To ostatnia szansa w tym roku, by dostać unijne dotacje na własny e-biznes. Do podziału w ruszającym w poniedziałek konkursie jest ponad 135 mln zł.
Wszyscy, którzy są zainteresowani tymi pieniędzmi powinni się pośpieszyć. Możliwe, że już w poniedziałek Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości ogłosi jego zamknięcie. Powód? Duża liczba chętnych na unijne pieniądze.
Ruszający konkurs jest trzecim w tym roku. Dwa poprzednie kończyły się bardzo szybko. Wszystko wskazuje na to, że tym razem będzie podobnie.
- Zainteresowanie konkursem w działaniu 8.1 w programie Innowacyjna Gospodarka jest ogromne - mówi Monika Karwat-Bury, rzecznik prasowy PARP.
Maciej Dąbrowski, właściciel firmy doradztwa informatycznego Dabrowsky, która przygotowuje wnioski o uzyskanie dotacji, szacuje, że w naborze weźmie udział ok. 2 tys. przedsiębiorców. To tylu, ile startowało w jego dwóch poprzednich edycjach.
O dotacje mogą ubiegać się małe firmy, które istnieją na rynku krócej niż dwa lata. Często wsparcie trafia do osób, które dopiero chcą rozpocząć działalność gospodarczą.
- Często są to ludzie bardzo młodzi, jeszcze studenci, którzy chcą wykorzystać internet do rozkręcenia swojego pierwszego biznesu w życiu – podkreśla Maciej Dąbrowski.
Jest to możliwe dzięki minimalnym wymaganiom biurokratycznym. Sama dokumentacja, którą trzeba wypełnić jest prosta. Do tego dochodzą bardzo korzystne warunki finansowania. Wsparcie ze środków unijnych może wynieść nawet 85 proc. kosztów inwestycji. W ten sposób można dostać nawet 1 mln zł z UE. Dzięki temu początkujący przedsiębiorcy nie muszą mieć wysokiego wkładu własnego.
Innym ułatwieniem są zaliczki.
- To właśnie beneficjenci działania 8.1 najczęściej ze wszystkich firm korzystających z dotacji sięgają po zaliczki. Do tej pory wypłaciliśmy im 36 mln zł – mówi Monika Karwat-Bury. Dodaje, że na wypłatę czekają zaliczki na kwotę ponad 13 mln zł.
Maciej Dąbrowski, podkreśla, że z konkursu na konkurs przybywa ciekawych i bardzo innowacyjnych pomysłów na własny e-biznes. Często też młodzi ludzie chcą robić w internecie rzeczy, które są nowością w skali świata.
- Oczywiście nie doprowadzą one do powstanie polskiego Google. Mówimy o niszowych usługach, które mają duży potencjał rozwoju – podkreśla Maciej Dąbrowski.
W piątek Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości ogłosiła wyniki drugiego w tym roku konkursu w działaniu 8.1 Według Moniki Karwat-Bury, na liście firm, które zostały rekomendowane do wsparcia, znalazło się 400 podmiotów. Przypomnijmy, że o dotacje ubiegało się ponad 1,3 tys. przedsiębiorców.
- Wszyscy, którym nie udało się dostać dotacji, będą mogli powtórnie złożyć wnioski w startującym w poniedziałek konkursie – mówi Monika Karwat-Bury.
Źródło: Własne
1: filologini z IP: 83.11.193.* (2009-10-24 10:37)
Większość tych dotacji to marnotrawstwo pieniędzy wydawanych w pośpiechu, przy projektach pisanych na kolanie. Socjalistyczne rozdawnictwo, niszczenie zdrowych mechanizmów rynkowych, w tym zdrowej konkurencji, zwiększanie kosztów pracy, biurokracja, papieromania. Myślę, że UE podąża w złym kierunku.
2: Mario201 z IP: 95.50.10.* (2009-10-24 10:48)
Tu raczej bym zadał pytanie czy lepiej marnotrawić pieniądze na 500 projektów po 500.000 zł czy na jeden za 100 mln dolarów
3: Bailine_dla_kobiet z IP: 82.177.221.* (2009-10-24 22:48)
Własny biznes z Bailine
Bailine to międzynarodowa organizacja kobieca i firma udzielająca franczyzy na prowadzenie salonów modelowania figury kobiecej. Sukces firmy oparty jest na sprawdzonym know-how,
kompleksowej ofercie, bezpiecznym technologiom w modelowaniu kobiecej figury oraz wysokich standardach obsługi klientek. Sprawdzony pomysł, dzięki któremu łączysz pasję z prosperującym biznesem.
Bailine_dla_kobiet
4: filologini z IP: 83.11.181.* (2009-10-25 00:11)
O, proszę, jaki ładny spamik.
5: Kilus z IP: 213.25.175.* (2009-10-25 17:58)
Jesli e-dotacje pochodza za pieniadze z unii i do tego za 135 mln zlotych to moim zdaniem moze warto.