zaloguj się do e-DGP
statystyki

Lekarz Jacksona dał mu silny lek, który mógł spowodować śmierć

skomentuj

Osobisty lekarz Michaela Jacksona, Conrad Murray, dał mu silny lek znieczulający, który mógł spowodować śmierć artysty - ujawniły w poniedziałek amerykańskie media, powołując się na anonimowe źródła zbliżone do prowadzonego śledztwa w sprawie okoliczności jego zgonu.

Publikacja: 28 lipca 2009, 04:57 Aktualizacja: 28 lipca 2009, 07:20

Dr Murray pozostaje w centrum tego śledztwa od czasu nagłej śmierci Jacksona 25 czerwca. Policja znalazła bowiem w domu Jacksona propofol, niezwykle silny lek znieczulający, który Murray miał mu aplikować jako środek nasenny. Takie zastosowanie byłoby sprzeczne z przeznaczeniem tego leku i mogłoby być zakwalifikowane jako błąd w sztuce lekarskiej.

Propofol może powodować zakłócenia oddychania, zwolnić rytm pracy serca i obniżyć ciśnienie krwi. Dlatego powinien być stosowany jedynie w warunkach szpitalnych przez doświadczonych lekarzy. Podawanie go w warunkach domowych jest w zasadzie niespotykane.

Adwokaci Murray'a i policjanci w Los Angeles odmówili komentarzy.

W ub. tygodniu policja przeszukała gabinet Murray'a i należący do niego magazyn leków w Houston. Nie został on jednak dotychczas formalnie uznany za podejrzanego.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Co wiesz o ACTA?

Co wiesz o ACTA?

Rozpocznij quiz»

W internecie i na ulicach trwa bitwa o ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement). A co ty wiesz o tej umowie?

Sonda:

Ceny w aptece, w której kupujesz leki:

Prenumerata 2012

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter