Głosowanie nad wetem do ustawy o emeryturach pomostowych to nauka na przyszłość, że lepiej nie uprawiać polityki pozorów, a politykę konkretów - uważa szef klubu Lewicy Wojciech Olejniczak. Klub Lewicy ostatecznie pomógł w piątek koalicji PO-PSL odrzucić weto prezydenta do "pomostówek".
Publikacja: 19 grudnia 2008, 14:15 Aktualizacja: 19 grudnia 2008, 14:19
"To było ważne głosowanie, pokazujące w jaki sposób SLD powinien zachowywać się w przyszłości, jak współdziałać, aby przyjmować rozwiązania, a nie być ciągle przeciw" - mówił Olejniczak w piątek dziennikarzom po głosowaniu w sprawie weta do "pomostówek".
W opinii Olejniczaka, brak nowej ustawy o emeryturach pomostowych powodowałoby, że nikt nie miałby nic. Pan prezydent i PiS muszą o tym wiedzieć. Nie da się zakłamać rzeczywistości" - podkreślił szef klubu Lewicy.
Zwrócił uwagę, że 31 grudnia kończą się obecne przepisy dotyczące wcześniejszych emerytur. Przypomniał również, że posłowie koalicji PO-PSL podczas prac nad ustawą o "pomostówkach" uwzględnili postulaty klubu Lewicy.
"Zostały uwzględnione nasze postulaty - to jest sprawa rekompensat i odrębna ustawa dla nauczycieli. Nie pozostało nam nic innego, jak zachować się porządnie i zagłosować za odrzuceniem weta pana prezydenta" - ocenił Olejniczak.
"Tam, gdzie się nie zgadzamy mówimy wprost, że nie poprzemy"
"To jest nauka na przyszłość, że lepiej nie uprawiać polityki pozorów, a politykę konkretów. Lepiej kiedy zaczyna się rozmowy, od razu wiedzieć, czy chodzi o to, żeby była tylko bijatyka polityczna, czy chodzi o to, żeby domówić się i zrobić coś, co przyniesie określony efekt dla Polaków" - podkreślił szef klubu Lewicy.
Jak dodał, to, co dziś obserwujemy to "ciągła bijatyka między premierem a prezydentem, między PiS a PO". "Widzimy, że od czasu do czasu panowie przy kamerach siadają i mówią, że rozmawiają i będzie jakieś porozumienie, a kończy to się zawsze tym samym, bo ani jedna, ani druga strona nie ma tak na prawdę przekonania do tego, żeby się domówić" - stwierdził polityk Lewicy.
Jego celem natomiast - jak mówił - jest "wprowadzenie do obecnej sytuacji partnera, który nie gra, tylko proponuje i rozwiązuje poszczególne problemy".
"Tam, gdzie się nie zgadzamy mówimy wprost, że nie poprzemy, ale tam gdzie widzimy szansę, że można coś naprawić i rząd idzie na pewne propozycje, które my zgłaszamy, to nie prowadźmy w tych sprawach gier, bo Polska na to nie zasługuje" - przekonywał Olejniczak.
1: DANUTA z IP: 80.50.235.* (2008-12-19 14:44)
Olejniczak jest karierowiczem.Ludzie się o tym przekonają.Miller zrobil z ciebie ministra rolnictwa, a potem go kolego wygryzłeś.Czas pokaże jaka jestes osobą.
2: olga z IP: 213.199.225.* (2008-12-19 15:10)
Olejniczak to już koniec twojej kariery politycznej-zostaw tą lewicę i do PO
3: krystyna z IP: 213.199.225.* (2008-12-19 15:12)
Popieram 1i2 bardzo słuszna wypowieć.
4: Komunistyczna świnia z IP: 89.76.210.* (2008-12-19 15:24)
Chyba to juz dziadu, komunistyczna świnio koniec kariery twojej politycznej
5: ZLIKWIDOWAC OFE z IP: 81.247.136.* (2008-12-19 16:15)
Zlikwidowac OFE! Im pszybciej tym lepiej.
6: lenti z IP: 83.26.25.* (2008-12-19 16:31)
Panie Olejniczak tak trzymać!
SLD musi rozwiązywać problemy społeczne,a nie być ciągle na "nie" tak jak populiści z PiSu.Uratował Pan Polskę!
7: emeryt z IP: 89.79.45.* (2008-12-19 17:11)
komuchy nauczycielami do gazu peowcyubowcy do gnoju cała partia PO i SLD na czele bolkiemm UBEKIEM WAŁĘSą to wysłac na SYBIR
8: Niezorientowany z IP: 193.24.201.* (2008-12-19 17:12)
Do lenti. A przed czym Olejniczak uratował Polskę?
9: Doły SLD z IP: 80.48.145.* (2008-12-19 17:40)
Olejniczak dzisiaj urządziłeś pogrzeb lewicy wkrótce przyjdzie czas na ciebie doły ci tego nie wybaczą a i z poparciem w Łodzi będzie bardzo trudno dostać się do parlamentu europejskiego
10: wiktoria z IP: 83.26.204.* (2008-12-19 17:44)
przerażające wypowiedzi, emocje nie służą rozwiązywaniu problemów, szanowni Państwo "wyluzujcie"

W Watykanie panuje wstrząs z powodu aresztowania papieskiego kamerdynera pod zarzutem kradzieży poufnych dokumentów. Skandal porównywany jest do tych z książek Dana Browna.