zaloguj się do e-DGP
statystyki

Kamiński o sławach Sarkozy'ego: nikt nie ma prawa pouczać polskiego prezydenta

skomentuj

Nikt nie ma prawa pouczać polskiego prezydenta - powiedział dziś wieczorem prezydencki minister Michał Kamiński, odnosząc się do słów prezydenta Francji Nicholasa Sarkozy'ego na temat ratyfikacji Traktatu z Lizbony.

Publikacja: 11 grudnia 2008, 20:05 Aktualizacja: 11 grudnia 2008, 20:24

Zdaniem Kamińskiego prezydent Sarkozy nie mówił wprost do Lecha Kaczyńskiego, ale "bardziej ogólnie".

Kwestia Traktatu z Lizbony stała się dziś powodem zdecydowanej wymiany zdań na szczycie UE między Lechem Kaczyńskim a Sarkozym, który - jak dowiedziała się PAP z polskich źródeł - miał apelować, by polski prezydent "nie krył się za plecami Irlandii".

"(Sarkozy) ma prawo do takich poglądów, ale z całą pewnością nikt nie ma prawa pouczać polskiego prezydenta, co ma robić" - mówił Kamiński polskim dziennikarzom w Brukseli.

"Prezydent Sarkozy nie zwracał się do prezydenta Kaczyńskiego. Mówiąc ogólnie, powiedział, że nie nikt nie powinien zasłaniać się sprawą Irlandii" - relacjonował Kamiński. Jak dodał, wszyscy doskonale wiedzą, że w sprawie Traktatu z Lizbony podobne zdanie ma prezydent Czech Vaclav Klaus. Jak dodał, L. Kaczyński nie odpowiedział na słowa Sarkozy'ego.

"Mówienie, że prezydent Sarkozy zwrócił się do Lecha Kaczyńskiego jest nieprawdą"

Zdaniem prezydenckiego ministra mówienie, że prezydent Sarkozy zwrócił się do Lecha Kaczyńskiego "jest nieprawdą". "Powiedział ogólnie, że nie nikt nie powinien zasłaniać się przykładem Irlandii" - uważa Kamiński.

Jak wyjaśnił, prezydent Kaczyński ma inne zdanie niż prezydent Sarkozy, ponieważ "uważa, że kwestia Irlandii jest kwestią precedensową". "Dotyka zasadniczej sprawy, czyli jednomyślności Unii Europejskiej - dopóki Irlandczycy nie zmienią zdania. A prezydent chciałby, żeby Irlandczycy zmienili zdanie w tej sprawie, bo uważa, że sprawa Traktatu jest w kłopocie" - mówił prezydencki minister.

Lech Kaczyński: Polska nie będzie przeszkodą w ratyfikacji Traktatu

Lech Kaczyński powiedział w swoim wystąpieniu - relacjonował Kamiński - że Polska nie będzie przeszkodą w ratyfikacji Traktatu. Prezydent miał także wyrazić swoje poparcie dla zasady jedno państwo-jeden komisarz, za którą także opowiada się Irlandia.

"Wspólnotę Europejską tworzy 27 krajów i każdy z tych krajów jest suwerenny. Istotą Wspólnoty Europejskiej jest jednomyślność (...) Unia sama przyjęła zasadę, że Traktat wchodzi w życie, jeśli przyjmą go wszystkie kraje" - powiedział Kamiński. Jak podkreślił, to nie jest polska wina, że Irlandczycy odrzucili traktat.

Kamińskiego pytano też ponownie o szczegóły wspólnego lotu z Poznania do Brukseli prezydenta i premiera. Szef gabinetu premiera Sławomir Nowak mówił o dobrej atmosferze podróży. "W sytuacji, w której jedna osoba nie rozmawia z drugą osobą albo nie ma kontaktu, to nie ma pola do złej atmosfery" - ripostował prezydencki minister. Podkreślił, że był świadkiem "krótkiej wymiany opinii na temat szczytu między premierem a prezydentem przy wyjściu z samolotu".

Komentarze: 3

  • 1: wieprz z IP: 81.219.102.* (2008-12-11 20:51)

    tłusta świania

  • 2: xx z IP: 77.115.247.* (2008-12-11 20:58)

    Panie Prezydencie, tak jest możemy życ bez traktatu a jak im tak bardzo zależy to niech wiedzą że Pan ma swoje zdanie i nie wolno! Pana Pouczać !!!Francja b,często zmienia zdanie i gra nie fer.

  • 3: to juz jest totalitaryzm z IP: 83.4.233.* (2008-12-11 21:20)

    Wiecej mamy straty z tej UE, niz zysku. Zmuszanie do importu pasz "wscieklych krow", a jaka zywnosc niedobra z tej unii, zatrute mieso, a to prawo unijne, to jeden syf. Powinnismy wyjsc z tej unii, bo wplacajac skladke co roku po 24mld.zl. to ile mozna zrobic za te pieniadze w kraju, a nie oplaca bandy darmozjadow, wypasionych swin.
    "Eurodeputowani, którzy w ostatni piątek spotkali się w Pradze z prezydentem Czech Vaclavem Klausem, za bardzo chyba uwierzyli w misyjny charakter tej wizyty. Zachowywali się jak wysłannicy cara, niezadowolonego z namiestnika w jednym z podległych księstw. Nie chodzi zatem o brak kindersztuby Cohn-Bendita, lecz o mozolnie i skrupulatnie realizowaną strategię “zacieśniania” procesu demokratycznego. Eurokonstytucja została odrzucona w referen. przez Francuzów i Holendrów, zatem jej poprawioną wersję poddano pod głosowanie jedynie w parlamentach. Irlandczycy nie chcą traktatu lizbońskiego? To będą głosowac jeszcze raz.."

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Galerie zdjęć

Po godzinach - serwis w wolnej chwili

Zapisz się na bezpłatny newsletter