Choć zabrania tego prawo, dowódca tajnej jednostki specjalnej GROM jest formalnie - zgodnie z sądowymi dokumentami - prezesem prywatnej spółki, która mieści się u niego w domu. Skutek? W sądzie gospodarczym i internecie adres dowódcy GROM-u może znaleźć każdy.
Pułkownik Dariusz Zawadka w GROM-ie służył od 1991 r. Był na kilku misjach: na Haiti, w Chorwacji, Kosowie. Dowodził kontyngentem GROM w Iraku. Odszedł do rezerwy w 2004 r. i zajął się biznesem. W lipcu 2008 r. wrócił do wojska - został dowódcą GROM-u. Wtedy postanowił zadbać o anonimowość i... zlikwidował swój profil na Naszej-klasie. Unikał też kontaktów z mediami.
Ale jego dane osobowe można odnaleźć. Trzy lata temu Zawadka założył swoją kolejną spółkę razem z Wojciechem Brochwiczem, znanym adwokatem, byłym dyrektorem UOP. Firma miała zajmować się m.in. handlem paliwami i działalnością detektywistyczną (specjalnie nie podajemy jej nazwy). W rejestrze KRS jest adres tej spółki. Okazuje się, że to... adres prywatnego mieszkania pułkownika.
Według dokumentów w sądzie rejestrowym spółka nie złożyła nigdy bilansu. Nie zawiadomiła też, że nie prowadzi działalności, a Zawadka wciąż ma w niej udziały i wciąż jest w zarządzie. Gdyby tak było, oznaczałoby to działanie wbrew prawu - ustawa o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych zabrania im wchodzić w skład organów spółek, innych przedsiębiorców oraz fundacji.
Zawadka uważa, że nie popełnił żadnego błędu. "Ta spółka nigdy nie wystartowała, nigdy nie podjęła żadnej działalności" - wyjaśnia. "Nie miała NIP-u ani REGON-u, nie została zgłoszona do ZUS. Kupiłem w niej udziały, gdy byłem jeszcze w cywilu.
Chciałem razem z kolegami z GROM-u zająć się doradztwem, ale nasze drogi się rozeszły. W lipcu 2008 r., gdy zostałem dowódcą GROM-u, złożyłem rezygnację z zasiadania w zarządzie. 19 grudnia 2008 r. sprzedałem udziały. Dziwię się, że nabywca nie zgłosił tego do KRS. Dzwoniłem już do niego. Przeprosił i obiecał, że to zrobi".
Wojciech Cieśla, Leszek Kraskowski
1: HL z IP: 195.205.254.* (2009-09-21 09:13)
"W lipcu 2008 r., gdy zostałem dowódcą GROM-u, złożyłem rezygnację z zasiadania w zarządzie. 19 grudnia 2008 r. sprzedałem udziały. Dziwię się, że nabywca nie zgłosił tego do KRS. Dzwoniłem już do niego. Przeprosił i obiecał, że to zrobi".
Dla mnie to zamyka sprawę. Po co się eksajtować?
2: to świadczy o słabych służbach wewnetrznych z IP: 80.240.172.* (2009-09-21 09:38)
To wywiad powinien był przefiltrować internet - by nie mógł tych danych wyszukac byle kto w google wpisując po prostu Dariusz Zawadka
3: Janeczek z IP: 83.20.171.* (2009-09-21 10:54)
Taki to wywiad i taki to grom : chałastra, na którą szkoda pieniędzy podatnkow. I prędzej to zrozumieją obywatele i politycy tym lepiej.
Z utrzymywania zupełnie nieprzydatnych i szkodliwych formacji nigdy nic dobrego nie było.
4: Ryszard z IP: 99.63.93.* (2009-09-21 16:55)
Taka jest moralność w wojsku, rządzie, gospodarce. Przyłapani na przestępstwie udają, że nic nie wiedzieli, że już jakoby sprzedali udziały, że zapomnieli itd. Idiotyczne tłumaczenie, nie licujące ze stanowiskiem. Czy można na takich ludziach polegać?, czy można powierzyć im jakąkolwiek odpowiedzialność, za majątek, za ludzi, jeżeli oni nie potrafią zadbać o swoje interesy i lekceważą przepisy prawa. Proszę zauważyć, że każdy z tych złapanych próbuje jeszcze robić ze społeczeństwa głupców, tłumacząc się w podobny do Zawadki sposób. Nie jest on przecież wyjątkiem, wystarczy przypomnieć sobie, lub obejrzeć na you tube odzywki europosła Tadeusza Zwiefki, przyłapanego na próbie wyłudzenia dniówki za udział w posiedzeniu w parlamencie, do którego pojechał tylko podpisać listę. Wstyd, takim ludziom powierzyliśmynasze narodowe sprawy. Czy można się dziwić, że stan naszego Kraju jest tragiczny ? W każdym innym państwie tacy ludzie byliby napiętnowani, odwołani ze swoich stanowisk, a w Polsce nie. Nie zajmuje się nimi prokuratura ani sądy, nawet wścibskie i media unikają tych tematów, co
świadczy o ich dyspozycyjności. To jest także przejawem ogromnej korupcji
w Polsce, gdzie wszystko można załatwić przy pomocy kolesi. Takie są efekty rządów Platformy i sprzedajnego PSL.
5: sprintero z IP: 87.96.31.* (2009-09-22 09:14)
Do Gromu wrócił bronić interesów swoich, Brochwicza i wspólnego koleżki -obecnej atrapy szefika abw Bonda.
Żenada z Petelickim w tle, asem wywiadu sb w Szwecji, specem od zwalczania polskiej emigracyjnej opozycji- jak przypuszczam.
Same karły BUSZMENIZMU PO

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.