
17 czerwca minister infrastruktury podpisał rozporządzenie zmieniające rozporządzenie Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 1 marca 2006 r. w sprawie warunków korzystania z uprawnień w publicznych sieciach telefonicznych.
Istotne są przepisy przejściowe i końcowe. Podaję je w brzmieniu ze strony www ministerstwa:
Rozdział 7
Przepisy przejściowe i końcowe
§ 17. Abonent publicznej sieci telefonicznej, który skorzystał z prawa wyboru operatora realizującego usługi przez zlecenie preselekcji na podstawie przepisów dotychczasowych, zachowuje posiadane uprawnienia.
§ 18. Do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe.
§ 19. Od dnia wejścia w życie rozporządzenia do upływu 2 miesięcy od dnia uruchomienia przez Prezesa UKE systemu, o którym mowa w art. 71 ust. 4 ustawy, termin na rozpatrzenie wniosku, o którym mowa w § 6 ust. 4 pkt 2 wynosi 7 dni.
§ 20. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 6 lipca 2009 r.
Dwa kraje na A, Australia i Austria przymierzają się do podziału operatorów o dominującej pozycji rynkowej. Oba newsy są z czerwcowego długiego weekendu. To tak a’propos dzisiejszej dyskusji o wynikach konsultacji proponowanej przez Telekomunikację Polską Karty równoważności.
Ponad pięć godzin spędzonych na Siedmiogrodzkiej przekonało mnie, że sztuka robienie prezentacji jest w lesie. Z niewielkimi wyjątkami, te przedstawione dzisiaj liczyły 20 i więcej gęsto wypełnionych tekstem slajdów. Sala przez moment słuchała, a potem kolejne osoby wracały do czytania gazet lub serfowania po internecie. Niektórzy — jak mi się wydawało — pracowali. Nieliczni starali się słuchać i wyłapać ze słów prelegentów coś ponad to, co napisano na slajdach.
Sama debata i kończąca ją dyskusja pokazały, że to co zamierza zrobić TP w ramach Karty jest dalekie od oczekiwań UKE i — zapewne — jeszcze dalsze od oczekiwań operatorów alternatywnych. A mimo to uczestnicy spotkania wstępnie zadeklarowali wolę dalszej pracy nad Kartą, by powstała jej wersja 2.0. TP chce m.in. zapisać w niej część uwag operatorów alternatywnych zgłoszonych w konsultacjach nad obecną wersją. I przedstawiciele UKE i reprezentanci operatorów alternatywnych podkreślali, że Karta jest dziełem TP, a oni mogą być co najwyżej — tak jak dziś — jej recenzentami. UKE zgodziło się uczestniczyć w tych spotkaniach i — jak mówił Krzysztof Dyl, wiceprezes regulatora — udostępnić dyktafony do ich nagrywania.
Czy kolejne tygodnie dyskusji coś przyniosą? Z racji tego, że stanowiska TP i UKE dzieli w moim mniemaniu przepaść, nie wierzę w znalezienie kompromisu. Ale może stanie się cud i któraś ze stron ustąpi. Jeśli ustąpi TP, Karta niewiele będzie się różniła od separacji. Jeśli ustąpi UKE, to zaprzeczy swym dzisiejszym twierdzeniom, m.in. że aby była równoważność dostępu potrzebne jest wydzielenie części hurtowej z telekomu i oddzielenie jej systemów IT od reszty systemów informatycznych w grupie TP.
A jeśli nikt nie ustąpi? Wtedy — jak sądzę — do gry wejdzie PR. Od TP zapewne usłyszymy, że mimo wielkich wysiłków, starań, ustępstw ze jej strony z winy UKE nie przyjęto tańszego, szybszego, a równie skutecznego jak separacja rozwiązania. Nie wykluczam innych mocniejszych słów i sformułowań. UKE będzie zaś twierdziło — tak jak dziś to już mówiono o obecnej wersji Karty — że w wersji 2.0 Karta jest de facto zobowiązaniem się TP do wdrożenia narzuconych jej już kilka lat temu obowiązków regulacyjnych i nie niesie wartości dodanej.
Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił decyzję Prezesa UKE o nałożeniu kary 3 milionów złotych na Telekomunikację Polską. Uchylona przez sąd decyzja z 2005 roku dotyczyła usługi Ogólnokrajowego Biura Numerów. Wyrok jest prawomocny — poinformowało biuro prasowe Telekomunikacji Polskiej.
Przyznam, że informacji o tym wyroku SA nie znalazłem na stronach UKE. To pewne rozczarowanie, bo Urząd zwykle skrzętnie informuje i o sukcesach i o porażkach w sporach prawnych.
Dziś UOKiK doniósł zaś, że w kwietniu i maju 2009 roku Telekomunikacja Polska zapłaciła łącznie ponad 23 miliony złotych kar. — To konsekwencja dwóch decyzji z 2006 roku, w których Urząd stwierdził, że monopolista naruszył konkurencję. W pierwszej z nich chodziło o uzależnianie dostępu do Internetu (Neostrada TP) od korzystania z usługi telefonicznej, druga dotyczyła podwyżki cen połączeń międzynarodowych. Ta sama spółka w listopadzie 2008 roku zapłaciła 20 mln zł. Stało się tak po uprawomocnieniu decyzji z 2004 roku. Urząd stwierdził wówczas, że TP uchylała się od zawarcia umów z alternatywnymi operatorami, co stworzyłoby równe warunki konkurencji na rynku Internetu świadczonego poprzez linię telefoniczną i modem — informuje UOKiK.
kilka dni wcześniej UKE poinformowało, że SA oddalił apelację TP i decyzja prezesa UKE nakładająca karę za brak informacji o koszcie połączenia z numerami usług o podwyższonej płatności podlega wykonaniu. TP z tego tytułu ma do zapłacenia 1 mln zł kary. A że wyrok jest prawomocny TP pozostało albo zapłacić, albo wnieść kasację
Oczywiście PR TP milczy o kwietniowych i majowych wpłatach kar i wyroku SA w sprawie usług premium rate. Za to rzecznik grypy TP na swym blogu propaguje wyłączanie komputerów w firmie. Podobno może to przynieść 360 tys. zł oszczędności rocznie i dodaje, że to „kwota niemała”. Jak więc określić kwotę 1 mln zł, czy 23 mln zł?
Jak się okazuje nie tylko ja czekam na Dziennik Ustaw z nowelizacją unijną prawa telekomunikacyjnego. Czeka na ten Dziennik co najmniej jeden operator ![]()
Dziś dowiedziałem się, że w poniedziałek po 14.00 powinien być znany numer Dziennika, w którym ukarze się nowelizacja. Inaczej mówiąc ustawa wejdzie w życie w lipcu, choć mogła w czerwcu. Ale są też pozytywy. W przyszłym tygodniu rozporządzenie o przenoszeniu numerów, zgodne ze znowelizowaną ustawą ma szansę być zaakceptowane przez RCL, a to oznacza, że minister infrastruktury będzie mógł je podpisać. To zaś oznacza, że nie będzie trzeba na nie czekać i przenoszenie numerów bez haraczu dla dotychczasowego operatora będzie możliwe niemal w dniu wejścia w życie nowelizacji ![]()
Niezły zamęt może powstać w głowach osób, które nie znają treści dokumentu Komisji Europejskiej, na który powołuje się dzisiejszy Puls Biznesu. Najlepiej widać to po tytułach stosownej informacji w telekomunikacyjnych serwisach internetowych:
Bruksela daje żółtą kartkę Annie Steżyńskiej za obniżanie cen połączeń komórkowych — grzmi Pasja GSM.
Bruksela ostrzega Prezes UKE — informują media2.pl
Nie łagodniej jest w dzisiejszych notkach analityków:
TPSA: EU committee warns Polish regulator on MTR cuts - these may be potentially legally invalid — to tytuł notki z daily DM BZ WBK. Dalej można przeczytać: The EU announced that 1) Mobile Termination Rates should be made through consultations with the EU and other countries’ regulators (presently these are cut via the Polish regulator decision) and 2) the level of local MTRs should take into account the local cost structure, not foreign benchmarks (the latter was applied by the Polish regulator so far). The regulator claims that the upcoming MTR cut (to PLN 0.1677/call as of July 1) was calculated on cost basis. The Polish mobile operators are considering lawsuits against regulator’s decisions.
European Commission contesting UKE decisions on MTR rates — tytuł notki z daily UnicreditCAIB. Dalej można przeczytać: Topic: The European Commission contested the procedure of the local telco watchdog (UKE) decisions on MTR rates and stated that with regards to MTRs UKE should take into consideration mobile operator’s costs rather than other countries rates as benchmark. The latter may open the way for mobile operators for legal action demanding compensation, if European Commission launches ‘breaching of rules’ procedure against UKE.
* KE przeciw radykalnym obniżkom MTR - tytuł notki z raportu porannego DI BRE Banku. A dalej Komisja Europejska zagroziła Polsce wszczęciem procedury w związku z trybem i skalą obniżek MTR przeprowadzonych przez UKE. KE podważa m.in. fakt, że UKE opiera się na benchmarku trzech najniższych operatorów narodowych w Europie a nie kosztach ewentualnie trzech krajach o podobnej do Polski specyfice. Obecnie stawki MTR obowiązujące w Polsce (3,7 euro centa) są jednymi z najniższych. Sytuacja jest o tyle dziwna, że niedawno KE przedstawiła projekt, zakładający przyspieszenie obniżek stawek MTR w Europie w najbliższych kilku latach do poziomu 1,5-3 euro centy. W tym kontekście Polska jawi się jako prymus. Nie można jednak wykluczyć, że na bazie obecnego prawa obowiązującego w UE, UKE mogło nadużyć swojej pozycji i złamać procedurę. Z punktu widzenia TP najgorszym scenariuszem jest 30-50% spadek MTR w kolejnych 5 latach. To i tak zasadniczo mniej niż dla innych operatorów europejskich, gdzie średni poziom MTR wynosi 8 euro centów. Pozytywny scenariusz to anulowanie decyzji UKE i krótkotrwały wzrost MTR. W kolejnym kroku stawki będą obniżane w ślad za spadającymi MTR w Europie do poziomów zakładanych w poprzednim scenariuszu. Ze względu na zbliżającą się dywidendę podtrzymujemy pozytywną rekomendację.
To czy te tytuły są w pełni uzasadnione treścią dokumentu pozostawiam do Państwa oceny. Pozwolę sobie jedynie zacytować kilka wybranych z niego fragmentów:
„Mając na uwadze powyższe, Komisja podkreśla obowiązek Prezesa UKE do notyfikowania, na podstawie art. 7 ust. 3 dyrektywy ramowej, jakichkolwiek przyszłych projektów decyzji w sprawie obowiązku kontroli cen, który obejmowałby, w sposób przejrzysty i spójny, metodologię ustalania stawek za zakańczanie połączeń oraz wynikające z niej stawki.
W tym kontekście Komisja zauważa, że następny i ostatni krok w obecnie nałożonej ścieżce dojścia stawek MTR przewidziany został na 1 lipca 2009 roku. W związku z tym Komisja wzywa Prezesa UKE do zdefiniowania następnych etapów obniżek cen z odpowiednim wyprzedzeniem, w celu zapewnienia pewności prawnej i dostatecznej przejrzystości dla operatorów i konsultowania tych etapów także na poziomie wspólnotowym”.
„Mając na względzie wagę efektywnej i spójnej regulacji stawek za zakańczanie połączeń w UE oraz uwzględniając ustalenie kosztów operatora efektywnego, Komisja, w dniu 7 maja 2009 roku, przyjęła Zalecenie w sprawie uregulowań dotyczących stawek za zakańczanie połączeń w sieciach stacjonarnych i ruchomych w UE, które rekomenduje regulatorom wdrożenie, do końca 2012 roku, metodologii długookresowych kosztów przyrostowych (LRIC) dla ustalania stawek za zakańczanie połączeń.
Na tej podstawie Komisja podkreśla, że metodologia wybrana przez Prezesa UKE, tj. ceny w oparciu o ponoszone koszty, nie promuje wydajności i dlatego może być uważana jedynie za tymczasowy środek, o krótkiej żywotności. W związku z tym, Komisja wzywa Prezesa UKE by - podczas przeglądu właściwego rynku - zastosował się do podejścia kosztowego rekomendowanego przez Komisję, tak, aby stawki za zakańczanie połączeń, ustalone według metodologii wskazanej w wyżej wymienionym Zaleceniu, zostały wprowadzone od 31 grudnia 2012 roku”.
„Komisja potwierdza, że w okresie przejściowym, równolegle z budową modelu kosztowego w zgodzie z ww. Zaleceniem, Prezes UKE mógłby użyć alternatywnych metod kontroli cen, takich jak weryfikowanie kosztów w oparciu o porównanie z innymi państwami. Jednakże metody te powinny być użyte w sposób, który służyłby promocji wydajnej i zrównoważonej konkurencji oraz maksymalizacji korzyści dla konsumentów.
Na tej podstawie Komisja uważa, że jeśli Prezes UKE decyduje się na nałożenie regulacji cenowej opartej o porównanie z innymi państwami, powinien on ostrożnie wybrać obiektywne kryteria oraz wyczerpująco uzasadnić powody, dla których uważa, że rynki właściwe w tych państwach są najodpowiedniejsze jako podstawa porównawcza, biorąc pod uwagę różnice pomiędzy warunkami na rynkach porównywalnych i na rynku polskim”.
Ciekawa sprawa z KE szczególnie, gdy mówimy o równoważności dostępu oferowanej przez TP. Wklejam więc w całości:
IP/09/568
Bruksela, dnia 14 kwietnia 2009 r.
„Jeżeli operator dominujący z sektora telekomunikacji dokonuje rozdzielenia swojej działalności pod względem operacyjnym lub funkcjonalnym w porozumieniu z krajowym organem regulacyjnym ds. telekomunikacji, może to mieć znaczny wpływ na rynek wewnętrzny. Wcześniejsze rozmowy z Komisją i pełne zawiadomienie Komisji i 26 pozostałych organów regulacyjnych ds. telekomunikacji mają ogromne znaczenie dla pomyślnego zakończenia procesu podziału w interesie uczciwej konkurencji i konsumentów” stwierdziła Viviane Reding, komisarz UE odpowiedzialna za telekomunikację. „Z zadowoleniem przyjmuję fakt, że pomimo pewnych początkowych trudności obecnie w tej ważnej kwestii współpraca między Komisją i AGCOM przebiega bezproblemowo. Jeżeli operacja zostanie przeprowadzona właściwie, w przejrzysty i sprzyjający konkurencji sposób model „otwartego dostępu” może stać się wzorem dla innych krajów. Jednakże zwracam się do włoskiego organu regulacyjnego o zaniechanie wdrażania środków zaradczych dotyczących modelu „otwartego dostępu”, zanim Komisja i pozostałe, krajowe organy regulacyjne będą miały możliwość szczegółowego ich zbadania, zgodnie z przepisami UE. Wyłącznie jeżeli przepisy UE będą w pełni przestrzegane, istnieć będzie pewność prawna dla uczestników rynku.”
Neelie Kroes, komisarz UE ds. konkurencji stwierdziła: „Musimy dopilnować, by realizacja zobowiązań Telecom Italia rzeczywiście doprowadziła do poprawy stanu konkurencji na włoskich rynkach dostępu, z korzyścią dla wszystkich zaangażowanych uczestników rynku, a zwłaszcza alternatywnych operatorów i użytkowników końcowych. W związku z tym ubolewam, że zawiadomienie przedłożone przez AGCOM nie zawiera środków regulacyjnych. Z zadowoleniem przyjmuję natomiast wyjaśnienie, że zawiadomienie o zobowiązaniach Telecom Italia zostanie włączone do zawiadomienia o środkach zapobiegawczych w najbliższej przyszłości. Odpowiednie konsultacje na poziomie Wspólnoty zapewnią przejrzystość i pewność prawną, zgodnie z celem zapewniania zharmonizowanego stosowania ram regulacyjnych telekomunikacji. Umożliwią one również Komisji i krajowym organom regulacyjnym zgłaszanie uwag dotyczących zobowiązań.”
Komisja przesłała dzisiaj pismo do włoskiego organu regulacyjnego ds. telekomunikacji, w którym zatwierdziła, z uwagami, przedstawioną przez AGCOM definicję i analizę dominującej pozycji na włoskim rynku operatora dominującego, w odniesieniu do dostępu klientów do usług telefonicznych i rynku hurtowych usług dostępu szerokopasmowego (w przypadku którego operatorzy wykorzystują sieć operatora dominującego do między innymi świadczenia własnych usług internetowych).
W swoim piśmie Komisja wyraziła również zaniepokojenie faktem, że obecna analiza AGCOM nie obejmuje ani obowiązków regulacyjnych, ani dogłębnej analizy zobowiązań przedsiębiorstwa Telecom Italia. Zobowiązania Telecom Italia obejmują wewnętrzną reorganizację i specjalny mechanizm, który ma na celu udostępnienie alternatywnym operatorom, na zasadach wykluczających dyskryminację, produktów regulowanego dostępu, zapewnionego przez dobrowolnie stworzoną jednostkę w ramach przedsiębiorstwa typu „otwarty dostęp”, stanowiącą oddzielną część przedsiębiorstwa. Telecom Italia planuje stopniową realizację swoich zobowiązań począwszy od kwietnia 2009 r. Jak dotąd taki dostęp nie funkcjonował skutecznie we Włoszech i alternatywni operatorzy mieli trudności z konkurowaniem z Telecom Italia o użytkowników końcowych.
Zdaniem Komisji omawiane zobowiązania są związanie z istniejącymi obowiązkami regulacyjnymi, a zatem muszą podlegać konsultacjom na szczeblu krajowym i unijnym. Unijne przepisy w dziedzinie telekomunikacji mają na celu zapewnienie zharmonizowanego stosowania unijnych przepisów w dziedzinie telekomunikacji w całej UE. Komisja jest zdania, że wyłącznie pełne zawiadomienie o zobowiązaniach Telecom Italia umożliwi Komisji i pozostałym krajowym organom regulacyjnym przyjęcie zharmonizowanego podejścia poprzez przedstawienie uwag. Takie zawiadomienie zapewni również przejrzystość dla stron trzecich, w szczególności dla alternatywnych operatorów, których te zobowiązania mogą bezpośrednio dotyczyć.
Kontekst:
Odpowiedź Komisji dotyczy zawiadomienia AGCOM w sprawie rynków dostępu do stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej dla klientów indywidualnych i instytucjonalnych, hurtowego (fizycznego) dostępu do infrastruktury sieciowej (w tym dostępu dzielonego lub w pełni uwolnionego) w stałej lokalizacji oraz hurtowych usług dostępu szerokopasmowego.
W dniu 11 grudnia 2008 r. organ regulacyjny AGCOM wyraził zgodę na szereg zobowiązań podjętych przez Telcom Italia obejmujących wewnętrzną reorganizację przedsiębiorstwa i ustanowienie specjalnego mechanizmu w celu zapewnienia alternatywnym operatorom niedyskryminacyjnego dostępu do produktów dostępu objętych obecnie obowiązkami podmiotu o znaczącej pozycji rynkowej. Jednak zawiadomienie tylko skrótowo odnosi się do załączonych do niego zobowiązań Telecom Italia.
Pismo przesłane dzisiaj przez Komisję opiera się na procedurze określonej w art. 7 należącej do unijnych przepisów w dziedzinie telekomunikacji. Procedura ta zapewnia krajowym organom regulacyjnym ds. telekomunikacji znaczne możliwości działania w celu osiągnięcia skutecznej konkurencji, ale nakłada na nie obowiązek zawiadamiania Komisji o środkach regulacyjnych. Jeżeli środki te dotyczą zdefiniowania rynków i analizy znaczącej pozycji rynkowej (tzn. sytuacji gdy jeden podmiot lub większa ich liczba ma pozycję dominującą), Komisja może wezwać krajowy organ regulacyjny do wycofania środka. W przypadku regulacyjnych środków zapobiegawczych Komisja może przedstawić uwagi, które powinny zostać uwzględnione przez krajowy organ regulacyjny ds. telekomunikacji.
Dalsze informacje:
Pismo przesłane dnia 14 kwietnia 2009 r. zostanie opublikowane pod koniec bieżącego tygodnia pod następującym adresem internetowym:
http://circa.europa.eu/Public/irc/infso/ecctf/library?l=/commissionsdecisions&vm=detailed&sb=Title
