
W Polsce sprzedaż muzyki w sieci, według branży i ZPAV sięgać może około 4 proc. całego rynku, który w ubiegłym roku szacowany był na 270,3 mln zł. Utwory cyfrowe oferuje też coraz więcej sklepów, wśród których jest Iplay.pl, Soho.pl, należąca do Polkomtela sklep Muzodajnia.pl, czy także działająca od niedawna Nokia Music Store. Inny sposób zarabiania w tym biznesie przyjął natomiast serwis społecznościowy MySpace, należący do News Corp. Ruperta Murdocha, który przyciąga głównie fanów muzyki. Swoje profile ma w nim wiele zespołów, które często udostępniają tam swoją muzykę, a przychody serwisu pochodzą z reklam.
Więcej o tym, jak działać ma ShareTheMusic.com: Polska spółka wchodzi na światowy rynek muzyki w sieci
– Jestem coraz bardziej niezadowolony. Zastanawiam się nad rezygnacją z prenumeraty Wprost, bo tygodnik ukazuje się w kiosku w poniedziałek, a ja dostaję jego wersję elektroniczną dopiero w środę. Poza tym dystrybutor zmienił format gazet na zwykły pdf., a to już nie to samo co poprzedni czytnik Zinio. Denerwuje mnie to, że ograniczona jest możliwość korzystania z e-wydań na komputerach Apple’a – mówi.
Więcej na ten temat tutaj: Dlaczego wydawcy mają problemy ze sprzedażą e-wydań
I ciekawy głos Czytelnika:
Janusz Tyle
"fakt. inwestycje po stronie wydawcy są nieuchronne jeśli chce się przyciągnąć czytelnika dobrą jakością elektronicznego wydania. to czego brakuje mi na polskiej scenie e-wydań to czytnik jaki swoim klientom oferuje NYT (Times Reader). to jest po prostu dobrze zrobiony kawałek softu z pięknym wyglądem i dobrą funkcjonalnością. artykuły czyta się w nim wprost wyśmienicie i osobiście preferuję tę formę niż artykuły na stronie www. gdyby któryś z dystrybutorów poszedł w tym kierunku i w jednym miejscu (programie) dał możliwość czytania gazet/czasopism + łatwe dokupywanie kolejnych tytułów + archiwizowanie już zakupionych + natychmiastowe zasysanie nowych numerów w modelu (łatwa i dostępna) jednorazowa opłata albo abonament to osobiście przestawiłbym się na e-wydania.
zmieniłbym też ceny. oczywiście w dół. już tłumaczę dlaczego i posłużę się tu przykładem. Kurier Szczeciński - wersja papierowa, którą trzeba wydrukować, rozwieść do kiosków, odebrać zwroty itd. kosztuje 1,5 pln. natomiast wersja elektroniczna (którą i tak trzeba wytworzyć bo przecież teksty w dzisiejszych czasach składa się komputerowo) w płatności SMSem kosztuje 2,44 pln. coś tu chyba jest nie tak. podobna sytuacja jest z magazynami. jeśli mam już kupić jakieś e-wydanie to niech to będzie naprawdę atrakcyjna cena, która zrekompensuje niedogodności - z laptopem do wanny nie pójdę. koszt dystrybucji e-wydania jest naprawdę niewielki w porównaniu z wersją "analogową" więc cena o 25% niższa w stosunku do "analogowej" nie robi na mnie wrażenia i nie sprawia, że czuję, że zrobiłem dobry interes kupując plik zamiast papieru.
na koniec. zasubskrybowałem NYT w Times Reader chociaż te same artykuły są dostępne za darmo na ich stronie. przekonał mnie dobry soft. ładny, wygodny, prosty w obsłudze.
w artykule są wymienione 3 firmy - która pierwsza zrobi naprawdę dobry soft może da rade przeskoczyć ten magiczny 1%. czego im jak i sobie, jako czytelnikowi, życzę z całego serca."
Wydawcy prasy mają za sobą kiepskie I półrocze i część trzeciego kwartału, a przed sobą równie trudną końcówkę roku. Sprzedaż egzemplarzowa dzienników spada z miesiąca na miesiąc niemal wszystkim tytułom. A z powodu recesji o 20-30 proc. skurczyły się też wydatki reklamowe w gazetach.
Dlatego wszyscy wydawcy stawiają dziś na internet. Inwestują w nowe serwisy, ale jednocześnie mocno postawili na ochronę ich praw autorskich w sieci. Stowarzyszenie Repropol, powołane przez wydawców prasy, by pobierać pieniądze za wykorzystywanie tekstów w sieci, pracuje właśnie nad tzw. tabelą opłat. Będzie ona precyzować wysokość stawek, jakie płacić będą serwisy internetowe za wykorzystywanie konkretnych treści wydawców.
– Pracujemy nad sposobem rozliczania, ale na razie za wcześnie na szczegóły. Będziemy mogli zaprezentować je Ministerstwu Kultury w ciągu najbliższych kilku miesięcy – przyznaje tylko Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy i prezes Repropolu.
Innym pytaniem, które sobie zadają, brzmi: za jakie treści internauci będą chcieli w przyszłości płacić, a za jakie absolutnie nie. Więcej na ten temat: Internauci są gotowi płacić za serwisy tematyczne
Wkrótce reklamy w portalach i serwisach internetowych będą jeszcze większe niż dziś. W ten sposób branża internetowa chce skuteczniej walczyć o budżety reklamowe z telewizją. Już udaje się to w USA, gdzie większe formaty stosowane są coraz częściej, a reklamodawcom się to podoba. Jednym z nich jest np. reklama zwana half page ad (czyli reklama półstronnicowa), która zajmuje mniej więcej pół ekranu monitora, zazwyczaj z jego prawej strony. W Polsce nie pojawia się często, choć jest już w ofercie niektórych portali.
