
Wydawcy prasy mają za sobą kiepskie I półrocze i część trzeciego kwartału, a przed sobą równie trudną końcówkę roku. Sprzedaż egzemplarzowa dzienników spada z miesiąca na miesiąc niemal wszystkim tytułom. A z powodu recesji o 20-30 proc. skurczyły się też wydatki reklamowe w gazetach.
Dlatego wszyscy wydawcy stawiają dziś na internet. Inwestują w nowe serwisy, ale jednocześnie mocno postawili na ochronę ich praw autorskich w sieci. Stowarzyszenie Repropol, powołane przez wydawców prasy, by pobierać pieniądze za wykorzystywanie tekstów w sieci, pracuje właśnie nad tzw. tabelą opłat. Będzie ona precyzować wysokość stawek, jakie płacić będą serwisy internetowe za wykorzystywanie konkretnych treści wydawców.
– Pracujemy nad sposobem rozliczania, ale na razie za wcześnie na szczegóły. Będziemy mogli zaprezentować je Ministerstwu Kultury w ciągu najbliższych kilku miesięcy – przyznaje tylko Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy i prezes Repropolu.
Innym pytaniem, które sobie zadają, brzmi: za jakie treści internauci będą chcieli w przyszłości płacić, a za jakie absolutnie nie. Więcej na ten temat: Internauci są gotowi płacić za serwisy tematyczne
