Szef MSZ Radosław Sikorski oświadczył w środę, że Polska w relacjach z partnerami wschodnimi "w sposób adekwatny reaguje na próby fałszowania historii". Podkreślił też, że w relacjach z Rosją Polska nie powinna stosować polityki "pyszałkowatej wojowniczości" czy "prowincjonalnej bojaźliwości".
W październiku w Jekaterynburgu ma odbyć się konferencja naukowa "Polska i Rosja w czasie II wojny światowej"
Sikorski mówił, że on sam wielokrotnie występował w mediach rosyjskich, także tych nadających na zagranicę i prezentował tam polski punkt widzenia na kwestie historyczne.
Podkreślił, że "w samej Rosji znajduje się szerokie grono dziennikarzy i publicystów przyjaciół Polski, którzy zajmują się nieustannie prostowaniem przedstawianej oficjalnie fałszywej wersji historii".
Poinformował, że w najbliższy poniedziałek w Warszawie odbędzie się konferencja prasowa PISM poświęcona wydaniu książki "Kryzys 1939 r. w interpretacjach polskich i rosyjskich historyków". W październiku w Jekaterynburgu ma odbyć się konferencja naukowa "Polska i Rosja w czasie II wojny światowej".
Sikorski spotkał się z Komisją Spraw Zagranicznych w związku wnioskiem grupy posłów PiS, którzy chcieli, aby szef MSZ przedstawił "informację w sprawie przyczyn braku reakcji rządu Rzeczypospolitej Polskiej na próby rewizji przez rosyjskie instytucje publiczne historii dotyczącej przyczyn wybuchu II wojny światowej".
1: bulba z IP: 83.22.137.* (2009-09-24 07:45)
W Ameryce Północnej wyglądało to tak, że
-postępująca ekspansja kolonizatorów przerywana była paktami z plemionami indiańskimi, które następnie zrywane były przez zachodnich najeźdźców w dogodnych dla nich momentach.
- Naiwni Indianie wielokrotnie zawierzali układom z białymi, dając się w tym procesie stopniowo rugować z ziem i eksterminować. Można by w tym momencie pokiwać głową nad ich głupotą, ale zamiast tego warto zwrócić uwagę na pewien naród w Europie Środkowej, którego społeczeństwo w zaledwie sześćdziesiąt lat po monstrualnych zbrodniach dokonanych na nim przez Niemców, uznało tych ostatnich za swych największych przyjaciół.
- Nie bez kozery niemiecki cesarz Wilhelm używał w stosunku do tego narodu miana Irokezi.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.