
Zupełnie niedawno wyraziłem przekonanie, ze rozmowy Telekomunikacji Polskiej z operatorami alternatywnymi o wprowadzaniu Karty Równoważności skończą się fiaskiem.
Po publikacji wpisu, Konrad Ciesiołkieiwcz, kiedyś rzecznik premiera Marcinkiewicza, potem dyrektor w Polkomtelu, a teraz ważna postać w PR TP, przekonywał mnie, że moja ocena jest błędna.
Potem było odbywające się pod auspicjami UKE spotkanie w AltOp z TP i w świat poszły optymistyczne informacje, że porozumienie jest blisko, różnice niewielkie, a wszystko rozstrzygnie się na kolejnym spotkaniu 11 sierpnia.
Dzisiejsze przedpołudnie przyniosło dwie nowe informacje. Najpierw Rzeczpospolita powołując się na Macieja Wituckiego, prezesa TP ogłosiła, że podziału nie będzie. W tekście prezesowi wtórował anonimowy przedstawiciel AltOp. Na odpowiedź Netii nie trzeba było długo czekać. Prezes Mirosław Godlewski, publicznie stwierdził, że TP w rozmowach nie wykazuje skłonności do kompromisu.
Przyznam, że trwającą kilka dni medialną ciszę dotyczącą rozmów poprzedzających spotkanie zaplanowane na 11 sierpnia uznawałem za dobry dla TP znak. Dzisiejszy tekst w Rzepie był sygnałem, że coś jest nie tak. Nie biegnie się do mediów, gdy ważne robocze rozmowy trwają i idą w dobrą stronę.
Dzisiejsza wymiana medialnych salw nie przesądza o wynikach spotkania zaplanowanego na 11 sierpnia. Pokazuje, że nic nie jest jeszcze przesądzone.

Wiedział ze podział ze względów prawnych byłaby nie do wdrożenia i gotowy był na kilkuletnia walkę w sądach PL i EU. To dlatego prezes mimo dobrych relacji odsunął pana Ireneusza od negocjacji a jego miejsce zajął P. Muszynski.
Trudno - udanych wakacji