Amerykański koncern Tesla Motors zamierza zainwestować 650 mln dolarów w produkcję nowych wersji samochodów elektrycznych – Modelu S i Modelu X, sedanu i auta typu crossover. Samochody te pojawią się na rynku za dwa-trzy lata.
Klienci oglądają Model X Tesli w salonie Tesla Motors w San Jose w Kalifornii. Tesla Motors planuje sprzedaż Modelu X, sportowego samochodu zasilanego energią elektryczną, już w 2013 roku.
autor: David Paul Morris
źródło: Bloomberg
1: Olek z IP: 109.107.8.* (2011-06-15 10:56)
Czy ten elektryczny kopie,czy świeci?
A jaki napęd posiada ten samochód?
2: ROBERT z IP: 84.125.84.* (2011-06-15 17:40)
ROBERT
Olek ten elektryczny jest po to że jak jedzięsz z jakąś panna na dobre bzykanko i nie załadowałeś jej wystarczająco to wtedy akumulatory z samochodu pomagają ci w tym trudnym zadaniu.A napęd jak samochd jest na prąd to chyba elektryczny Olek,a jak ty myślisz ?
3: Jurek z IP: 91.94.220.* (2011-06-16 08:37)
Myślę, że raczej aby nie uronić jej ani jednego słówka! Silniki elektryczne pracują bardzo cicho.
Myślę, że dodatkowe wspomaganie nie będzie potrzebne, sam widok i przejażdżka wystarczy.
4: Mibars z IP: 87.205.85.* (2011-06-16 14:17)
Przepraszam, ale opis zdjęć pisał nie tyle laik, co zupełny ignorant, który nie zadbał nawet o to, by dowiedzieć się czym będzie model X, a czym jest obiekt na zdjęciach. Zadziwiające jest również to, że podejrzeń nie wzbudziło nawet zdjęcie z napisem "Roadster Sport".
Prostując to, czego nie wie autor tego "njusa": Na wszystkich zdjęciach jest Tesla Roadster produkowana od trzech lat, która sprzedała się już w około 2500 egzemplarzy (dostarczono na dzień dzisiejszy około 1700). Ciągle wspominany Model X nie powstał jeszcze nawet w formie prototypu, na razie rozwijany jest Model S - limuzyna. Przed Modelem X, który będzie małym SUVem (crossoverem) pojawi się jeszcze auto na razie zwane "BlueStar" - czyli niewielkie auto miejskie.
5: Łukasz z IP: 178.235.197.* (2011-06-17 14:26)
Chciałbym zauważyć, że samochody zasilane energią elektryczną są produkowane po to, aby zmniejszyć negatywne oddziaływanie na środowisko naturalne. Ale aktualnie niestety posiadanie takiego samochodu mija się z celem, bo pomimo tego, że sam samochód nie wydziela szkodliwych substancji do otoczenia to i tak proces pozyskiwania energii elektrycznej polega głównie na spalaniu (szczególnie w Polsce) i reakcjach atomowych (odpady radioaktywne oraz zdarzające się katastrofy) więc i tak na jedno wychodzi tylko, że za taki samochód płaci się więcej niż za auto z silnikiem spalinowym, to jedyna różnica jaką widzę.
6: kazik z IP: 82.47.68.* (2011-06-19 12:19)
naped flinstonowy