rssdodaj RSS
---Krytyczne 286 bajtów - Tomasz Świderek
DATE_FORMAT_SPAN

Krytyczne 286 bajtów

Dziś operatorzy debatowali o SMS i MMS. Dyskusja trwała ponad trzy godziny i ujawniła, jak głęboka jest polaryzacja stanowisk między Wielkią Trójką i P4. Pokazała też, że jastrzębiami w W3 w sprawie wszelkich stawek hurtowych są ludzie z Polkomtelu, zaś na miano gołębi zasługują przedstawiciele PTK Centertel.

W dyskusji — choć miała dotyczyć tylko SMS i MMS — jastrzębie często gęsto wracały do sprawy MTR głosowych, choć jak zauważyła przysłuchująca się popisom oratorskim przedstawicieli W3 prezes UKE o nich debata ma być dopiero w najbliższy wtorek. Sprawa MTR W3 wyraźnie boli i co więcej, coś udało się im już policzyć. W przypadku SMS i MMS o jakiekolwiek twarde dane trudno było się doprosić, bo okazało się, że oddelegowani na debatę przedstawiciele operatorów podobno ich nie znali.

W trakcie debaty kilkakrotnie wracała sprawa darmowych SMS, które w taryfie Fresh dostają klienci P4 za doładowania i w ogóle darmowych usług. Widmo owych darmowych usług wyraźnie uwiera operatorów z W3. Czy mają się czego bać?

Darmowe usługi nie są pomysłem P4. Brytyjski MVNO Blyk daje swym klientom co miesiąc pulę funtów do wykorzystania na usługi w zamian za odsłuchiwanie, oglądanie reklam. Ba, taki pakiet — jego wartość jest dużo mniejsza niż w Blyk — oferuje też Polkomtel w taryfie 36i6 (usługa Chill Bill). Ale nie tylko Polkomtel ma de facto darmowe usługi. PTC w taryfie w Nowy Tak Tak, też — w ramach promocji — pozwala rozmawiać do 60 minut bez przerwy za jedyne 29 gr, czyli standardową dziś cenę minuty rozmowy w pre-paid. Duże bezpłatne pakiety minut do jednego numeru oferuje też abonentom sieć Orange. Skąd więc ten strach?

Być może wynika on z tego, że operatorzy już pogubili się w mnogości cenników i nie wiedzą za co i w jaki sposób klienci płacą, a co dostają za darmo. Dziś okazało się bowiem, że przedstawiciele W3 uczestniczący w debacie o SMS i MMS byli święcie przekonani, że każdy MMS, bez względu na liczbę przesłanych nim danych, klienta kosztuje w u nich tyle samo. Tymczasem w sieci Plus opłata za MMS naliczana jest za każde rozpoczęte 100 kB. Nie inaczej jest w sieci Era. Tyko w Orange cena MMS bez względu na wielkość jest stała.

Przedstawiciele W3 nie potrafili, a być może nie chcieli powiedzieć dlaczego tzw. dzwonek lub strzałka, czyli dzwonienie na inny numer bez odebrania połączenia jest za darmo, a hurtowa cena SMS to 15 gr. Jak wykazał Piotr Kuriata z P4, w czasie głuchego połączenia przesyłane jest 286 bajtów, a SMS to 336 bajtów transmisji sieci. Czyżby 286 bajtów było za darmo, a płacić trzeba dopiero powyżej tego limitu?

---