Zarejestrowanie przez sąd w KRS Piotra Farfała i Tomasza Rudomino to bardzo zła decyzja dla TVP - ocenił członek rady nadzorczej spółki Krzysztof Czabański.
Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy wpisał w Krajowym Rejestrze Sądowym Piotra Farfała jako p.o. prezesa TVP, a Tomasza Rudominę jako delegowanego do zarządu.
"Uważam, że źle się stało, ponieważ przyjęcie tych wniosków przez sąd oznacza wprowadzenie dużej tymczasowości w spółce, a tymczasowość takim dużym korporacjom nie służy" - powiedział dziś Czabański.
Zapowiedział, że będzie starał się przekonać pozostałych członków rady nadzorczej, "żeby stan tymczasowości szybko zmienić". Nie chciał mówić o szczegółach swojej propozycji dla rady nadzorczej. Powiedział jedynie, ze "TVP potrzebuje silnego centrum władzy i silnego zarządu, a ten, który został wpisany do KRS, jest bardzo słaby".
Czabański przypomniał, że w sądzie gospodarczym na rozstrzygnięcie czeka złożony przez niego pozew dotyczący tego, czy rada nadzorcza w okrojonym składzie mogła podejmować decyzje.
1: Komuch, Giordano Bruno, europejczyk, to brzmi dumnie! z IP: 62.87.160.* (2008-12-29 22:06)
Katolicki relatywizm, śmieszny pis, śmieszna troska o tvp. Pisusowiec to jednak coś gorszego od sowietikusa. "Nasza rada uchwaliła 9 i dziewięć jest święte". Dziecinne rozumowanie, IV rp parodia wszystkiego, szczególnie tzw patriotyzmu. Ci ludzie za grosz nie mają honoru i ta zarozumiałość, dobra dla moherów, oni potrzebują pasterzy jak ... . Dlaczego nie ma paragrafu za obrazę czyjejś inteligencji a istnieje średniowieczny paragraf, kontynuator paragrafów wysyłających ludzi na stosy: “o obrazie uczuć religijnych”. Istnieje taki przepis, ponieważ ludzie inteligentni i te wszystkie nad przyrodzone ... . Religia, najstarszy spam ludzkości.
2: inteligent ? z IP: 153.19.161.* (2008-12-30 08:44)
do nr i ty i inteligencja to dwa przeciwne bieguny, wykształciuch
3: jonasz z IP: 93.105.26.* (2008-12-30 09:40)
Nadszedł już czas na przejście Czanbańskiego na śmietniski historii mediów publicznych

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.