Wirusolog Alexander Kekule zarzucił władzom niemieckim - centralnym i krajów związkowych - że kupiły niewłaściwą szczepionkę przeciw grypie A/H1N1 (zwanej też świńską grypą).
Kekule - dyrektor Instytutu Mikrobiologii Medycznej kliniki uniwersyteckiej w Halle - powiedział radiu MDR Info, że szczepionka ta zawiera substancję, wzmacniającą jej działanie. Twierdzi, że substancja ta ma "znaczne" działania uboczne. W zasadzie jej użycie byłoby uzasadnione w przypadku "niebezpiecznego wirusa, w rodzaju wirusa ptasiej grypy", natomiast jest "całkowitą przesadą" w przypadku świńskiej grypy.
Kekule uważa, że znacznie przydatniejsza jest szczepionka, jaką zamówiło sobie wojsko - nie ma ona żadnego "wzmacniacza" i działa tak samo jak szczepionka przeciw zwykłej grypie sezonowej. Stosuje się ją m.in. w USA. Przewaga klasycznej szczepionki polega na tym, że sprawdziła się już ona "miliardy razy".
Resort obrony potwierdził w poniedziałek doniesienia prasowe, że Bundeswehra zamówiła dla swoich żołnierzy własną szczepionkę przeciwko grypie A/H1N1, pozbawioną "kontrowersyjnych substancji dodatkowych".
W szczepionce dla żołnierzy nie ma - jak twierdzi ta gazeta - "kontrowersyjnych substancji dodatkowych ani zawierających rtęć środków konserwujących". Jest to szczepionka Celvapan firmy Baxter, dopuszczona 6 października do stosowania w UE.
Agencja dpa informuje, że niemiecki związek pediatrów domaga się, by u dzieci w wieku od 6 miesięcy do 6 lat również stosować szczepionkę "bez dodatków wzmacniających".
1: nnn z IP: 193.22.252.* (2009-10-12 16:08)
Czy to nie paranoja albo celowe działanie. Wjakim celu kupowane są takie szcepionki??? Chyba nie z dbałości o zdrowie ludzi.
2: xav z IP: 94.23.37.* (2009-10-13 10:38)
Szczepienia u dzieci powodują autyzm i inne powikłania poszczepienne. Ochrona przez wirusami nie może być za cenę choroby i zniszczenia życia innych ludzi. Otwórzcie oczy szczepionki są szkodliwe, jest ich za dużo zwłaszcza dla małych dzieci.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.