rssdodaj RSS
---Michał Fura - Wpisy z Sierpień 2007
28 sierpnia 2007

Rupert Murdoch wchodzi na rynek polskiej prasy

Jakiś czas temu popełniłem wpis o tym, że jedynym biznesmenem, który mógłby kupić dziś byłą Orklę i ponad połowę udziałów w dzienniku "Rzeczpospopolita" jest medialny magnat Rupert Murdoch. Tylko on ma takie pieniądze i ewentualny interes — zależy mu na Polsce i regionie. Pisałem także, że taki scenariusz był już analizowany przez szefów największych mediów w Polsce. Tymczasem Polskapresse poinformowało właśnie, że partnerem ogólnopolskiego dziennika, który wyda jesienią, będzie brytyjski dziennik The Times. Jego właściciel jest nie kto inny, jak właśnie Rupert Murdoch. Zbieg okoliczności? Na ten fakt zwrócił uwagę chyba tylko prof. Wiesław Godzic, który powiedział Pressowi, że „współpraca Polskapresse z ”The Times”, który należy do Ruperta Murdocha, to kolejny ruch australijskiego magnata medialnego na polskim rynku (który jest już w TV Puls)".

Gdyby projekt już po ukazaniu przeżywał trudności finansowe, to prawdopodobne jest jego całkowite przejęcie przez właściciela ”The Times”. Wejście Murdocha w ogólnopolski dziennik byłoby niczym wjazd ogromnego czołgu finansowego, który podniósłby próg osiągnięcia rentowności projektu z trzech do 10-15 lat - dodał prof. Godzic."

Na razie, jak informuje Polskapresse, umowa z wydawcą "The Times" zakłada współpracę redakcyjną i wykorzystanie marki tej prestiżowej brytyjskiej gazety. Jednocześnie kierownictwo Polskapresse zapewnia, że zachowane zostaną dotychczasowe tytuły gazet regionalnych wydawanych obecnie przez Grupę Polskapresse. Nowy partner prasowy ma zdynamizować rynek prasy lokalnej. Chodzi chyba przede wszystkim o know-how brytyjskich partnerów - jak robić gazetę dla ludzi i jak ją im sprzedawać.

Wskazywałaby na to wypowiedź redaktora naczelnego dziennika Polskapresse: – Nasi brytyjscy koledzy zarówno jeśli chodzi o jakość dziennikarstwa, jak i pomysły komercyjne będą dla nas nieocenioną inspiracją, polski czytelnik zasługuje na najwyższą jakość.

W pewnym sensie to nic nowego - brytyjska prasa, w tym "The Times", od dawna jest wzorem dla wielu redakcji regionalnych — nie tylko Polskapresse, ale także Mediów Regionalnych. Fakt, że nikt natomiast nie miał do tej pory takiej współpracy, a więc bezpośredniego dostępu do know-how. Press pisze, że tytuł "The Times" znajdzie się w winiecie nowego dziennika, tylko kto, poza nielicznymi wyjątkami, go w Polsce kojarzy?

„The Times” jest jedną z najbardziej znanych i prestiżowych gazet na świecie. Powstała w 1788 roku i od ponad 200 lat nieprzerwanie króluje na rynku brytyjskiej prasy. „The Times” to ikona dziennikarstwa światowego i symbol znakomitego dostosowania się do zmieniających się warunków rynkowych. Znana jest z przekazywania rzetelnych, inteligentnych i angażujących czytelnika newsów, komentarzy i analiz. „The Times” oferuje swoim czytelnikom szeroki zakres tematów obejmujących m.in. zdrowie, sport, biznes czy sztukę. „The Times” codziennie czyta 1,8 miliona osób, a wersję on-line ponad 10 milionów internautów".

Adam Szostkiewicz w ostatniej "Polityce", pisząc o Murdochu, przypomniał też losy "The Times":
„Co [Murdoch] zrobił z „Timesa”, kiedyś symbolu prasy najwyższej jakości, a dziś handlującego jak bulwarówki zbrodnią, seksem, skandalami i sportem? Ale przedtem, przed Murdochem, był nudny jak flaki z olejem — kontrują fani Murdocha, których wbrew pozorom nie brakuje także w kołach dość dalekich od zakutej prawicy. Murdoch ma zapewnione miejsce w historii — napisał londyński lewicowy „The Guardian” — choćby dlatego, że stworzył globalny model mediów masowej i szybkiej konsumpcji. Sam zresztą prorokuje, że media XXI w. Będą jak fastfood albo nie będzie ich wcale i że wbrew pozorom dla prasy nadchodzą złote czasy — oczywiście takiej, która stawia na Internet i działa w symbiozie z innymi mediami”.

Jeśli kogoś interesuje Rupert Murdoch polecam dwa inne teksty: "Promises, promises" o tym, jak magnat nie dotrzymuje słowaa autorstwa Kena Auletty oraz "Murdoch's private game" w Vanity Fair autorstwa Michaela Wolffa (ostatnio amerykańskie media emocjonowały się tym, że podpisał kontrakt na napisanie biografii Murdocha, a jego córka pracuje w jednej z gazet medialnego magnata. Dziennikarze zastanawiali się więc, czy nie straci przypadkiem pracy, jeśli ojciec będzie zbyt krytyczny, na co ojciec odpowiedział: "To byłoby okropne, ale nie powinno być problemem - bez problemu znajdzie pracę gdzie indziej".Tak na marginesie, kontrakt za książkę, która ma ukazać się za dwa lata, opiewa na kwotę sześciocyfrową.)

Wróćmy jednak do Polskapresse — dzienniki regionalne grupy nie ukazują się w całym kraju. Z punktu widzenia wydawniczego ma to ogromne znaczenie. Co prawda wydawca zapewnia, że docelowo, będzie miał ofertę w regionach, w których jest nieobecny, ale przecież nie otworzy w każdym województwie nowego dziennika regionalnego. Koszty byłyby gigantyczne. Dlatego do współpracy namawiany był Mecom, właściciel Mediów Regionalnych — do których należy to „drugie pół Polski”. Ale David Montgomery, szef Mecomu, powiedział: „No way”. Zawsze jednak może wystawić na sprzedaż biznes w Polsce, a po ofertę może sięgnąć Murdoch.

Sprzedaż „The Times” w ciągu kilkunastu lat wzrosła z 350 do prawie 700 tys. egzemplarzy – przypomina Paweł Fąfara, redaktor naczelny nowego dziennika ogólnopolskiego Polskapresse.
Wypisz, wymaluj - dzisiejsza sytuacja Polskapresse. Łączna sprzedaż jego 6 dzienników regionalnych wynosi z grubsza tyle, ile kiedyś Timesa, a po wprowadzeniu dziennika ogólnopolskiego ma wynosić tyle, ile dzisiaj ma Times.

24 sierpnia 2007

Domenomania

Serwis Domeny.pl opublikował listę 10 najdroższych domen internetowych na świecie. Oczywiście — nie ma tu nic zaskakującego — najdroższą domeną była Sex.com. W ubiegłym roku zapłacono za nią w USA 14 mln dol.

Lista wszystkich domen wygląda tak:

Sex.com -  14 mln USD  (rok sprzedaży - 2006)

Porn.com -  9 mln  USD (2007)

Diamond.com - 7,5 mln USD (2006)

Vodka.com  - 3 mln USD (2006)

CreditCards.com  -  2,75 mln  USD (2004)

Seniors.com  - 1,8 mln  USD (2007)

Cameras.com -  1,5 mln  USD (2006)

Tandberg.com  - 1,5 mln  USD (2007)

Scores.com  - 1,18 mln USD (2007)

Chinese.com  - 1,12 mln  USD (2007)

Warto zwrócić uwagę na Seniors.com. To serwis dla ludzi po 40 roku życia — SeniorFriendFinder — gdzie można m.in. nawiązywać nowe znajomości. Nie słyszałem o tak sprofilowanym serwisie w Polsce. Ciekawe natomiast co powstanie na stronie Vodka.com. Ktoś, kto zapłacił za nią 3 mln dol., jak na razie umieścił tam prezentację, zachęcającą do dzielenia się swoimi spostrzeżeniami na temat wódki, informując przy okazji, że powstaje też społeczność fanów tego trunku.

Marcin Majerek z Domeny.pl mówi, że choć największe transakcje oczywiście mają miejsce USA, Polska jest coraz bliżej światowych rekordów.

- Już dzisiaj rodzime instytucje finansowe gotowe są do kupowania domen za 200-300 tys. euro. Jeżeli nie dojdzie do poważniejszego załamania gospodarczego, jeszcze przed 2010 rokiem możemy być świadkami zakupu przez polską firmę domeny za 1 mln dolarów – przekonuje.

Na pewno w cenie są dziś domeny związane z piłką nożną, a dokładnie z mistrzostwami świata — za www.euro2012.pl trzeba zapłacić na Allegro.pl 49 tys. zł. Stronę założyła firma Ideo z Rzeszowa, a dziś prowadzi na niej bloga — oczywiście z informacjami o Euro2012.

16 sierpnia 2007

Przewodniczący premier Gosiewski jak Ojciec Dyrektor

Przemysław Gosiewski, minister i poseł znany szczególnie ze wspaniałych wypowiedzi (ostatnio o lokalnych lotniskach, które będą przeżywać swój benefis), bierze przykład z Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka. Podobnie jak on, potrafi bowiem zadzwonić do Radia Kielce w trakcie audycji i wygłosić na antenie monolog.

Sprawę przypomniał w najnowszym numerze miesięcznik Press, a opisała ją wcześniej Gazeta Wyborcza. Niestety, nie można załączyć linka do tekstu w Pressie, a szkoda, bo historia jest bardzo ciekawa i śmieszna. Opowiada o Przemysławie Edgarze Gosiewskim i Radiu Kielce, które informuje o każdym jego kroku.

"To norma, że w poniedziałki Gosiewski odwiedzą publiczną rozgłośnię. Wtedy z gospodarską wizytą przyjeżdża w Świętokrzyskie i przychodzi do radia – mówi cytowany przez Pressa jeden z dziennikarzy.

Miesięcznik podaje listę wybranych z Radia Kielce newsów z lipca, które za każdym razem zaczynały się... Tak, tak, od sakramentalnego: „Wicepremier Przemysław Gosiewski spotkał się...”; „Przemysław Gosiewski z niedowierzaniem patrzy...” (to jest najlepsze); „Przewodniczący premier Przemysław Gosiewski...”; „Z udziałem wicepremiera Przemysława Gosiewskiego w Zamku Kazimierzowskim w Sandomierzu podpisano...”; itd., itp.

Najbardziej rozbawił mnie natomiast Janusz Knap, prezes Radia Kielce, który tak wytłumaczył Pressowi obecność przewodniczącego premiera na antenie:

„Wicepremiera Gosiewskiego jest na antenie Radia Kielce tyle, ile powinno być. Za każdym razem, gdy się pojawia, robi to w jakimś określonym celu”.

Ha, ha, ha. No pewnie. To się nazywa kampania wyborcza. Permanentna. Media komercyjne biorą za coś takiego pieniądze, a wszyscy widzą, że idzie spot wyborczy. Dlaczego media publiczne robią to za darmo?Poza tym prezes zna się prywatnie z premierem i nie ukrywa, że:

„Jeśli mógłbym powiedzieć o panu premierze Gosiewskim, że jest moim przyjacielem, byłbym szczęśliwy, ponieważ bardzo go cenię”.

Myślę, że zważywszy na okoliczności, dojdzie do tego prędzej niż później. Czego serdecznie życzę:)

Zamieścił Michał Fura o 18:01 | Komentarz (1)
14 sierpnia 2007

Polskapresse jeszcze nie we wrześniu

Wszystko wskazuje na to, że nowy dziennik Polskapresse ruszy najwcześniej w październiku.


Co prawda Tomasz Wróblewski, wiceprezes Polskaprese i główny pomysłodawca dziennika, powiedział dzisiaj Rzeczpospolitej, że gazeta ruszy między wrześniem a listopadem, ale dziś można już z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że nie będzie to wrzesień.

Skad ta pewność? Jak sprawdziłem, wydawca nie kupił w największych telewizjach (TVN, TVP i Polsacie) czasu antenowego we wrześniu, w którym będzie pokazywał reklamy swojego dziennika. A trudno przypuszczać, żeby startował z ogólnopolskim tytułem, bez kampanii reklamowej w największych stacjach telewizyjnych. Jeśli dziennik miałby wejść na rynek we wrześniu, czas reklamowy na ten miesiąc byłby już zarezerwowany.

Podobnie, jak w przypadku Dziennika Axel Springer Polska, TVN, Polsat i TVP będą główną siłą napędową kampanii reklamowej nowej gazety Polskapresse. Trudno dziś w Polsce o medium o większym zasięgu i tak relatywnie niskich cenach, jak telewizja. Z drugiej strony, zakrawa na ironię, że wydawcy prasowi (wszyscy, bo Polskapresse będzie atakować, a pozostali będą się bronić) kolejny raz dadzą sporo zarobić nadawcom telewizyjnym, których polityka niskich cen jest z kolei jedną z głównych przyczyn tego, że wydawcom prasowym biznes kręci się coraz wolniej. Wystarczy przypomnieć, że w pierwszym półroczu rynek reklamy telewizyjnej wzrósł o 13 proc., podczas gdy prasowej - mniej niż 2 proc.

---