zaloguj się do e-DGP
statystyki

"Gość Niedzielny" ma przeprosić Alicję Tysiąc za sugestie, że chciała zabić swoje dziecko

skomentuj

Redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego" ks. Marek Gancarczyk i wydawca tego tygodnika, czyli archidiecezja katowicka mają przerosić Alicję Tysiąc i zapłacić jej 30 tys. zł za naruszenie dóbr osobistych. Katowicki sąd okręgowy uznał dziś, że w tekstach tygodnika znalazły się sformułowania napastliwe, obraźliwe i pogardliwe.

Publikacja: 23 września 2009, 11:12 Aktualizacja: 23 września 2009, 15:42

Strona pozwana zapowiada apelację od wyroku. Uważa, że orzeczenie jest wymierzone w konstytucyjne wartości wolności słowa i wolności prasy.

Zdaniem sądu niektóre publikacje w katolickim tygodniu nie były krytyką aborcji i wyroku trybunału w Strasburgu w sprawie Alicji Tysiąc, ale "atakiem na pojedynczą osobę i wyrazem skrajnie negatywnych emocji do tej osoby skierowanych".

"To były słowa pogardy, niechęci, napastliwości i nie służą niczemu innemu, jak tylko wyrażeniu tych złych uczuć" - powiedziała sędzia Ewa Solecka. Jak podkreślała w uzasadnieniu wyroku, wolność prasy jest jednym fundamentów demokratycznego państwa, ale ochrona prawna przysługuje także jednostce.

Tysiąc chciała usunąć ciążę, bo urodzenie dziecka mogło grozić jej utratą wzroku

Alicja Tysiąc chciała usunąć ciążę, bo urodzenie dziecka mogło grozić jej nawet utratą wzroku. Po porodzie jej wzrok pogorszył się; przyznano jej pierwszą grupę inwalidzką. Na brak możliwości aborcji poskarżyła się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który przyznał jej 25 tys. euro odszkodowania. Istotą orzeczenia trybunału w Strasburgu było wskazanie na brak w polskim prawie procedur odwoławczych od decyzji lekarzy.

W pozwie Tysiąc domagała się 50 tys. i przeprosin za bezprawne sugerowanie w "GN", że usiłowała dopuścić się zabójstwa. Zarzuciła też tygodnikowi, że ingerował w jej życie prywatne poprzez sugerowanie, że nie chciała swego dziecka oraz że porównał ją do hitlerowskich zbrodniarzy. Uważała też, że gazeta bezprawnie zamieściła jej zdjęcie.

Strona pozwana domagała się oddalenia powództwa. "GN" zaprzecza np., by porównywał Tysiąc do zbrodniarzy hitlerowskich. Pozwani podnosili, że w publikacjach znalazły się oceny, do których mają prawo zgodnie z zasadą wolności słowa.

Zgodnie z wyrokiem, po uprawomocnieniu się orzeczenia ks. Gancarczyk i archidiecezja katowicka mają zamieścić na trzeciej stronie tego tygodnika przeprosiny następującej treści: "Archidiecezja katowicka, jako wydawca, i Marek Gancarczyk, jako redaktor naczelny tygodnika "Gość Niedzielny", przepraszają panią Alicję Tysiąc za bezprawne porównanie pani Alicji Tysiąc do hitlerowskich zbrodniarzy odpowiedzialnych za zagładę Żydów w obozie Oświęcim-Brzezinka oraz za męczeństwo Żydów w gettach".

W tekście przeprosin ks. Gancarczyk i wydawca tygodnika mają też wyrazić ubolewanie, że "poprzez bezprawne naruszenie dóbr osobistych pani Alicji Tysiąc i używanie języka nienawiści spowodowali ból i krzywdę Alicji Tysiąc".

Komentarze: 49

  • 1: ! z IP: 83.14.75.* (2009-09-23 11:25)

    brawo

  • 2: ŻADEN WYROK SĄDU NIE ZAPRZECZY PRAWDZIE... z IP: 213.238.121.* (2009-09-23 11:46)

    Ten wyrok "niezawisłego" sadu to skandal!!! Prawda jest taka, że kobieta, która zamierza dopuścić się aborcji w rzeczywistości chce ZABIĆ swoje własne dziecko, zaś Gość Niedzielny napisał prawdę. I nic tu nie pomorze żadne głupie prawnicze gadanie Sądu, który próbuje zaprzeczyć oczywistym faktom, bo aborcja powoduje śmierć dziecka nienarodzonego (i taka jest prawda). Wstyd mi za polski "sąd", bo sam jestem z tej branży... A tak na marginesie - JAK CZUJE SIĘ TAKIE DZIECKO, KTÓRE MIAŁO BYĆ ZABITE??? Jak bym miał taką matkę, która chciała mnie zabić to wstydziłbym się jej, a po osiągnięciu pełnoletności zerwał z nią kontakty i zmienilbym nazwisko. A tak naprawdę tą biedną kobietę podpuściły i wykorzystały radykalne feministki.

  • 3: do czlowieka z branzy z IP: 83.14.75.* (2009-09-23 11:49)

    tzn co sprzatasz w prokuraturze?
    parzysz kawe na komisariacie?

    Sad orzeka zgodnie z przepisami prawa.
    Masz pretensje - miej je to ustawodawcy - sejmu - poslow.

    Poza tym trzeba sie zastanowic czy mozna zabic cos nienarodzonego.

    Mozna wyburzyc dom niewybudowany?

    A moze sciac drzewo, ktore jeszcze nie wyroslo?

    I co z prezerwatywami - czy to masowi mordercy?

  • 4: tarles z IP: 213.25.120.* (2009-09-23 12:17)

    to duży krok do normalności w tym KATOLICKIM kraju - a tak na marginesie, skąd w ludziach ( mienią się katolikami), tyle nienawiści i agresji dla inaczej myślących. Przecież hasłem naczelnym jest pokora i niesienie dobroci.

  • 5: Wildcat z IP: 213.134.189.* (2009-09-23 12:33)

    Niestety prawdą jest, że pani Alicja nie chciała tego dziecka, gdyż chciała aby lekarze dokonali aborcji. W Gościu Niedzielnym napisali to dosadniej.
    Aktualnie wykorzystując zaistniałą sytuację zrobiła z tego niezły biznes. Jeszcze jakiś czas będzie na tym zarabiała. Taka jest prawda.
    Dziwna moralność.

  • 6: selrat z IP: 83.27.90.* (2009-09-23 12:47)

    re tarles mam nadzieję że doświadczysz "normalności" w eutanzji, bo już na aborcję za późno !

  • 7: mira z IP: 83.31.140.* (2009-09-23 13:02)

    Swiadome macierzyństwo, czyli środki antykoncepcyjne i wszystko w tej sprawie . Jeśli Pani Alicja nie mogła mieć dziecka to czemu się nie zabezpieczyła. W najgorszej sytuacji jest obecnie dziecko, którego miało nie być.
    Niesmaczna ta cała sytuacja i nawet pisać się nie chce.

  • 8: Do. 3 z IP: 213.238.121.* (2009-09-23 13:07)

    Żaden przepis prawny nie upoważniał Sądu w tym stanie faktycznym do zasądzenia na rzecz Pani Tysiąc zadośćuczynienia.
    Niezbudowany dom jeszcze nie istnieje, zaś poczęte, ale nienarodzone dziecko żyje i oddycha w brzuchu swojej matki. Poza tym różnica między domem a nienarodzonym dzieckiem jest taka, że dziecko to człowiek (który posiada już małe rączki, główkę, mózg i serce), zaś dom jest rzeczą. Nie można zniszczyć rzeczy, której jeszcze nie zbudowano, ale można zabić dziecko, które się jeszcze nie narodziło. Przykro mi, ze tego nie dostrzegasz...

  • 9: Okon z IP: 62.21.92.* (2009-09-23 13:09)

    "Sędzia wskazała m.in., że katolicy mogą wyrażać swoją dezaprobatę moralną wobec wykonywania zabiegu aborcji - nazywać aborcję zabójstwem - ale w sensie ogólnym, a nie w odniesieniu do konkretnej osoby."
    Bo padnę... w sensie ogólnym ktoś kradnie, ale nie jest złodziejem ? Ktoś nie kłamie, tylko "mija się z prawdą"?

  • 10: Okos z IP: 62.21.92.* (2009-09-23 13:15)

    Nie kłamie, tylko mija się z prawdą, nie cygani, tylko romuje...
    http://www.youtube.com/watch?v=y9uM_6GLV_k

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter