rssdodaj RSS
---Tomasz Świderek - Telco.pl
DATE_FORMAT_SPAN

Deloitte zamiast E&Y

Potwierdziły się plotki sprzed półtora miesiąca: grupa Telekomunikacji Polskiej zmieniła audytora. Firmę Ernst & Young zastąpił Deloitte Audyt.
E&Y był audytorem TP od 2002 roku. — Wybór nowego audytora został dokonany zgodnie z kodeksem Dobrych Praktyk Spółek Notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie — stwierdza TP w komunikacie.

DATE_FORMAT_SPAN

Jest rozporządzenie o przenoszeniu

17 czerwca minister infrastruktury podpisał rozporządzenie zmieniające rozporządzenie Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 1 marca 2006 r. w sprawie warunków korzystania z uprawnień w publicznych sieciach telefonicznych.

Istotne są przepisy przejściowe i końcowe. Podaję je w brzmieniu ze strony www ministerstwa:

Rozdział 7

Przepisy przejściowe i końcowe

§ 17. Abonent publicznej sieci telefonicznej, który skorzystał z prawa wyboru operatora realizującego usługi przez zlecenie preselekcji na podstawie przepisów  dotychczasowych, zachowuje posiadane uprawnienia.

§ 18. Do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe.  

§ 19. Od dnia wejścia w życie rozporządzenia do upływu 2 miesięcy od dnia uruchomienia przez Prezesa UKE systemu, o którym mowa w art. 71 ust. 4 ustawy, termin na rozpatrzenie wniosku, o którym mowa w § 6 ust. 4 pkt 2 wynosi 7 dni.

§ 20. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 6 lipca 2009 r.

DATE_FORMAT_SPAN

Australia i Austria, a sprawa Polska

Dwa kraje na A, Australia i Austria przymierzają się do podziału operatorów o dominującej pozycji rynkowej. Oba newsy są z czerwcowego długiego weekendu. To tak a’propos dzisiejszej dyskusji o wynikach konsultacji proponowanej przez Telekomunikację Polską Karty równoważności.

Ponad pięć godzin spędzonych na Siedmiogrodzkiej przekonało mnie, że sztuka robienie prezentacji jest w lesie. Z niewielkimi wyjątkami, te przedstawione dzisiaj liczyły 20 i więcej gęsto wypełnionych tekstem slajdów. Sala przez moment słuchała, a potem kolejne osoby wracały do czytania gazet lub serfowania po internecie. Niektórzy — jak mi się wydawało — pracowali. Nieliczni starali się słuchać i wyłapać ze słów prelegentów coś ponad to, co napisano na slajdach.

Sama debata i kończąca ją dyskusja pokazały, że to co zamierza zrobić TP w ramach Karty jest dalekie od oczekiwań UKE i — zapewne — jeszcze dalsze od oczekiwań operatorów alternatywnych. A mimo to uczestnicy spotkania wstępnie zadeklarowali wolę dalszej pracy nad Kartą, by powstała jej wersja 2.0. TP chce m.in. zapisać w niej część uwag operatorów alternatywnych zgłoszonych w konsultacjach nad obecną wersją. I przedstawiciele UKE i reprezentanci operatorów alternatywnych podkreślali, że Karta jest dziełem TP, a oni mogą być co najwyżej — tak jak dziś — jej recenzentami. UKE zgodziło się uczestniczyć w tych spotkaniach i — jak mówił Krzysztof Dyl, wiceprezes regulatora — udostępnić dyktafony do ich nagrywania.

Czy kolejne tygodnie dyskusji coś przyniosą? Z racji tego, że stanowiska TP i UKE dzieli w moim mniemaniu przepaść, nie wierzę w znalezienie kompromisu. Ale może stanie się cud i któraś ze stron ustąpi. Jeśli ustąpi TP, Karta niewiele będzie się różniła od separacji. Jeśli ustąpi UKE, to zaprzeczy swym dzisiejszym twierdzeniom, m.in. że aby była równoważność dostępu potrzebne jest wydzielenie części hurtowej z telekomu i oddzielenie jej systemów IT od reszty systemów informatycznych w grupie TP.

A jeśli nikt nie ustąpi? Wtedy — jak sądzę — do gry wejdzie PR. Od TP zapewne usłyszymy, że mimo wielkich wysiłków, starań, ustępstw ze jej strony z winy UKE nie przyjęto tańszego, szybszego, a równie skutecznego jak separacja rozwiązania. Nie wykluczam innych mocniejszych słów i sformułowań. UKE będzie zaś twierdziło — tak jak dziś to już mówiono o obecnej wersji Karty — że w wersji 2.0 Karta jest de facto zobowiązaniem się TP do wdrożenia narzuconych jej już kilka lat temu obowiązków regulacyjnych i nie niesie wartości dodanej.

DATE_FORMAT_SPAN

Dziennik Ustaw

Jak donosi serwis Telepolis.pl podobno stosowny Dziennik Ustaw zostanie opublikowany jutro.
DATE_FORMAT_SPAN

PR, PR, PR

Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił decyzję Prezesa UKE o nałożeniu kary 3 milionów złotych na Telekomunikację Polską. Uchylona przez sąd decyzja z 2005 roku dotyczyła usługi Ogólnokrajowego Biura Numerów. Wyrok jest prawomocny — poinformowało biuro prasowe Telekomunikacji Polskiej.

Przyznam, że informacji o tym wyroku SA nie znalazłem na stronach UKE. To pewne rozczarowanie, bo Urząd zwykle skrzętnie informuje i o sukcesach i o porażkach w sporach prawnych.

Dziś UOKiK doniósł zaś, że w kwietniu i maju 2009 roku Telekomunikacja Polska zapłaciła łącznie ponad 23 miliony złotych kar. — To konsekwencja dwóch decyzji z 2006 roku, w których Urząd stwierdził, że monopolista naruszył konkurencję. W pierwszej z nich chodziło o uzależnianie dostępu do Internetu (Neostrada TP) od korzystania z usługi telefonicznej, druga dotyczyła podwyżki cen połączeń międzynarodowych. Ta sama spółka w listopadzie 2008 roku zapłaciła 20 mln zł. Stało się tak po uprawomocnieniu decyzji z 2004 roku. Urząd stwierdził wówczas, że TP uchylała się od zawarcia umów z alternatywnymi operatorami, co stworzyłoby równe warunki konkurencji na rynku Internetu świadczonego poprzez linię telefoniczną i modem — informuje UOKiK.

kilka dni wcześniej UKE poinformowało, że SA oddalił apelację TP i decyzja prezesa UKE nakładająca karę za brak informacji o koszcie połączenia z numerami usług o podwyższonej płatności podlega wykonaniu. TP z tego tytułu ma do zapłacenia 1 mln zł kary. A że wyrok jest prawomocny TP pozostało albo zapłacić, albo wnieść kasację

Oczywiście PR TP milczy o kwietniowych i majowych wpłatach kar i wyroku SA w sprawie usług premium rate. Za to rzecznik grypy TP na swym blogu propaguje wyłączanie komputerów w firmie. Podobno może to przynieść 360 tys. zł oszczędności rocznie i dodaje, że to „kwota niemała”. Jak więc określić kwotę 1 mln zł, czy 23 mln zł?

DATE_FORMAT_SPAN

Czekanie na Dziennik Ustaw 2

Jak się okazuje nie tylko ja czekam na Dziennik Ustaw z nowelizacją unijną prawa telekomunikacyjnego. Czeka na ten Dziennik co najmniej jeden operator ;-)

Dziś dowiedziałem się, że w poniedziałek po 14.00 powinien być znany numer Dziennika, w którym ukarze się nowelizacja. Inaczej mówiąc ustawa wejdzie w życie w lipcu, choć mogła w czerwcu. Ale są też pozytywy. W przyszłym tygodniu rozporządzenie o przenoszeniu numerów, zgodne ze znowelizowaną ustawą ma szansę być zaakceptowane przez RCL, a to oznacza, że minister infrastruktury będzie mógł je podpisać. To zaś oznacza, że nie będzie trzeba na nie czekać i przenoszenie numerów bez haraczu dla dotychczasowego operatora będzie możliwe niemal w dniu wejścia w życie nowelizacji ;-)

DATE_FORMAT_SPAN

Co napisała KE w sprawie rynku 16

Niezły zamęt może powstać w głowach osób, które nie znają treści dokumentu Komisji Europejskiej, na który powołuje się dzisiejszy Puls Biznesu. Najlepiej widać to po tytułach stosownej informacji w telekomunikacyjnych serwisach internetowych:

Bruksela daje żółtą kartkę Annie Steżyńskiej za obniżanie cen połączeń komórkowych — grzmi Pasja GSM.

Bruksela ostrzega Prezes UKE — informują media2.pl

Nie łagodniej jest w dzisiejszych notkach analityków:

TPSA: EU committee warns Polish regulator on MTR cuts - these may be potentially legally invalid — to tytuł notki z daily DM BZ WBK. Dalej można przeczytać: The EU announced  that 1) Mobile Termination Rates should be made through consultations with the EU and other countries’ regulators (presently these are cut via the Polish  regulator decision) and  2) the level of  local MTRs should take into account the local cost structure,  not foreign benchmarks (the latter was applied by the Polish regulator so far). The regulator claims that the upcoming MTR cut (to PLN 0.1677/call as of July 1) was calculated on cost  basis. The Polish mobile operators are considering lawsuits against regulator’s decisions.

European Commission contesting UKE decisions on MTR rates — tytuł notki z daily UnicreditCAIB. Dalej można przeczytać: Topic: The European Commission contested the procedure of the local telco watchdog (UKE) decisions on MTR rates and stated that with regards to MTRs UKE should take into consideration mobile operator’s costs rather  than other countries rates as benchmark. The latter may open the way for mobile operators for legal action demanding compensation, if European Commission launches ‘breaching of rules’ procedure against UKE.

* KE przeciw radykalnym obniżkom MTR - tytuł notki z raportu porannego DI BRE Banku. A dalej Komisja Europejska  zagroziła Polsce wszczęciem procedury w  związku  z  trybem  i skalą obniżek MTR  przeprowadzonych  przez UKE. KE  podważa m.in.  fakt,  że UKE  opiera  się  na  benchmarku trzech najniższych operatorów narodowych w Europie a nie kosztach ewentualnie trzech krajach o podobnej do Polski specyfice. Obecnie stawki MTR obowiązujące w Polsce (3,7 euro centa) są jednymi  z  najniższych.  Sytuacja  jest  o  tyle  dziwna,  że  niedawno  KE  przedstawiła  projekt, zakładający przyspieszenie obniżek  stawek MTR w Europie w najbliższych  kilku  latach do poziomu 1,5-3 euro centy. W tym kontekście Polska jawi się jako prymus. Nie można jednak wykluczyć, że na bazie obecnego prawa obowiązującego w UE, UKE mogło nadużyć swojej pozycji  i  złamać  procedurę.  Z  punktu widzenia  TP  najgorszym  scenariuszem  jest  30-50% spadek  MTR  w  kolejnych  5  latach.  To  i  tak  zasadniczo  mniej  niż  dla  innych  operatorów europejskich,  gdzie  średni  poziom MTR wynosi  8  euro  centów.  Pozytywny  scenariusz  to anulowanie decyzji UKE i krótkotrwały wzrost MTR. W kolejnym kroku stawki będą obniżane w  ślad  za  spadającymi  MTR  w  Europie  do  poziomów  zakładanych  w  poprzednim scenariuszu.  Ze  względu  na  zbliżającą  się  dywidendę  podtrzymujemy  pozytywną rekomendację.

To czy te tytuły są w pełni uzasadnione treścią dokumentu pozostawiam do Państwa oceny. Pozwolę sobie jedynie zacytować kilka wybranych z niego fragmentów:

„Mając na uwadze powyższe, Komisja podkreśla obowiązek Prezesa UKE do notyfikowania, na podstawie art. 7 ust. 3 dyrektywy ramowej, jakichkolwiek przyszłych projektów decyzji w sprawie obowiązku kontroli cen, który obejmowałby, w sposób przejrzysty i spójny, metodologię ustalania stawek za zakańczanie połączeń oraz wynikające z niej stawki.

W tym kontekście Komisja zauważa,  że następny i ostatni krok w obecnie nałożonej ścieżce dojścia stawek MTR przewidziany został na 1 lipca 2009 roku. W związku z tym Komisja wzywa Prezesa UKE do zdefiniowania następnych etapów obniżek cen z odpowiednim wyprzedzeniem, w celu zapewnienia pewności prawnej i dostatecznej przejrzystości dla operatorów i konsultowania tych etapów także na poziomie wspólnotowym”.

„Mając na względzie wagę efektywnej i spójnej regulacji stawek za zakańczanie połączeń w UE oraz uwzględniając ustalenie kosztów operatora efektywnego,  Komisja, w dniu 7 maja 2009 roku, przyjęła Zalecenie w sprawie uregulowań dotyczących stawek za zakańczanie połączeń w sieciach stacjonarnych i ruchomych w UE, które rekomenduje regulatorom wdrożenie, do końca 2012 roku, metodologii długookresowych kosztów przyrostowych (LRIC) dla ustalania stawek za zakańczanie połączeń.

Na tej podstawie Komisja podkreśla,  że metodologia wybrana przez Prezesa UKE, tj. ceny w oparciu o ponoszone koszty, nie promuje wydajności i dlatego może być uważana jedynie za tymczasowy  środek, o krótkiej  żywotności. W związku z tym, Komisja wzywa Prezesa UKE by - podczas przeglądu właściwego rynku - zastosował się do podejścia kosztowego rekomendowanego przez Komisję, tak, aby stawki za zakańczanie połączeń, ustalone według metodologii wskazanej w wyżej wymienionym Zaleceniu, zostały wprowadzone od 31 grudnia 2012 roku”.

„Komisja potwierdza,  że w okresie przejściowym, równolegle z budową modelu kosztowego w zgodzie z ww. Zaleceniem, Prezes UKE mógłby użyć alternatywnych metod kontroli cen, takich jak weryfikowanie kosztów w oparciu o porównanie z innymi państwami. Jednakże metody te powinny być użyte w sposób, który służyłby promocji wydajnej i zrównoważonej konkurencji oraz maksymalizacji korzyści dla konsumentów.

Na tej podstawie Komisja uważa, że jeśli Prezes UKE decyduje się na nałożenie regulacji cenowej opartej o porównanie z innymi państwami, powinien on ostrożnie wybrać obiektywne kryteria oraz wyczerpująco uzasadnić powody, dla których uważa, że rynki właściwe w tych państwach są najodpowiedniejsze jako podstawa porównawcza, biorąc pod uwagę różnice pomiędzy warunkami na rynkach  porównywalnych i na rynku polskim”.

DATE_FORMAT_SPAN

Czekanie na Dziennik Ustaw

Co dnia sprawdzam, czy już wyszedł Dziennik Ustaw z nowelizacją Prawa telekomunikacyjnego. Do wczoraj nie. Kiedyś co dnia wychodziło kilka Dz.U. Teraz jeden i to nie codziennie. Ale nie o tym ma być ten wpis.
Otóż nowelizację Prawa Telekomunikacyjnego prezydent podpisał 11maja. Tymczasem w Dz.U. nr 76 z 21 maja 2009 roku pozycja numer 641 została opublikowana ustawa podpisana 14 maja.
Wniosek z tego, że w Dz.U. ustawy nie są umieszczane w kolejności podpisania. Pewnym wyjaśnieniem może być to, że nowelizacja Prawa telekomunikacyjnego to spory dokument, a opublikowana w Dz.U 76 z 21 maja ma kilka kartek.
DATE_FORMAT_SPAN

BT nie chce MTR

Najpierw przecierałem oczy ze zdumienia. Potem sprawdziłem, czy to aby nie informacja z 1 kwietnia. A gdy doszedłem do siebie koniecznie muszę się z Państwem tą informacją podzielić.
Jest sobie taka firma jak BT, czyli odpowiednik naszej drogiej TP. Działa w Wielkiej Brytanii i została podzielona. Otóż to BT ogłosiło właśnie, że popiera obniżkę stawek MTR do jak najniższego poziomu, nawet do zera. BT stanęło w jednym szeregu z siecią komórkową 3 (taki brytyjski Play) oraz konsumentami reprezentowanymi przez Federacją Małego Biznesu oraz związek studentów. Oni też chcą obniżek MTR
Już to co wyżej mrozi serce, a to dopiero początek. Otóż John Petter, dyrektor zarządzający detalicznej części BT stwierdził, że MTR to nic innego jak nieuczciwy podatek na rzecz operatorów komórkowych pobierany od Brytyjczyków. W 2008 roku sieci komórkowe miały z tego tytułu 750 mln funtów wpływu.
Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, by coś takie powiedział Richard Shearer, członek zarządu grupy TP odpowiedzialny za rynek masowy. Nawet wtedy, gdy TP wprowadziłaby — tak jak proponuje — Kartę Równoważności, która ma być podobno lepszym rozwiązaniem niż podział TP na część detaliczną i hurtową.

DATE_FORMAT_SPAN

Polkomtel Park Baletowa

Znamy już adres nowej siedziby Polkomtelu. Zespołu budynków biurowych i budynku technologicznego Polkomtel Park Baletowa położonego na działkach ew. nr 131, 132 oraz dz. ew. nr 53/16 obręb 1-09-52 przy ul. Puławskiej w Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy. Na razie inwestor stara się o wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.
W sprawie budowy miasteczka grupy TP nadal cisza. W końcu kwietnia prezes Maciej Witucki zapewniał, że projekt mimo kryzysu nie upadł, a powodem zwłoki jest powściągliwość banków wchodzących w skład konsorcjum kredytowego w zebraniu się, by podjąć decyzję o kredycie. Adresu swej nowej siedziby TP nie podaje.

DATE_FORMAT_SPAN

Zamazany obraz

Dane statystyczne o telekomunikacji w Polsce są nader skromne. Oszczędny jest GUS. Oszczędne jest UKE. Tymczasem w innych krajach, ci którzy z jakichś powodów chcieliby poznać obraz lokalnego rynku telekomunikacyjnego nie mają z tym kłopotu.
GUS raz na kwartał udostępnia dane o liczbie aktywnych SIM, a dodatkowo rynkowi telekomunikacyjnemu poświęca kilka zdań w kwartalnym opracowaniu. Raz do roku — zazwyczaj w sierpniu — wychodzi szersze opracowanie z wybranymi danymi za poprzedni rok.
Nie lepiej jest w UKE. Regulator co miesiąc aktualizuje listę pozwoleń radiowych. Gdy zrobił to pierwszy raz operatorzy byli oburzeni. Poza tym wydaje raporty o stanie rynku. Ale twardych danych nie ma w nich za dużo. Dlaczego? Jak tłumaczą przedstawiciele regulatora wszelkie dane podawane przez operatorów do UKE są opatrzone klauzulą tajności. Co więcej, część z nich nie zgadza się na podawanie informacji w formie zagregowanych. Utajnianie wszystkiego co tylko można utajnić to zaszłość z czasów PRL.
Operatorzy też skąpią informacji. W sumie najlepiej jest w grupie TP, ale i tu zawartość podawanego co kwartał raportu jest skromniejszy niż informacje przekazywane o TP przez FT (FT podaje np. liczbę kart SIM obsługiwanych przez MVNO działające z wykorzystaniem sieci PTK Centertel). Sporo informacji zawierają giełdowe raporty Netii i Multimediów.
Obraz polskiego rynku uzupełnić można sięgając po dane publikowane przez Komisję Europejską. Ale ciągle wiemy o naszym rynku mniej niż np. o hiszpańskim. Tamtejszy regulator co miesiąc informuje o liczbie kart SIM, liczbie przeniesionych SIM, o liczbie linii telefonicznych i łączy internetowych. W kwartalnych raportach dodatkowo są kwoty i miliony minut rozpisane na poszczególne usługi i operatorów. Są też dane o rynku telewizyjnym, w tym np. o liczbie minut reklam wyemitowanych w kwartale i o przychodach z reklam oraz ze sponsoringu. Pewnie jakichś danych nie ma, ale na tle Polski bogactwo informacji wprost zachwyca.

DATE_FORMAT_SPAN

Prezydent podpisał, teraz Dziennik Ustaw

11 maja prezydent Lech Kaczyński podpisał Ustawę z dnia 24 kwietnia 2009 r. o zmianie ustawy – Prawo telekomunikacyjne oraz niektórych innych ustaw. Kolejnym krokiem do wejścia w życie nowelizacji jest publikacja ustawy w Dzienniku Ustaw. A potem jeszcze 30 dni i ustawa wejdzie w życie. Na ten moment zapewne czeka wiele osób, które chcą przenieść swój numer telefonu do innego operatora bez ponoszenia opłaty. Prawie pewne jest to, że doczekają się tego dnia jeszcze w czerwcu.
DATE_FORMAT_SPAN

Rumuński nr 4 dla T-Mobile?

Rumuński Cosmote negocjuje zakup sieci Zapp od funduszu Saudi Oger — to news z poniedziałkowego wydania rumuńskiego dziennika Business Standard.
Kontrolowany przez Deutsche Telekom Cosmote chce kupić od kontrolowanego przez byłego libańskiego premiera Rafik Hariri, bo Zapp ma to czego nie ma Cosmote — częstotliwość 2100 MHz i buduje sieć 3G. Dwaj pozostali duzi konkurencji — rumuńskie Orange i rumuńskie Vodafone — już świadczą usługi 3G. Na rynku jest jeszcze jeden gracz, który ma 2100 MHz  i tylko 2100 MHz — RCS & RDS świadczący usługi pod marką Digi.Mobi.
Według Business Standard, rozmowy zaczęły się w marcu, a wynegocjowana cena to 200 mln euro. Saudi Oger w Zapp zainwestował 230 mln euro.
Zapp poza pasmem 2100 MHz świadczy też usługi komórkowe w paśmie 450 MHz z wykorzystaniem technologii CDMA. Sieć 3G Zapp buduje korzystając z kredytu China Development Bank.


DATE_FORMAT_SPAN

KE chce ocenić otwarty dostęp

Ciekawa sprawa z KE szczególnie, gdy mówimy o równoważności dostępu oferowanej przez TP. Wklejam więc w całości:

IP/09/568

Bruksela, dnia 14 kwietnia 2009 r.

Telekomunikacja: Komisja wzywa włoski organ regulacyjny do przestrzegania przepisów unijnych przed wprowadzeniem w życie zmian warunków dostępu do sieci Telecom Italia

Komisja Europejska wezwała dzisiaj włoski organ regulacyjny ds. telekomunikacji (AGCOM) do zawiadomienia jej o zobowiązaniach złożonych przez przedsiębiorstwo Telecom Italia, wprowadzających znaczne zmiany w jego wewnętrznej organizacji w celu zapewnienia równego traktowania konkurentów. Zobowiązania te zostały już zaakceptowane przez AGCOM na poziomie krajowym. Zobowiązania te polegają na wdrażeniu wewnętrznej reorganizacji przedsiębiorstwa Telecom Italia i ustanawiają specjalny mechanizm, który ma na celu zapewnienie alternatywnym operatorom niedyskryminacyjnego dostępu do sieci Telecom Italia. Wpływają one zatem na zdolność alternatywnych operatorów do konkurowania z Telecom Italia. Ma mocy wspólnych unijnych przepisów w dziedzinie telekomunikacji organ regulacyjny AGCOM przed wdrożeniem zmian jest zobowiązany do przeprowadzenia konsultacji z Komisją i innymi organami regulacyjnymi w sprawie zmian, które – tak jak ma to miejsce w tym przypadku – mogą wpłynąć na jednolity rynek UE w dziedzinie telekomunikacji. Zawiadomienie jest konieczne w celu zachowania przejrzystości na poziomie UE i pewności prawnej procesu regulacyjnego.

„Jeżeli operator dominujący z sektora telekomunikacji dokonuje rozdzielenia swojej działalności pod względem operacyjnym lub funkcjonalnym w porozumieniu z krajowym organem regulacyjnym ds. telekomunikacji, może to mieć znaczny wpływ na rynek wewnętrzny. Wcześniejsze rozmowy z Komisją i pełne zawiadomienie Komisji i 26 pozostałych organów regulacyjnych ds. telekomunikacji mają ogromne znaczenie dla pomyślnego zakończenia procesu podziału w interesie uczciwej konkurencji i konsumentów” stwierdziła Viviane Reding, komisarz UE odpowiedzialna za telekomunikację. „Z zadowoleniem przyjmuję fakt, że pomimo pewnych początkowych trudności obecnie w tej ważnej kwestii współpraca między Komisją i AGCOM przebiega bezproblemowo. Jeżeli operacja zostanie przeprowadzona właściwie, w przejrzysty i sprzyjający konkurencji sposób model „otwartego dostępu” może stać się wzorem dla innych krajów. Jednakże zwracam się do włoskiego organu regulacyjnego o zaniechanie wdrażania środków zaradczych dotyczących modelu „otwartego dostępu”, zanim Komisja i pozostałe, krajowe organy regulacyjne będą miały możliwość szczegółowego ich zbadania, zgodnie z przepisami UE. Wyłącznie jeżeli przepisy UE będą w pełni przestrzegane, istnieć będzie pewność prawna dla uczestników rynku.”

Neelie Kroes, komisarz UE ds. konkurencji stwierdziła: „Musimy dopilnować, by realizacja zobowiązań Telecom Italia rzeczywiście doprowadziła do poprawy stanu konkurencji na włoskich rynkach dostępu, z korzyścią dla wszystkich zaangażowanych uczestników rynku, a zwłaszcza alternatywnych operatorów i użytkowników końcowych. W związku z tym ubolewam, że zawiadomienie przedłożone przez AGCOM nie zawiera środków regulacyjnych. Z zadowoleniem przyjmuję natomiast wyjaśnienie, że zawiadomienie o zobowiązaniach Telecom Italia zostanie włączone do zawiadomienia o środkach zapobiegawczych w najbliższej przyszłości. Odpowiednie konsultacje na poziomie Wspólnoty zapewnią przejrzystość i pewność prawną, zgodnie z celem zapewniania zharmonizowanego stosowania ram regulacyjnych telekomunikacji. Umożliwią one również Komisji i krajowym organom regulacyjnym zgłaszanie uwag dotyczących zobowiązań.”

Komisja przesłała dzisiaj pismo do włoskiego organu regulacyjnego ds. telekomunikacji, w którym zatwierdziła, z uwagami, przedstawioną przez AGCOM definicję i analizę dominującej pozycji na włoskim rynku operatora dominującego, w odniesieniu do dostępu klientów do usług telefonicznych i rynku hurtowych usług dostępu szerokopasmowego (w przypadku którego operatorzy wykorzystują sieć operatora dominującego do między innymi świadczenia własnych usług internetowych).

W swoim piśmie Komisja wyraziła również zaniepokojenie faktem, że obecna analiza AGCOM nie obejmuje ani obowiązków regulacyjnych, ani dogłębnej analizy zobowiązań przedsiębiorstwa Telecom Italia. Zobowiązania Telecom Italia obejmują wewnętrzną reorganizację i specjalny mechanizm, który ma na celu udostępnienie alternatywnym operatorom, na zasadach wykluczających dyskryminację, produktów regulowanego dostępu, zapewnionego przez dobrowolnie stworzoną jednostkę w ramach przedsiębiorstwa typu „otwarty dostęp”, stanowiącą oddzielną część przedsiębiorstwa. Telecom Italia planuje stopniową realizację swoich zobowiązań począwszy od kwietnia 2009 r. Jak dotąd taki dostęp nie funkcjonował skutecznie we Włoszech i alternatywni operatorzy mieli trudności z konkurowaniem z Telecom Italia o użytkowników końcowych.

Zdaniem Komisji omawiane zobowiązania są związanie z istniejącymi obowiązkami regulacyjnymi, a zatem muszą podlegać konsultacjom na szczeblu krajowym i unijnym. Unijne przepisy w dziedzinie telekomunikacji mają na celu zapewnienie zharmonizowanego stosowania unijnych przepisów w dziedzinie telekomunikacji w całej UE. Komisja jest zdania, że wyłącznie pełne zawiadomienie o zobowiązaniach Telecom Italia umożliwi Komisji i pozostałym krajowym organom regulacyjnym przyjęcie zharmonizowanego podejścia poprzez przedstawienie uwag. Takie zawiadomienie zapewni również przejrzystość dla stron trzecich, w szczególności dla alternatywnych operatorów, których te zobowiązania mogą bezpośrednio dotyczyć.

Kontekst:

Odpowiedź Komisji dotyczy zawiadomienia AGCOM w sprawie rynków dostępu do stacjonarnej publicznej sieci telefonicznej dla klientów indywidualnych i instytucjonalnych, hurtowego (fizycznego) dostępu do infrastruktury sieciowej (w tym dostępu dzielonego lub w pełni uwolnionego) w stałej lokalizacji oraz hurtowych usług dostępu szerokopasmowego.

W dniu 11 grudnia 2008 r. organ regulacyjny AGCOM wyraził zgodę na szereg zobowiązań podjętych przez Telcom Italia obejmujących wewnętrzną reorganizację przedsiębiorstwa i ustanowienie specjalnego mechanizmu w celu zapewnienia alternatywnym operatorom niedyskryminacyjnego dostępu do produktów dostępu objętych obecnie obowiązkami podmiotu o znaczącej pozycji rynkowej. Jednak zawiadomienie tylko skrótowo odnosi się do załączonych do niego zobowiązań Telecom Italia.

Pismo przesłane dzisiaj przez Komisję opiera się na procedurze określonej w art. 7 należącej do unijnych przepisów w dziedzinie telekomunikacji. Procedura ta zapewnia krajowym organom regulacyjnym ds. telekomunikacji znaczne możliwości działania w celu osiągnięcia skutecznej konkurencji, ale nakłada na nie obowiązek zawiadamiania Komisji o środkach regulacyjnych. Jeżeli środki te dotyczą zdefiniowania rynków i analizy znaczącej pozycji rynkowej (tzn. sytuacji gdy jeden podmiot lub większa ich liczba ma pozycję dominującą), Komisja może wezwać krajowy organ regulacyjny do wycofania środka. W przypadku regulacyjnych środków zapobiegawczych Komisja może przedstawić uwagi, które powinny zostać uwzględnione przez krajowy organ regulacyjny ds. telekomunikacji.

Dalsze informacje:

Pismo przesłane dnia 14 kwietnia 2009 r. zostanie opublikowane pod koniec bieżącego tygodnia pod następującym adresem internetowym:

http://circa.europa.eu/Public/irc/infso/ecctf/library?l=/commissionsdecisions&vm=detailed&sb=Title

DATE_FORMAT_SPAN

Marne 400 wpisów

Dla firmy nie ma nic cenniejszego niż zadowolony klient. Czytając to, co klienci sieci Orange wypisują pod dzisiejszym wpisem na blogu Wojciecha Jabczyńskiego, rzecznika grupy TP, można dojść do wniosku, że Orange o tej prostej prawdzie zapomniało.
Z wpisów wylewa się gorycz, czasami jad i złość. A przede wszystkim słychać głosy wielkiego rozczarowania. Ktoś nawet był uprzejmy zacytować moje słowa dotyczące względności upływu czasu w czasoprzestrzeni grupy TP i twórczo je rozwinął. Znany telekomunikacyjny bloger wręcz zaproponował temat pracy licencjackiej, a potem magisterskiej i doktoratu: Wpływ obietnic w TP na stopień satysfakcji klienta.
Ale mam pocieszenie dla pana rzecznika i często wspominanej dziś przez klientów pani prezes. Policzmy komentarze. W chwili, gdy piszę te słowa jest ich ledwie 69 (trzy pióra rzecznika pomijam). Cóż to jest wobec milionowych rzeszy klientów.
OK. Dodajmy jeszcze te dziewięć komentarzy w zazwyczaj życzliwym grupie TP serwisie GSM Online i kolejne 271 wpisów pod newsem w serwisie Telepolis.pl. W Komórkomani jest aż sześć komentarzy (to na prawdę dużo jak na tę stronę). W pozostałych serwisach, które mam w zakładach, liczba wpisów zadowolonych inaczej klientów jest już znikoma. W sumie mniej niż 400. Czyli tyle co nic. Nie ma się więc czym martwić. Statystyka mówi, że reszta jest albo zadowolona, albo nie ma zdania. I o to chodzi. Moim zdaniem nie ma się co tym wszystkim przejmować. Jutro też jest dzień pełen wyzwań. Podobno ma być słoneczny ;-)


---