rssdodaj RSS
---Michał Fura - Wpisy z Lipiec 2009
24 lipca 2009

Jak Zygmunt Solorz-Żak radzi sobie z kryzysem i dlaczego w internecie nie opłaca się na razie inwestować

Kryzys nie omija imperium Zygmunta Solorza-Żaka. Ale właściciel m.in. Grupy Polsat, Cyfrowego Polsatu, udziałów w Sferii i Biotonie, klubu piłkarskiego Śląsk Wrocław, choć szuka oszczędności, nie rezygnuje z inwestycji w rozwój kluczowych biznesów: Sferię i Polsat. Nie planuje przejęć, w trudnych czasach stawia na rozwój organiczny. I nie zamierza na razie inwestować w internecie... Więcej w mojej rozmowie z jednym z najbogatszych Polaków: Inwestujemy w spółki, nie będzie przejęć". Oto fragmenty:


● Firmy w kryzysie oszczędzają, miliarderom topnieją majątki, a pan – w opinii obserwatorów rynku – kupuje i zwiększa stan posiadania. Gazety piszą, że rozbudowuje pan imperium, korzystając z tego, że wszystko dookoła tanieje. Rzeczywiście założył pan sobie taki cel?

– Rozbudowę imperium? Słysząc coś takiego, można sobie pomyśleć, że wstaję codziennie rano i pierwsza myśl, jaka przychodzi mi do głowy, brzmi: co też by tu dzisiaj zrobić, by rozbudować swoje imperium. Nie przesadzajmy. To jakaś megalomania, a ja – na szczęście – nie mam takich skłonności. Jest wiele ciekawszych rzeczy na świecie, niż myślenie o pieniądzach i biznesie. A tak na poważnie to nie jest tak, że kryzys mnie omija. Ja też niestety tracę, bo w kryzysie mniej lub więcej, ale każdy traci. Choć – przyznaję – może w obecnej sytuacji gospodarczej radzę sobie nieco lepiej niż inni.

● Wciąż nie ma pana na rynku internetowym. Dlaczego niczego pan dotychczas na nim nie kupił?
– Nie zgadzam się, że nie ma nas na rynku internetowym. Tworzymy własne rozwiązania, jak na przykład projekt spółki Redefine, czyli platformę Ipla, która miała już ponad 1 mln 200 tys. pobrań. A że nic nie kupiliśmy? Na przykład portalu? A ile można na tym zarobić? Na razie nie jest to bardzo dochodowy rynek. Wiele spółek wciąż jest znacząco przeszacowanych. Nie oznacza to jednak, że internet lekceważymy. Wręcz przeciwnie. Znaczenie internetu rośnie i zdajemy sobie doskonale sprawę z jego potencjału. Dlatego bacznie obserwujemy rynek i trzymamy rękę na pulsie.

● To prawda, że tworzycie własny portal?

– Naszymi projektami internetowymi zajmuje się spółka Redefine. Trudno mi powiedzieć, czy ma w planach, poza już funkcjonującą Iplą, uruchomienie jakiegoś portalu czy też nie.

● Kiedy zatem internet będzie rynkiem, którym pan zacznie się interesować pod kątem inwestycyjnym?

– Najpierw chcielibyśmy zapewnić ludziom dostęp do internetu, a wtedy będziemy myśleć także o oferowaniu im treści, które tak naprawdę już mamy. Ale dziś – moim zdaniem – dostępność internetu i jego jakość są niewystarczające, by można było na tym znacząco zarabiać. Przyjęliśmy trochę odwrotną filozofię – czyli najpierw zapewnimy dostęp, potem treści – ale wierzymy, że będzie skuteczna. Dlatego myślę, że za rok, dwa, jeśli wszystko potoczy się po naszej myśli, będziemy mogli zacząć rozmawiać o inwestowaniu w programową stronę internetu.
13 lipca 2009

Zrób sobie telewizję, zostań gwiazdą, zarabiaj krocie

Gary Vaynerchuk, 34-letni Amerykanin białoruskiego pochodzenia, jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych znawców wina w USA. Jego bezpretensjonalność, luz i poczucie humoru, z jakim opowiada o winie — tak odmienne od sztywnego stylu krytyków w tej branży — zjednała mu setki tysięcy, jeśli nie miliony, fanów.

Jego portrety zamieściły takie gazety jak The Wall Street Journal, tygodnik Time czy magazyn dla mężczyzn GQ. Był gościem m.in. tak popularnych amerykańskich wieczornych show jak Late Night with Conan O’Brien.

W marcu 2009 roku podpisał kontrakt z wydawnictwem HarperStudio o wartości 1 mln dolarów na napisanie 10 książek. Pierwsza z nich nosi tytuł „Crush It! Turn Your Passion into Profits in a Digital World” (Przełam się! Przekuj swoją pasję na zyski w cyfrowym świecie).

Gary Vaynerchuk przełamał się w 2006 roku, gdy zachęcony popularnością niektórych osób w serwisie YouTube, sam postawił przed sobą kamerę i zaczął opowiadać o winie. A potem publikował wszystko w uruchomionym w tym celu serwisie Winelibrary.tv w internecie. Dziś jest gwiazdą i uczy innych, jak zrobić to samo. Bo jeśli masz pasję i potrafisz o niej opowiadać, możesz powtórzyć sukces Białorusina z USA. Możliwości jest coraz więcej.

Więcej: Zrób sobie telewizję, zostań gwiazdą, zarabiaj krocie

---