zaloguj się do e-DGP
statystyki

Clinton: pragmatyzm zawiaduje podejściem USA do praw człowieka

skomentuj

Amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton zarysowała w poniedziałek stanowisko Waszyngtonu w kwestii przestrzegania praw człowieka na świecie. Jak wskazała, jest ono pragmatyczne, szczególnie w odniesieniu do Chin i Rosji, z którymi USA muszą współpracować.

Publikacja: 15 grudnia 2009, 02:51 Aktualizacja: 15 grudnia 2009, 07:26

Agencja Associated Press wskazuje, że wystąpienie Clinton na Uniwersytecie Georgetown było szczególnie istotne w kontekście przyznania Pokojowej Nagrody Nobla Barackowi Obamie. Odbierając to wyróżnienie amerykański prezydent wystąpił bowiem w obronie słusznych wojen, co dla wielu komentatorów było zaskoczeniem.

"Pragmatyzm z zasadami zawiaduje naszym podejściem do przestrzegania praw człowieka we wszystkich państwach, lecz w szczególności w Chinach i Rosji" - powiedziała szefowa amerykańskiej dyplomacji. Jak wyjaśniła, współpraca Waszyngtonu z Moskwą i Pekinem jest kluczowa dla zdrowia światowej gospodarki, postępów w denuklearyzacji, rozwiązania problemów bezpieczeństwa międzynarodowego oraz walki ze zmianami klimatu.

"Założenie, że musimy wybierać pomiędzy obroną praw człowieka a załatwianiem naszych interesów narodowych jest błędne. Ale założenie, że tylko przymus i izolacja są skutecznymi metodami promowania zmian demokratycznych, jest także błędne" - powiedziała Clinton.

Zarysowane przez szefową amerykańskiej dyplomacji pragmatyczne podejście oznacza, że USA będą "propagowały, wspierały i broniły zasad demokracji", która okazała się "najlepszym systemem politycznym jeśli chodzi o urzeczywistnienie praw człowieka w długim terminie". Waszyngton będzie jednak elastyczny w doborze środków, za pomocą których będzie dążył do tego celu.

"Gdy stare metody się nie sprawdzą, nie zawahamy się spróbować nowych" - wyjaśniła Clinton przypominając, że po latach bezskutecznego izolowania birmańskiej junty, Waszyngton próbuje ostatnio podjąć z nią dialog.

Clinton zaapelowała też do chińskich władz o ochronę praw mniejszości etnicznych w Tybecie i Sinkiangu, a także o przestrzeganie prawa obywateli do wypowiedzi i praktykowania wiary. "Jeśli chodzi o Rosję, potępiamy morderstwa dziennikarzy i aktywistów" - dodała.


Komentarze: 1

  • 1: sylwek z IP: 213.17.217.* (2009-12-15 08:56)

    standard, duży może więcej.
    Ciekawe, czy gdyby to Irak zaatakował Tybet, zamknął mnichów w obozach pracy przymusowej zniszczył świątynie, to amerykańska administracja byłaby równie elastyczna twierdząc że "założenie, że przymus i izolacja są skutecznymi metodami promowania zmian demokratycznych, jest także błędne"

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter