Jeśli Fiat przejmie Opla, będzie to oznaczać redukcję ok. 10 tys. miejsc pracy w Europie - zapowiedzieli w piątek przedstawiciele włoskiego koncernu, dementując pogłoski, jakoby redukcje miały być znacznie większe.
Publikacja: 22 maja 2009, 15:37 Aktualizacja: 22 maja 2009, 15:42
Doniesienia o planowanej likwidacji ok. 18 tys. miejsc pracy w razie przejęcia Opla przedstawiciele Fiata określili jako "całkowicie nieprawdziwe".
Koncepcja Fiata - głosi oświadczenie włoskiego koncernu - zakłada rozłożoną w czasie redukcję ok. 10 tys. miejsc pracy w całej Europie.
Fiat w środę przedstawił swą ofertę dotyczącą przejęcia Opla i brytyjskiego Vauxhalla - firm motoryzacyjnych należących do przeżywającego ogromne kłopoty amerykańskiego koncernu General Motors.
Fiat przygotowuje się też do przejęcia kontrolnego pakietu udziałów amerykańskiego Chryslera
Powodzenie tych planów oznaczałoby powstanie największego europejskiego producenta samochodów. Fiat przygotowuje się też do przejęcia kontrolnego pakietu udziałów amerykańskiego Chryslera.
W czwartek "Spiegel" informował jednak w wydaniu internetowym, że General Motors preferuje kanadyjsko-austriackie konsorcjum Magna International jako przyszłego inwestora dla Opla. Drugie miejsce w rankingu preferowanych przez GM inwestorów zajmuje amerykański fundusz Ripplewood, zaś włoski koncern Fiat jest na trzecim, czyli ostatnim miejscu.
We wtorek rząd federalny Niemiec wraz z krajami związkowymi, w których znajdują się zakłady Opla, uzgodniły kredyt pomostowy dla spółki na kwotę 1,5 mld euro, mający stanowić zabezpieczenie do czasu wyboru inwestora. Minister gospodarki Karl-Theodor zu Guttenberg nie wyklucza jednak, że możliwe jest też bankructwo Opla, który ma także fabrykę w Gliwicach, w Polsce.
1: tak, tak z IP: 83.11.210.* (2009-05-22 16:56)
Jeżeli Fiat przejmie Opla, to produkowane samochody będą technicznie i w detalach podobne do "dużego Fiata, lub "maluszka".
Olejniczak: prezydent jak wielki księgowy, premier opowiadał bajki, a minister finansów gawędził

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.