Dlaczego Rupert Murdoch myśli, że może wygrać z internetem? Michael Wolff: Bo jest stary i nie wie, z czym walczy. Ma 79 lat. Rządzi jednym z największych imperiów medialnych świata, a nie używa nawet powszechnej dziś poczty elektronicznej.
MICHAŁ FURA:W ubiegłym roku amerykańskie dzienniki zwolniły kilka tysięcy dziennikarzy. Nie było praktycznie wydawcy, który nie zmniejszyłby zatrudnienia. Według serwisu Mediafinder.com aż 428 magazynów zniknęło z rynku. To koniec dziennikarstwa?
MICHAEL WOLFF*:
To koniec tego, do czego przywykliśmy. Ale tam, gdzie coś umiera, rodzi się coś nowego. Zapotrzebowanie na informacje nie zmalało. Odwrotnie – jest większe niż kiedykolwiek wcześniej. Ludzie dzięki internetowi i nowym technologiom przywykli do stałego dostępu do newsów, chcą wiedzieć coraz więcej i ktoś musi im to umożliwić. Dlatego uważam, że okazji do pracy w biznesie informacyjnym będzie sporo. Jedyny problem polega na tym, że coraz rzadziej ktoś będzie chciał za tę pracę płacić w ogóle lub przynajmniej tyle, ile dotychczas.
Niezbyt pocieszająca perspektywa dla dziennikarza.
Dziennikarstwo newsowe będzie coraz gorzej płatnym zawodem. Jednak praca w gazetach nigdy nie była lukratywnym zajęciem. Reporterzy zawsze wykonywali najcięższą robotę, a na drugi dzień i tak najwięcej zarabiała na tym telewizja, która mogła przyciągać wielomilionową widownię.
Przyszłość miesięczników, takich jak „Vanity Fair”, moja macierzysta redakcja, rysuje się w jaśniejszych barwach niż przyszłość prasy codziennej. Internet nie zastąpi magazynów, tak jak wypiera dzienniki. Magazyny zaspokajają inne potrzeby, są marką, z którą ludzie chcą obcować. I gotowi są za to zapłacić.Więcej:
Michael Wolff o rynku medialnym: Ipad nie uratuje dzienników*Michael Wolff, stały współpracownik miesięcznika „Vanity Fair”, właściciel serwisu Newser.com. Ma na koncie cztery książki. Ostatnia, zatytułowana „The Who Owns the News”, to biografia Ruperta Murdocha, właściciela News Corp.