W ramach uszczelniania polskiego systemu podatkowego rząd zamierza wprowadzić przepisy umożliwiające stosowanie mechanizmu podzielonej płatności VAT. Pomysł – w obecnym kształcie – budzi liczne obawy ekspertów.
ikona lupy />
Radosław Kowalski, doradca podatkowy / Dziennik Gazeta Prawna
ikona lupy />
Tomasz Michalik doradca podatkowy, partner w MDDP / Dziennik Gazeta Prawna
Mechanizm podzielonej płatności nie jest autorskim pomysłem polskiego rządu. Instytucja taka, jako jedno z narzędzi służących do walki z oszustwami podatkowymi, rekomendowana była w przeszłości przez Komisję Europejską w dokumencie „Study on feasibility of alternative methods for improving and simplifying the collection of VAT through the means of modern technologies and/or financial intermediaries”.
Istota mechanizmu split payment sprowadza się do tego, że nabywca towaru lub usługi, dokonując zapłaty ceny, zgodnie z nazwą, dzieli płatność na kwotę netto i VAT. Środki przypadające na pierwszą część ceny (netto) wpływają na „zwykły”, wskazany przez sprzedawcę towaru lub oferenta usługi, rachunek bankowy. Zapłata dotycząca podatku od towarów i usług zawartego w cenie towaru lub usługi automatycznie lokowana jest na rachunku VAT.
W efekcie sprzedawca swobodnie dysponuje jedynie otrzymaną kwotą netto, a środki alokowane na rachunku VAT, chociaż cały czas są własnością podatnika, nie mogą być wykorzystane w inny sposób, niż przewidują przepisy normujące zasady funkcjonowania tego rachunku.
PROBLEM 1. Dobrowolny czy przymusowy
Jeżeli projekt zmian wprowadzających split payment trafi do parlamentu i zmiany w tym zakresie zostaną implementowane w obecnym kształcie, to już od 2018 roku część polskich podatników będzie musiała zmierzyć się z instytucją podzielonej płatności.
W założeniu mechanizm ten nie ma być obligatoryjny. O jego zastosowaniu, przynajmniej formalnie, decydował będzie wyłącznie nabywca (towaru lub usługi). Ma to być jego autonomiczne prawo. To on, dokonując zapłaty ceny, zdecyduje, czy płaci cenę brutto na rachunek świadczącego (tj. na zasadach ogólnych), czy zastosuje podzieloną płatność.
Można postawić pytanie, czy strony transakcji będą mogły umówić się i zastrzec w kontrakcie, że nabywca nie skorzysta z możliwości zastosowania split payment.
Muszę tu wyrazić obawę, czy tego rodzaju zastrzeżenie będzie skuteczne prawnie i wiążące. Co w sytuacji, gdy przy takim ustaleniu kupujący jednak zastosuje podzieloną płatność, a sprzedawca zechce dochodzić „reszty” zapłaty (VAT) w sądzie lub gdy zechce zastosować jakąś umowną „restrykcję”?
KOMENTARZ EKSPERTA
Mirosław Siwiński
radca prawny, doradca podatkowy, dyrektor w departamencie podatków Kancelarii Prof. W. Modzelewskiego
Rachunek VAT – zarówno w świetle nowelizowanych przepisów ustawy o VAT, jak i prawa bankowego – jest rachunkiem dostawcy, tyle że nie może on swobodnie dysponować zgromadzonymi na nim środkami. Nie uważam więc, że dostawca mógłby dochodzić zapłaty reszty VAT w sądzie od nabywcy, który wbrew postanowieniom umowy zdecydowałby się na split payment.
Nie wykluczałbym jednak wprowadzenia w umowach mechanizmów dyscyplinujących nabywcę, np. w postaci kar umownych w przypadku zastosowania split payment wbrew umowie. O ile bowiem raczej nie będzie można dochodzić należności brutto, o tyle kar już tak.
PROBLEM 2. Zastosowanie przy faktoringu
Wątpliwości dotyczące zastosowania split payment mogą okazać się szczególnie istotne, gdy sprzedawca udzieli nabywcy atrakcyjnego dla niego (czytaj: długiego) terminu płatności, korzystając przy tym z faktoringu, jak też gdy wierzytelność stosowana jest jako zabezpieczenie zobowiązań sprzedawcy. W jednym i w drugim przypadku może się okazać, że kontrahent sprzedawcy (faktor, bank, wierzyciel) – ze względu na potencjalną odpowiedzialność solidarną czy „zamrożenie” kwoty VAT na rachunku VAT – zmuszony będzie do pomijania VAT i „wykorzystywania” wyłącznie kwoty netto. Co ważne, już tylko potencjalne zastosowanie podzielonej płatności może prowokować faktorów, banki czy wierzycieli do takiego działania, nawet jeżeli tylko nieliczni nabywcy sprzedawcy skorzystają z instytucji podzielonej płatności. To z kolei może negatywnie wpływać na funkcjonowanie sprzedawcy – skutkować powstawaniem luk finansowych, koniecznością ubezpieczenia lub w inny sposób „dozabezpieczania” zobowiązań.
Już dzisiaj firmy branży finansowej powinny bacznie przyglądać się pracom nad przepisami dotyczącymi split payment, uczestniczyć w nich, tak aby przygotować ofertę jak najbardziej atrakcyjną dla obu stron. Prawdopodobnie nowoczesna branża faktoringowa lepiej poradzi sobie z mechanizmem podzielonej płatności niż np. banki. W szczególności pamiętać trzeba o umowach, które zostały zawiązane przed wejściem w życie przepisów dotyczących split payment (np. problem volumenu wierzytelności podatnika zabezpieczających jego zobowiązania, obrotów na rachunku bankowym etc. – umowy czasami przewidują, że dla utrzymania warunków czy zabezpieczenia finansowania dłużnego w danym okresie nie może wpłynąć na rachunek przedsiębiorcy niższa kwota niż określona w umowie – jak w takiej w sytuacji traktowane będą wpłaty na rachunek VAT wspólny dla wszystkich rachunków podatnika w danym banku).
KOMENTARZE EKSPERTÓW
Mirosław Siwiński
radca prawny, doradca podatkowy, dyrektor w departamencie podatków Kancelarii Prof. W. Modzelewskiego
Z pewnością wystąpią problemy luk finansowych, bo kwota VAT ucieknie zarówno z rozliczenia umowy faktoringu – szczególnie pełnego, ale przy innych rodzajach zapewne też – jak i umów zabezpieczenia wierzytelności. Nie są to jednak problemy nie do rozwiązania.
Banki i inne podmioty branży faktoringowej z pewnością poradzą sobie z dostosowaniem umów, przy czym trzeba podzielić klientów na dwie grupy:
wtych, którzy zadeklarują korzystanie ze split payment przez ich kontrahentów, gdzie umowy będą to musiały uwzględnić, niejako pomijając kwotę VAT,
wtych, którzy zadeklarują niekorzystanie z split payment przez ich kontrahentów, gdzie umowa będzie musiała zabezpieczać faktora przed niekontrolowanym skorzystaniem przez odbiorców faktorantów z tego mechanizmu. To będzie najtrudniejsze, bo to nie usługobiorca będzie korzystać z tego rozliczania, tylko jego kontrahent – jako podmiot płacący. Dlatego faktorzy będą musieli zapewne wspomóc swoich klientów przy konstruowaniu umów z odbiorcami.
Przemysław Dominik Antas
radca prawny, doradca podatkowy w ANTAS Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych
Kwoty znajdujące się na rachunku VAT mają co do zasady służyć jedynie do regulowania VAT doliczonego do faktury dostawcy (przelew na inny rachunek VAT) lub regulowania zobowiązań podatkowych (przelew do urzędu). Nie będą więc one mogły być brane pod uwagę przy zabezpieczaniu roszczeń osób trzecich. Ustawodawca nie chce, żeby osoby te zabezpieczały się kosztem interesu publicznego. Dodatkowego zabezpieczenia trzeba będzie w takiej sytuacji szukać gdzie indziej. Jeżeli zaś chodzi o stare umowy, o ile przy kalkulacji obrotu brano pod uwagę kwoty brutto (wpływy na rachunek), w moim przekonaniu po wejściu w życie podzielonej płatności powinno się uwzględniać także wpływy na rachunek VAT. Nie można jednak wykluczyć, że instytucje finansowe będą chciały wypowiadać lub chociaż renegocjować stare warunki.
PROBLEM 3. Zapłata na rzecz podmiotu niebędącego dostawcą
W projekcie zawarty jest bardzo niepokojący przepis, zgodnie z którym: „w przypadku gdy płatność zostanie dokonana przy użyciu dedykowanego komunikatu przelewu na rzecz podatnika innego niż dostawca towarów lub usługodawca, podatnik, na rzecz którego dokonano tej płatności, odpowiada solidarnie wraz z dostawcą tych towarów lub usługodawcą za niezapłacony przez dostawcę towarów lub usługodawcę podatek wynikający z tej dostawy towarów lub świadczenia usług”.
Regulacja ta, zrozumiała z uwagi na interes fiskusa, zmusza do refleksji, co przy zastosowaniu zapłaty na rachunek np. firmy faktoringowej.
Pojawia się wiele pytań merytoryczno-technicznych. Po pierwsze, czy mechanizm podzielonej płatności może być dokonany przy zapłacie na rzecz innego podmiotu niż dostawca towaru lub świadczący usługi. Projektowane przepisy (art. 108a ust. 2), które expresiss verbis wskazują wyłącznie na dostawcę i usługodawcę, mogłyby być odczytywane jako negujące taką możliwość, jednak już cytowana powyżej regulacja pozwala na wyciągnięcie przeciwnego wniosku.
KOMENTARZ EKSPERTA
Przemysław Dominik Antas
radca prawny, doradca podatkowy w ANTAS Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych
Sam przelew w trybie split payment będzie mógł być oczywiście dokonany na rzecz każdego przedsiębiorcy posiadającego rachunek w Polsce, ale w moim przekonaniu z dobrodziejstw związanych z mechanizmem podzielonej płatności można będzie korzystać, tylko jeżeli płatność dokonywana będzie na rzecz faktycznego dostawcy towarów lub usług. Wskazuje na to nowy art. 108a ust. 2. Przepis o solidarnej odpowiedzialności w przypadku zapłaty na rzecz innej osoby ma gwarantować, że podatek zostanie zapłacony. Inaczej bowiem urząd nie miałby tytułu do ściągnięcia należnego podatku z rachunku VAT innego przedsiębiorcy.
PROBLEM 4. Cena netto dla podmiotu trzeciego a VAT dla sprzedawcy
Inna wątpliwość, na którą projekt nie odpowiada, dotyczy tego, czy możliwe będzie dokonanie zapłaty kwoty netto na rachunek podmiotu trzeciego (np. faktora), a kwoty VAT na rachunek VAT sprzedawcy.
Zapewne odpowiedź na tak wyrażoną wątpliwość poznamy, gdy zapoznamy się bliżej z tajemniczym „dedykowanym komunikatem”, o którym stanowi przepis.
Zatem kolejny raz o kwestiach materialnoprawnych mają decydować algorytmy, wzory, komunikaty ustalane pozaustawowo (czyli powtórka z JPK).
Pytanie, co z przypadkami zapłaty w ramach egzekucji? Czy w takiej sytuacji możliwe będzie zastosowanie komunikatu i czy komornik będzie solidarnie odpowiedzialny za VAT? Zapewne nie będzie mowy o odpowiedzialności komornika, bo przecież nie ma zapłaty „na jego rzecz”, ale jeżeli zestawimy sobie to, jak w praktyce wygląda kwestia podziału kwoty wyegzekwowanej przez komornika a przekazanej wierzycielowi, to wątpliwość dotycząca solidarnej odpowiedzialności może okazać się uzasadniona.
KOMENTARZ EKSPERTA
Tomasz Michalik
radca prawny i doradca podatkowy w MDDP
Sądzę, że kluczowe jest nie to, czy możliwe będzie dokonanie zapłaty kwoty netto na rachunek innego podmiotu niż dostawca towaru lub usługodawca – bo to, jak wynika z samego projektowanego art. 108a ust. 4, jest jak najbardziej możliwe przy użyciu owego dedykowanego komunikatu przelewu, ale raczej to, czy w takim przypadku nabywca dokonujący takiej zapłaty będzie mógł skorzystać z korzyści przysługujących podmiotowi używającemu podzielonej płatności. I na tak postawione pytanie w świetle obecnego brzmienia projektowanego art. 108a ust. 2 należy udzielić odpowiedzi negatywnej. Podzielona płatność, aby przynieść korzyści nabywcy, powinna zostać dokonana na rachunek dostawcy towarów lub usługodawcy – zarówno kwota odpowiadająca wartości netto, jak i kwota odpowiadająca kwocie podatku. Natomiast niewątpliwie nie ma powodu, aby utrzymać obecnie proponowane brzmienie przepisu. Natomiast nie w pełni rozumiem wątpliwość dotyczącą odpowiedzialności solidarnej komornika, jak zakładam w związku z art. 108 ust. 4 – komornik sądowy w świetle art. 18 ustawy jest płatnikiem podatku od dostawy towarów dokonywanej w ramach egzekucji – już to samo przecież określa zakres jego odpowiedzialności.
PROBLEM 5. Ograniczenie suwerenności gospodarczej
Niepokój podatników, a często i sprzeciw, budzi to, że podzielona płatność ogranicza możliwość dysponowania środkami zgromadzonymi na rachunku VAT.
Wielu spośród podatników traktuje takie ograniczenia jako naruszenie suwerenności gospodarczej. Tymczasem rachunek VAT w pewien sposób odpowiada swoją istotą rachunkowi powierniczemu funkcjonującemu w deweloperce mieszkaniowej.
KOMENTARZ EKSPERTA
Katarzyna Adamowicz
doradca podatkowy, menedżer w Gekko Taxens
Konieczność uzyskiwania zgody organów podatkowych na wykorzystanie środków pieniężnych zgromadzonych na rachunku VAT do celów innych, niż przewiduje ustawa, ograniczy swobodę prowadzenia działalności gospodarczej. Zamrożenie pieniędzy będących własnością podatnika może pogorszyć płynność finansową, utrudnić terminowe regulowanie zobowiązań – nie tylko handlowych, ale i innych niż VAT zobowiązań publicznoprawnych przedsiębiorców – i spowolnić rozwój przedsiębiorstw. Są to skutki, które należy ocenić negatywnie. Jednocześnie pogorszenie płynności, a tym samym ograniczenie swobody prowadzenia działalności w zamian za zwiększenie bezpieczeństwa obrotu, może być dla niektórych podatników korzystne – dotyczy to głównie podmiotów działających w branżach wrażliwych na wyłudzenia. Mając jednak na uwadze, że zdecydowana większość firm funkcjonujących w Polsce zalicza się do sektora małych i średnich przedsiębiorstw, który najdotkliwiej odczuje pogorszenie płynności finansowej, Ministerstwo Finansów powinno rozważyć złagodzenie wymogów mechanizmu podzielonej płatności, przede wszystkim poprzez skrócenie terminu na wydanie postanowienia w sprawie przelewu środków z rachunku VAT na rachunek bieżący podatnika. Do rozważenia pozostaje też rezygnacja z zasady dokonywania zwrotu VAT w terminie przyspieszonym na rachunek VAT podatnika.
Sprzedaż bez VAT
Często podatnicy stawiają pytania: a co, gdy moja cała sprzedaż jest bez VAT (np. WDT, eksport)? Odpowiedź brzmi: nic.
Takiego podatnika instytucja podzielonej płatności, z pozycji sprzedawcy, nie powinna interesować. Skoro bowiem nie występuje VAT w cenie sprzedawanych przez niego towarów i usług, to nikt nie dokona zapłaty za jego świadczenia w systemie podzielonej płatności. Instytucja taka będzie neutralna, pod warunkiem że żaden z posłów nie wpadnie na pomysł, by zapisać w ustawie o VAT, że wszystkie zwroty VAT lub nadwyżki podatku naliczonego nad należnym mają być dokonywane na rachunek VAT podatnika. Z aktualnej wersji projektu wynika, że tylko przy „przyspieszonym” zwrocie i to w ramach odrębnej procedury niż ta, którą dzisiaj już możemy stosować (czyli bez spełnienia wymogów z art. 87 ust. 6 ustawy o VAT), zwrot ma być dokonany na rachunek VAT.
Inne pytania o podzieloną płatność
Firmy stawiają sobie też wiele innych pytań: co w sytuacji gdy sprzedawca zawyży stawkę, a w efekcie kwotę VAT, jak w praktyce będzie wyglądała zapłata w podzielonej płatności i czy poradzą sobie z nią systemy finansowo-księgowe, jak będzie rozksięgowywana zapłata, skoro w jednym banku ma być tylko jeden rachunek VAT, wspólny do wszystkich rachunków prowadzonych w tym banku.
Bez wątpienia dla powodzenia „akcji podzielona płatność” istotne znaczenie będzie miało to, jak będą wyglądały finalnie regulacje, ale również to, ile czasu da nam prawodawca na przygotowanie się do stosowania takiej instytucji.
Ważna jest też rzetelna edukacja podatników, a nade wszystko wsłuchanie się przez resort finansów w głosy płynące z naszej strony.
Przyznam, że chociaż zdecydowanie jestem przeciwny różnego rodzaju mechanizmom, które jeszcze bardziej zwiększają przewagę państwa nad jednostką oraz kreatywnemu prawodawstwu fiskalnemu, to projekt dotyczący podzielonej płatności zdaje się być interesującym materiałem wstępnym do prac nad nowymi przepisami. Z pewnością nie można uznać go za produkt finalny czy nawet półprodukt. To dopiero „wstępniak” – a przynajmniej tak oceniam jego treść.
Dobrym sygnałem jest to, że prawodawca chce zachęcać podatników do stosowania podzielonej płatności, wprowadzające preferencje (np. brak sankcji podatkowej), a nie zmuszać. Trzeba jednak pamiętać, że jednostronna zachęta, według klucza, że decyduje kupujący, może podzielić podatników i przyczynić się do powstawania konfliktów.
Wszyscy podatnicy dostaną konta VAT
W mechanizmie podzielonej płatności (split payment) dla każdego podatnika VAT banki utworzą dodatkowe konto VAT, na które będzie wpływał podatek od towarów i usług od dostawców, którzy zdecydują się na zastosowanie tego mechanizmu. Przedsiębiorcy będą jednak mieli ograniczony dostęp do środków zgromadzonych na tym koncie.
Co nabywca będzie musiał podać w dedykowanym komunikacie przelewu:
● numer faktury lub faktury korygującej, w związku z którą dokonywana jest płatność,
● numer (NIP), za pomocą którego dostawca towaru lub usługodawca jest zidentyfikowany na potrzeby podatku,
● kwotę wartości sprzedaży netto,
● kwotę podatku.
Co sprzedawca będzie musiał zrobić ze środkami z konta VAT:
● zapłacić VAT związany z inną transakcją,
● zapłacić VAT do urzędu skarbowego,
● wykorzystać środki na inne cele, pod warunkiem że zgodzi się na to naczelnik urzędu skarbowego (podatnik musi złożyć do naczelnika pisemny, uzasadniony wniosek).
Co stanie się ze środkami z konta VAT po wykreśleniu podatnika z rejestru VAT
Jeśli przyczyną wykreślenia nie jest brak istnienia podatnika, to:
● środki z konta VAT zostaną zaliczone na poczet zaległości podatkowych w VAT wraz z odsetkami za zwłokę,
● pozostała kwota trafi na wskazany rachunek bankowy podatnika lub rachunek w SKOK, pod warunkiem że wobec tego podatnika w zakresie VAT nie toczy się postępowanie podatkowe i nie jest prowadzona kontrola podatkowa albo kontrola celno-skarbowa.
Jeśli przyczyną wykreślenia jest brak istnienia podatnika, to:
● środki zgromadzone na rachunku VAT w całości trafią do Skarbu Państwa.
Co będzie mógł zrobić naczelnik US, gdy podatnik złoży wniosek o inne przeznaczenie środków z konta VAT
Zgodzić się z podatnikiem
Naczelnik może, w terminie 90 dni od dnia otrzymania wniosku podatnika, wydać postanowienie o zgodzie na inne przeznaczenie środków z konta VAT (np. na cele prowadzonej działalności gospodarczej).
Nie zgodzić się z podatnikiem
Naczelnik urzędu skarbowego może nie wyrazić zgody (wyda w takiej sytuacji decyzję) na inne przeznaczenie środków zgromadzonych na rachunku VAT podatnika, jeśli:
1) podatnik wystawił fakturę w przypadkach, o których mowa w art. 88 ust. 3a ustawy o VAT, czyli gdy:
● sprzedaż została udokumentowana fakturami lub fakturami korygującymi wystawionymi przez podmiot nieistniejący,
● transakcja udokumentowana fakturą nie podlega opodatkowaniu albo jest zwolniona od podatku;
● wystawione faktury, faktury korygujące lub dokumenty celne:
a) stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane,
b) podają kwoty niezgodne z rzeczywistością,
c) potwierdzają czynności, do których mają zastosowanie przepisy art. 58 i 83 kodeksu cywilnego;
● faktury, faktury korygujące wystawione przez nabywcę zgodnie z odrębnymi przepisami nie zostały zaakceptowane przez sprzedającego;
● wystawiono faktury, w których została wykazana kwota podatku w stosunku do czynności opodatkowanych, dla których nie wykazuje się kwoty podatku na fakturze.
2) w ciągu 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku o przeznaczenie środków na inne cele podatnik uczestniczył w nierzetelnym rozliczaniu podatku w celu odniesienia korzyści majątkowej,
3) zachodzi uzasadniona obawa, że zobowiązanie podatkowe z tytułu podatku nie zostanie wykonane, w szczególności gdy podatnik trwale nie uiszcza wymagalnych zobowiązań z tytułu tego podatku lub dokonuje czynności polegających na zbywaniu majątku, które mogą utrudnić lub udaremnić egzekucję,
4) wobec podatnika toczy się w zakresie podatku inne postępowanie podatkowe lub jest prowadzona kontrola podatkowa lub kontrola celno-skarbowa.
OPINIA EKSPERTA
Zachęty powinny zostać rozszerzone
Problemem podstawowym w split payment w wersji zaproponowanej przez MF jest sama ograniczona możliwość dysponowania przez podatnika własnymi środkami, które przecież nie są podatkiem. Koncentrując się jednak na technicznym aspekcie projektu, trzeba zwrócić uwagę na dwa elementy. Model wykorzystujący wydzielony rachunek VAT, na który wpłacane są kwoty stanowiące równowartość kwoty podatku wykazanego w fakturze i z którego podatnik może regulować swoje zobowiązania w zakresie VAT, ale także przekazywać swoim dostawcom kwoty stanowiące równowartość VAT wynikającego z wystawionych przez nich faktur, w dużym stopniu rozwiązuje podstawowy problem modelu podzielonej płatności, jakim jest fatalny wpływ na płynność finansową podatników. To plus. Projekt przewiduje, że podatnik może wystąpić do naczelnika urzędu skarbowego o zgodę na inne, niż wynika to z ustawy, (czyli inne niż np. zapłata podatku) wykorzystanie środków zgromadzonych na tym wydzielonym rachunku VAT. Naczelnik ma zaś aż 90 dni na rozpatrzenie tego wniosku – co więcej, dzisiejszy kształt projektu daje naczelnikowi zupełnie nieograniczoną swobodę w decydowaniu o tym, czy pozwoli podatnikowi na skorzystanie z tych środków na cele inne niż określone w ustawie. O ile konstrukcja wydzielonego rachunku z technicznego punktu widzenia uzasadnia konieczność uzyskania takiej zgody od naczelnika, o tyle ustawa nie powinna pozostawiać naczelnikowi żadnego luzu decyzyjnego w tej mierze. Innymi słowy, ustawodawca nie powinien wyposażać organu w swobodę decyzyjną – a raczej przyjąć zasadę zgody na odmienne wykorzystanie środków z zastrzeżeniem wskazania zamkniętej listy przypadków, w których naczelnik takiej zgody nie będzie mógł wydać. Dzisiejszy kształt projektu w tym aspekcie może prowadzić do nadużyć ze strony organów. Zakładam, że intencją projektodawców jest upowszechnienie modelu podzielonej płatności, a skoro tak, to uważam, że do zachęt takich jak uniknięcie ryzyka sankcji VAT-owskiej należy dodać domniemanie dochowania należytej staranności przez podatnika dokonującego zapłaty należności przy zastosowaniu tego mechanizmu. Skoro bowiem zastosowanie tego mechanizmu znacząco ogranicza ryzyko wyłudzenia VAT przez nierzetelnego dostawcę, w związku z tym możliwe jest zdjęcie nieuzasadnionego ryzyka odpowiedzialności za nierozliczony na pewnym etapie VAT z podatnika dokonującego płatności za pomocą tego mechanizmu. Taka zachęta z pewnością sprawiłaby, że podatnicy szeroko skorzystaliby z mechanizmu podzielonej płatności.