zaloguj się do e-DGP
statystyki

Prokuratura odmówiła śledztwa ws. podsłuchów u Gmyza i Giertycha

skomentuj

Prokuratura Okręgowa w Poznaniu odmówiła w piątek wszczęcia śledztwa w sprawie dotyczącej podsłuchiwania dziennikarza Cezarego Gmyza i prawnika Romana Giertycha. Uznano, że nie doszło do żadnego z przestępstw, o których pisali oni w swych doniesieniach. Teraz mogą się odwołać do prokuratury wyższej instancji.

Publikacja: 13 listopada 2009, 12:45 Aktualizacja: 13 listopada 2009, 14:25

O całej sprawie stało się głośno, gdy w październiku "Rzeczpospolita" napisała, że ABW nagrała rozmowę dziennikarza "Rz" Gmyza i Bogdana Rymanowskiego z TVN, prowadzoną z podsłuchiwanego telefonu podejrzanego o korupcję Wojciecha S. "Rz" podała, że nie zniszczono stenogramów z tego podsłuchu. Gazeta kwestionowała udostępnienie przez prokuraturę rozmów pełnomocnikowi wiceszefa ABW Jacka Mąki na potrzeby procesu cywilnego, jaki wytoczył on "Rz" za pomówienie go. Pełnomocnik Mąki mec. Piotr Siłakiewicz mówił, że o protokoły z podsłuchów wystąpił z własnej inicjatywy.

Premier Donald Tusk zapowiedział kontrolę w ABW, bo "zbyt łatwo w Polsce zakłada się podsłuchy i je upublicznia". Potem ogłosił, że nie ma podstaw do odwołania Mąki i zapowiedział zmiany prawa co do podsłuchów, w tym ograniczenie wykorzystania ich w procesach cywilnych.

ABW ujawniła zaś, że nagrania Gmyza i Rymanowskiego dokonali "operatorzy telekomunikacyjni, bez udziału ABW", która dokonała tylko "odsłuchu rozmów". Prokuratura Krajowa zbadała działania Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, która udostępniła nagrania na potrzeby procesu Mąki z "Rz". Uznano, że nie ma podstaw do wszczęcia "dyscyplinarki", a podsłuchane rozmowy mają znaczenie dla postępowania wobec S. Sprawę bada też sejmowa speckomisja.

"Przeprowadzenie kontroli i utrwalenie treści rozmów telefonicznych (...) nie realizuje znamion przestępstwa"

Do prokuratury wpłynęły dwa zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa. Gmyz napisał o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na nielegalnym - jego zdaniem - podsłuchiwaniu i wykorzystaniu rozmów między nim a Rymanowskim. Drugie, złożone przez mec. Giertycha, dotyczyło nielegalnej - jego zdaniem - kontroli rozmów między nim a jego klientem, Wojciechem S., dziennikarzem podejrzanym o korupcję. Poznańska prokuratura została w październiku wyznaczona do rozpoznania całej sprawy.

"Przeprowadzenie kontroli i utrwalenie treści rozmów telefonicznych (...) nie realizuje znamion przestępstwa, które miałoby polegać na niedopełnieniu obowiązków lub przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych. Zastosowanie podsłuchu procesowego możliwe jest na podstawie decyzji sądu, w wyjątkowej sytuacji na podstawie decyzji prokuratora i ten podstawowy warunek został spełniony. Kontrola i utrwalenie treści rozmów telefonicznych Wojciecha S. została zarządzona postanowieniem sądu, co czyni ją kontrolą legalną" - poinformowała w piątek na konferencji prasowej rzeczniczka prokuratury Magdalena Mazur-Pruspowiedziała Mazur-Prus.

Jak dodała, prokuratura nie stwierdziła, by utrwalanie rozmów naruszało tajemnicę dziennikarską. Według prawa prasowego tajemnica dziennikarska dotyczy zachowania w tajemnicy przez dziennikarza m.in. danych osób udzielających informacji, jeśli osoby te zastrzegły podawanie tych danych. Według prokuratury, zarejestrowane rozmowy, w których rozmówcami byli Rymanowski i Gmyz nie wiązały się z ujawnieniem informatorów dziennikarzy.

Nie było więc przeszkody do ich procesowego wykorzystania

Zdaniem prokuratury, zebrane materiały nie zawierały też tzw. tajemnicy obrończej, czyli tajemnicy związanej z udzielaniem pomocy prawnej dotyczącej obrony w sprawie odpowiedzialności karnej. Nie było więc przeszkody do ich procesowego wykorzystania.

Prokuratura nie stwierdziła by doszło do popełnienia przestępstwa w związku z niezniszczeniem materiałów pochodzących z prowadzonej kontroli i utrwalania rozmów telefonicznych. Jak podkreśliła Mazur-Prus, to sąd a nie prokurator zarządza zniszczenie utrwalonych zapisów, jeżeli nie mają one znaczenia dla prowadzonego postępowania karnego.

W sprawie udostępnienia stenogramów z podsłuchów innym osobom prokuratura stwierdziła, że zgodnie z prawem prokurator może udostępnić akta postępowania osobom z nim niezwiązanym.

Komentarze: 9

  • 1: bulba z IP: 79.191.89.* (2009-11-13 14:07)

    adwokatów POdsłuchiwać ? a fuj ,..

  • 2: wiktor z IP: 87.105.233.* (2009-11-13 14:12)

    Ja się pytam: gdzie ja żyję i mieszkam ? W Korei Północnej czy może na Białorusi ? A może to raj bananowy typu Honduras albo Wenezuela ? Tam takie numery przechodzą bez echa , tak jak u nas nad Wisłą i Odrą ! Demokracja , sprawiedliwość zostały przez PO sprowadzone do POziomu SZAMBA ! I winą za taki stan rzeczy ponoszą WYBORCY ! Ci co oddali swój głos na Don Alda i jego bandę powinni ze wstydu zapaść się pod lodami Grenlandii i nie ujawniać się przez 25 lat ! Wstyd , wstyd i jeszcze raz jest mi wstyd że mieszkam w takim kraju co ma w czterech literach prawo , demokrację i sprawiedliwość !

  • 3: wiktor z IP: 87.105.233.* (2009-11-13 14:13)

    W Tuskokracji normą jest...że, prokurator zna z podsłuchów rozmowy podejrzanego z adwokatem !
    Normą jest też, że sprawę rozstrzyga jednosobowo jakiś prokurator z POznania
    Co będzie następne ? Morderstwa polityczne ?

  • 4: wiktor z IP: 87.105.233.* (2009-11-13 14:23)

    cyt:
    "śledczy zapisów tych rozmów nie zniszczyli, lecz - przeciwnie - włączyli je do akt sprawy, czyli - jak dowodzą znawcy prawa karnego - złamali artykuły 178 i 226 kodeksu postępowania karnego, zgodnie z którymi nie wolno przesłuchiwać adwokatów na okoliczność wiedzy, którą zdobyli oni od ich klientów, ani tym bardziej podsłuchiwać ich rozmów z klientami ani wiedzy tej wykorzystywać.

    To reguła absolutnie elementarna. Tak elementarna, że gdyby - zdaniem profesora prawa z Uniwersytetu Warszawskiego i zarazem adwokata Piotra Kruszyńskiego - nie legitymował się nią student prawa trzeciego roku, dostałby od niego ocenę niedostateczną. To jednak nie wszystko, bowiem przeciw tym prokuratorom - zdaniem prof. Kruszyńskiego - “powinno zostać wszczęte postępowanie karne”.

  • 5: Wiktoryna z IP: 83.10.79.* (2009-11-13 14:27)

    Prawo i szambo niczym sie nie roznia w PO.

  • 6: wiktor z IP: 87.105.233.* (2009-11-13 14:47)

    Panowie dziennikarze, proszę tylko o małe porównanie reakcji PT Redaktorów. Gdyby taka sytuacja miła miejsce za czasów Rządu PiS, nie zostawilibyście suchej nitki. Byłby jeden wielki lament, nawert na Jamajce. Wszystki siły byłyby skierowne przeciw PiS. Nie jestem ich zwolennikiem, ale prosze o elemenatrną uczciwośc. Bo mimo wszystko PiS nie zawłaszczał Państwa POlskiego. Wszystkie rzazuty przeciw Panu Ziobro są obecnie przez sądy odrzucane. I co Państwo robicie? Piszecie o tym? prowadzicie wywiady etc? nie!!!

  • 7: Niestety z IP: 87.205.62.* (2009-11-13 19:40)

    Bezczelność, ignorancja i już chyba sobiepaństwo.

  • 8: mcr z IP: 79.163.123.* (2009-11-13 22:11)

    polecam zapoznanie się z art. 156 kpk, a dopiero potem dyskusję...
    żaden z was nie ma pojęcia o procesie, a powtarza bzdury za dziennikarzynami...
    jak coś nie jest zabronione,to jest dozowlone - koniec.kropka.

  • 9: ZG delator z IP: 213.238.115.* (2009-11-14 11:49)

    Polska to PAŃSTWO PAPIEROWE czyli takie, które istnieje tylko na papierze. Można je znaleźć na mapie. Tu od ponad 1000 lat mieszka Naród, który posługuje się własnym językiem. Mamy swoją historię, obyczaje oraz spisywane prawa. Mamy Konstytucję, która jest zbiorem podstawowych praw i obowiązków obywatelskich. Mamy też dziesiątki tysięcy aktów prawnych wzajemnie sprzecznych i wykluczających się a spisanych na milionach stron. Powoływanie się na Konstytucję w: sądzie, prokuraturze, czy jakimś urzędzie lub na policji wywołuje jedynie salwy śmiechu lub obojętne wzruszenie ramionami albo niemal w każdej sprawie pada odpowiedź typu: „na wiosnę drzewa są zawsze zielone”. Każdy kto ma dostęp do internetu może sam sprawdzić co to jest PAŃSTWO PAPIEROWE. Okazuje się, że najpopularniejsza przeglądarka odnajduje zaledwie kilka tekstów podanej frazy w tytule strony. Jak to jest? Można to sprawdzić zaglądając do mojego bloga pod tytułem: BARDZO POLITYCZNIE Zbigniew Grabowski delator. Jest tam już kilka tekstów, które mają w tytule frazę PAŃSTWO PAPIEROWE a których nie może odnaleźć najpopularniejsza wyszukiwarka. Zapraszam do lektury i własnych przemyśleń.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter