby uwierzyc w etyczne pobudki.
3: olek z IP: 83.10.85.* (2009-12-15 13:05)
Ludzie dajcie spokój, to "Pisiewicz" - to marna prowokacja dawnego CBA a za tym stało PiS, to jasne.
4: TW z IP: 83.10.85.* (2009-12-15 13:07)
GDYBY ZA ZLODZIEJSTWO OBCINANO REKE, TO PLATFORMA BYLABY PARTIA JEDNOREKICH BANDYTOW
5: adwokat z IP: 83.10.85.* (2009-12-15 13:10)
dziennik powinien się umówić na rozmowę z władzami adwokatury i zapytać co zamierzają robić w tej sprawie, jakie mają argumenty, terminy, procedury, itd. to będzie bardzo ciekawe. nikt nie zauważa, że senator piesiewicz to słynny adwokat, sumienie narodu.
6: Janeczek z IP: 83.20.86.* (2009-12-15 13:10)
Płacąc 30% podatku od zarobku, dodatkowo prawie za wszystokie towary i usługi 22% innego podatku , plus podatek kacyzowy i np. opodat. od nieruch - uzbiera sie prawie 65% !! które odprowadzam do tego złodziejskiego państwa, które jest dalej rozkradane i zadłużane przez obecną ekipę.
Całe to rządzenie platfusów sprowadza się do łupienia Polaków i rozkradania co się da. Nawet charytatywnego SMS-a łupią 22% podatkiem. A kto płaci "żołd " dla ćpuna senatora od platfusów? kto płaci "żołd" dla ćpuna posła z list platfusów ?
7: paulus z IP: 81.15.171.* (2009-12-15 13:18)
Pan Piesiewicz znanym adwokatem jest.
Czekamy na słynny sąd koleżeński.
8: jan 54 z IP: 77.254.198.* (2009-12-15 13:28)
słowa Chrystusa jak jesteś bez winy to weź kamień i uderz. ci którzy krytykują go za to sami mają dużo brudu za uszami.czyste" zdemoralizowane karły" komuś do uszka zaglądają u siebie istny burdel mają .
9: sofia z IP: 87.206.172.* (2009-12-15 13:34)
Jedynym wyjściem dla tego dawnego autorytetu moralnego jest honorowe zrzeczenie się mandatu senatora. Byłby wtedy prywatnym człowiekiem, a i do tego stanowczym facetem. Jednak przyklejenie się do fotela sprawia, że na to go nie stać. A mnie jako podatnika nie stać płacić mu na panienki, kokę i szantaże. No ale PO ma inne standardy - podwójna moralność, no i artychom więcej wolno! WSTYD!!!
10: charliefrown z IP: 80.50.234.* (2009-12-15 13:59)
Art. 80 ustawy o adwokaturze: Adwokaci i aplikanci adwokaccy podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej za postępowanie sprzeczne z prawem, zasadami etyki lub godności zawodu bądź za naruszenie swych obowiązków zawodowych, a adwokaci również za niespełnienie obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia, o którym mowa w art. 8a ust. 1, zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 8b.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.