Przeciętna polska rodzina wyda na święta Bożego Narodzenia ok. 1500 zł, czyli 1,6 proc. więcej niż przed rokiem - wynika z badań przeprowadzonych przez firmę Deloitte. Prawie połowa zostanie przeznaczona na prezenty, głównie na perfumy i książki.
Publikacja: 12 listopada 2009, 13:03 Aktualizacja: 12 listopada 2009, 13:07
Badenie dowodzi też, że mimo kryzysu przy świątecznych zakupach będziemy mniej oszczędni niż mieszkańcy Europy Zachodniej.
Sonda Deloitte została przeprowadzona we wrześniu i październiku 2009 r. na grupie ponad 17,5 tys. europejskich konsumentów, w tym ponad 900 z Polski.
Wynika z niej, że 61 proc. Polaków zamierza wydać na zbliżające się święta tyle samo lub więcej niż w roku ubiegłym. Będzie to średnio 1500 zł na rodzinę, czyli o 1,6 proc. więcej niż przed rokiem. Ci, którzy planują ograniczenie wydatków, jako główną przyczynę wskazują to, że mają długi (55 proc. badanych w Polsce i 64 proc. w Europie Zachodniej).
"Polacy patrzą w swoją przyszłość optymistycznie i nie będą specjalnie oszczędzać na świętach"
Rodzina z Europy Zachodniej planuje wydać na Boże Narodzenie przeciętnie 700 euro, czyli o 6,3 proc. mniej niż w 2008 r. Najbardziej oszczędni zamierzają być Holendrzy i wydać 400 euro na rodzinę, a najmniej Irlandczycy, którzy planują świąteczne zakupy za ok. 1100 euro na rodzinę.
"Polacy patrzą w swoją przyszłość optymistycznie i nie będą specjalnie oszczędzać na świętach, podobnie jak inni mieszkańcy Europy Wschodniej, z których tylko Czesi chcą wydać mniej niż przed rokiem. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że 63 proc. pytanych naszych rodaków sądzi, że ich sytuacja finansowa w przyszłym roku się poprawi lub pozostanie bez zmiany, a tylko 21 proc., że się pogorszy" - powiedział na czwartkowej konferencji prasowej ekspert Deloitte Adam Chróścielewski.
Magdalena Jończyk z Deloitte podkreśliła, że Polacy podchodzą do świątecznych zakupów najczęściej w sposób przemyślany. "57 proc. z nas planuje swój tegoroczny świąteczny budżet, podobnie zresztą jak w latach poprzednich. Natomiast 9 proc. z tych, którzy dotychczas dokonywali zakupów spontanicznie, teraz to zmieni. 33 proc. Polaków nadal będzie kupowało bez planu" - powiedziała.
Dzieci i nastolatki we wszystkich krajach dostają przeważnie gry edukacyjne i książki
Z badania Deloitte wynika, że dla 58 proc. Polaków najważniejsza przy świątecznych zakupach będzie niska cena (w Europie Zachodniej dla 40 proc.). Będą kupować głównie w hipermarketach i centrach handlowych. Jeśli chodzi o prezenty, to coraz bardziej popularne są sklepy dyskontowe, w których planuje zrobić zakupy 14 proc. ankietowanych. Natomiast 27 proc. zamierza wykorzystać do tego celu internet.
Najpopularniejsze prezenty świąteczne w Polsce to kosmetyki oraz książki, i tego też nasi rodacy najczęściej oczekują. Na trzecim miejscu w oczekiwaniach znalazła się gotówka, ale tę Polacy otrzymują jednak najrzadziej. Dzieci i nastolatki we wszystkich krajach dostają przeważnie gry edukacyjne i książki.
Z ankiety wynika, że wszyscy pytani przez Deloitte - tak samo z Polski, jak i z Europy Zachodniej oraz Wschodniej - zamierzają w tym roku oszczędzić na spotkaniach towarzyskich. Brytyjczycy i Irlandczycy zamierzają wydać na ten cel o ponad 21 proc. mniej niż rok temu. Polacy zaś tylko o niecały 0,9 proc. mniej.
1: kszysztof Barecki z IP: 77.254.218.* (2009-11-12 13:28)
od i kryzys bieda ponoć a na święta co roku wydajemy więcej czyżby tylko niektóre media i PIS mówił o kryzysie?.
2: bibuła z IP: 78.8.106.* (2009-11-12 13:39)
Obłuda. Najwięcej wyda biedny rolnik, lekarz, prawnik i nauczyciel oraz pielęgniarka...
3: enigma z IP: 83.238.194.* (2009-11-12 13:48)
średnio, to kura i krowa mają po trzy nogi - i jaki z tego wniosek?
Brytyjczycy i Irlandczycy wydadzą 21 proc mniej bo zaoszczędzą na wykwintnych trunkach i posiłkach, a u nas mniej tylko o 1 proc, bo meduza i lornetka nadal w podobnej cenie.
Po co komu ankiety, z których nic sensownego nie wynika i które drażnią tylko tych, dla których owe 1500 zł to niekiedy więcej niż całkowity budżet domowy?
4: Janeczek z IP: 83.20.181.* (2009-11-12 14:17)
Czyli wydadzą po jakieś 400 euro , czyli więcej niż fryce za Odrą !
platfusy dla propagandy i piaru prokurują już takie androny, że śmiech ogarnia.
Najpewniej przed wigilią ogłoszą, że jako potęga gospodarcza w poczuciu dumy z sukcesu platfusów posłaliśmy w kosmos ustrojone drzewko choinkowe, które będzie można na bezchmurnym niebie na wigilię przez lornetkę pooglądać. Prosimy już kupować lornetki !!!
5: emeryt z IP: 213.192.122.* (2009-11-12 15:24)
Renta 590zł.,leki 230zł.Co za głupoty pieprzą ci badacze.
6: Nauczyciel z 30 letnim stażem z IP: 89.231.194.* (2009-11-12 16:26)
Komuś się w głowie p...ło! To nie możliwe, nawet przy zarobkach 2,2tys.zł miesięcznie. Najczęściej jedna osoba w rodzinie pracuje, gdy ma się 2-3 dzieci i opłaci opłaty, to tylko się wegetuje do następnej pensji.
7: S-w z IP: 62.111.200.* (2009-11-12 19:00)
Wierutne bzdury. Co to za firma.!
Jak można porównywać 400 czy 1000 euro do wymyślonych 1500 zł.? Dla wielu polskich rodzin te 1500 zł to marzenie.
A kysz! Deloitte?! Miejcie odrobinę realizmu.
8: filologini z IP: 83.11.170.* (2009-11-13 11:37)
Jeśli o Polaków chodzi, to sondaż, jak zwykle przeprowadzony przed gmachem sejmu lub wśród 'polskich' pracowników firmy Deloitte i znajomych pani Magdaleny Jończyk.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.