
09 września 2007
Telewizja mobilna: w Korei Płd. przybywa klientów, gorzej z przychodami
Ponad 7,5 mln klientów mobilnej telewizji jest dziś w Korei Południowej– wynika z danych tamtejszych operatorów, cytowanych przez piątkowy THE ECONOMIST. Do końca przyszłego roku ich liczba wzrosnąć ma do 10,8 mln.
Jak podaje tygodnik, ponad jedna trzecia z 6,3 mln użytkowników odbiera telewizję (przesyłaną naziemnie) w telefonach komórkowych, reszta – na innych urządzeniach przenośnych, np. monotowanych w motorach. Jest to usługa bezpłatna, w porównaniu do telewizji wysyłanej satelitą, za którą płaci się abonament 11 dol. miesięcznie. Z tej korzysta około 1,2 mln klientów. Zdaniem tamtejszego rządu, do końca roku liczba użytkowników darmowej telewizji sięgnie 10,8 mln, a przesyłanej satelitą – do 2,8 mln.
Biznes ten wciąż nie jest jednak specjalnie lukratywny ani dla tych operatorów, u których trzeba płacić abonament, ani dla tych, którzy oferują mobilną telewizję za darmo, a ich model biznesowy opiera się na sprzedaży reklam.
Usługi płatne oferuje na przykład największy z operatorów SK Telecom. Zainwestował w to już 435 mln dol, ale żeby osiągnąć break even, potrzebuje co najmniej 2,5 mln abonentów. Z kolei jego dwaj najwięksi rywale, KTF and LG Telecom, którzy oferuję dostęp do telewizji za darmo, przyznają, że przychody z reklam nie pokrywają jeszcze wszystkich kosztów.
Zwycięzcami tej rywalizacji, oprócz klientów, są natomiast producenci telefonów komórkowych - Samsung i LG.
Dla polskiego klienta telewizja mobilna to wciąż abstrakcja, choćby z powodu trudnego dostępu do telefonów komórkowych, na których można bez problemu korzystać z usług mobilnych. Tak naprawdę obecna oferta rynkowa jest pod tym względem żałosna. Telefonów jest mało albo są koszmarnie drogie, albo w ogóle ich nie ma. Weźmy choćby Nokię N95: w Plusie na przykład jej nie znalazłem. Przyjaciel, mieszkający od dwóch lat w Szkocji, kupił ten telefon jakiś czas temu w abonamencie, płacąc za niego równowartość około 100 zł. No więc, z czym do ludzi?
