W większości sklepów próżno szukać tradycyjnych stuwatowych żarówek. Choć zakaz ich sprzedaży wejdzie na terenie Unii Europejskiej dopiero od września, to wykupiliśmy je wcześniej, aby zrobić zapasy - pisze "Metro". Teraz to towar deficytowy, kilkaset sztuk, które przychodzą z każdym nowym zamówieniem, znika na pniu - mówi gazecie pracownik jednego z dużych sklepów. Energooszczędne świetlówki są za drogie - dodaje jedna z klientek.
Publikacja: 26 sierpnia 2009, 23:42 Aktualizacja: 27 sierpnia 2009, 11:31
Ludzie boją się nowości. Ale szybko przekonają się do świetlówek. Nie należy się martwić tym, że są one droższe (zwykła żarówka - kilka złotych, świetlówka o tej samej mocy - nawet 25 zł), bo w eksploatacji wychodzi taniej. Już w pierwszym roku używania oszczędzamy 35 zł na prądzie, a w perspektywie 15 lat (nawet tyle może świecić świetlówka) - aż 530 zł - przekonuje gazetę przedstawiciel jednego z producentów żarówek.
"Metro" cytuje też badania rynku, z których wynika, że w pierwszej połowie tego roku sprzedaż zwykłych żarówek wzrosła w Niemczech o 48 proc., a sprzedaż ekologicznych świetlówek spadła o prawie 10 proc. Gazeta przypomina, że za rok z półek znikną żarówki o mocy 75 watów, a do 2012 wszystkie o mocy przekraczającej 25 watów.
1: jojo z IP: 62.29.136.* (2009-08-27 08:01)
a kiedy użądłnicy zamierzają wycofać słońce Peru, bo każde słońce jest cancer'owate
2: marcin z IP: 64.208.49.* (2009-08-27 08:19)
unia zafundowała nam nowe żarówki mimo, że są wielokrotnie droższe w produkcji, zawierają rakotwórczą rtęć (zakazaną m. in. w termometrach), czy chociażby zapewniają ogromne zyski jedynie kilku koncerrnom (Ostram, Phiilips) - może ma je to uchronić w dobie kryzysu?. Brawo!
3: iwa z IP: 87.204.217.* (2009-08-27 08:35)
Dlaczego ciągle nam się coś narzuca.Najpierw zabory bardzo długo a teraz nic lepiej.Unia tylko ma racje normy i prawo.Po co komu taki twór.Dba tylko o własnych ziomkow,a my rynki zbytu.
4: alejaja z IP: 83.25.107.* (2009-08-27 09:00)
Tanie żarówki wycofujemy, bo UE tego żąda, na kupno drogich nie wszystkich będzie stać, czy to oznacza , że wrócimy do lamp naftowych. Ot postęp cywilizacyjny!
5: Irena Anna z IP: 80.51.186.* (2009-08-27 09:14)
My nic na tym nie oszczędzamy . Zakład energetyczny i tak podwyższy ceny energii. Jest to oszczędność pozorna. Swietlówki dają światło na które oczy żle reagują.Lepsze sa zwykłe żarówki.
6: ToJo z IP: 83.28.56.* (2009-08-27 10:02)
Do 1.JOJO
Wtedy, ... kiedy JOJO wyzdrowieje na umyśle, czyli ... nie szybko.
7: zz z IP: 83.14.75.* (2009-08-27 10:56)
nowe zarowki sa nieoplacalne w takich miejscach jak WC czy lazienka bo:
1) przy krotkim czasie zapalenia - nawet po 15 latach sie nie zwroci
2) energooszczedne zarowki bardzo zle znosza czeste zapalanie i gaszenie - w lazienkach nie wytrzymuja dluzej jak rok-dwa lata!!
8: Pozorne oszczędności z IP: 91.208.150.* (2009-08-27 11:29)
Świetlówki osłabiają wzrok i są bardziej męczące. Zaoszczędzimy na energii, a stracimy na okulistę i optyka.
Biednemy zawsze wiatr w oczy.
9: LG z IP: 83.9.55.* (2009-08-27 11:56)
Oszczędza się po upływie ok 8-miesięcy od dokanania i odliczenia kosztów zakupu świetlówki, popiero po tym czasie oszczedzamy. i kjeszcze jedna rada dla kupujących: Patrzcue nie na waty a na lumeny jeśli chcemy zeby zarówka energo. miała świecic jak 100W stara to misi dawać światło ok. 1110-1300lumenów!!!
* zwykła zarówka 1W=10lm (100W=1000lm)
$ nowa 1W=50-60lm (20W=1100lm), dochodzą jeszcze inne parametry techniczne jak barwa światła widzialnego ale to juz trzeba skończyć P.Gdańską...pozdrowionka
10: guzik z IP: 83.24.199.* (2009-08-27 12:21)
zostal miesiąc na sprzedaż calego zapasu żarówek. Normalna sprzedaż tego nie zapewni, a producenci nie mogą być stratni. Natomiast naglośnienie sprawy tak - i to jest wlaśnie nowoczesny matketing.

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.