rssdodaj RSS
---W wojnie wydawców o treści w internecie Google odcina się od portali internetowych - Michał Fura
08 czerwca 2009

W wojnie wydawców o treści w internecie Google odcina się od portali internetowych

Widać wyraźnie, że coraz ostrzejsza krucjata wydawców prasy przeciwko kradzieżom ich treści w internecie przynosi pierwsze efekty. Choćby w sferze świadomości oraz podejścia do sprawy samych graczy internetowych. Na przykład — co jest jednym z pierwszych, najciekawszych efektów tej batalii — wyraźne odcięcie się Google od portali.

Sięgając jeszcze raz do mojego wywiadu z Arturem Waliszewski, szefem Google w Polsce, na temat żądań wydawców - Google: nie krzywdzimy wydawców, tylko im pomagamy - dwa razy padło z jego ust stwierdzenie, które pokazuje, że wyszukiwarka wcale nie zamierza bronić ramię w ramię z portalami dotychczasowego modelu korzystania z treści wydawców w sieci.

Najpierw Artur Waliszewski mówi:
„Proszę zwrócić uwagę, jak diametralnie różną mamy filozofię działania od portali internetowych. Google News nie zależy, tak jak portalom, na zatrzymaniu u siebie użytkowników, tylko na ułatwianiu im życia i kierowaniu ich do wiarygodnych źródeł informacji.

A potem, w części wywiadu, na którą już w GP nie było miejsca, ale przeklejam ją w całości poniżej, wyraźne odcięcie się od portali pada ponownie.
Pana zdaniem wydawcy sobie poradzą w nowej rzeczywistości? Znajdą model biznesowy, który pozwoli im przetrwać? Niektórzy, jak Rupert Murdoch, mówią o płaceniu za coraz więcej treści.
— Jedni przetrwają, inni pewnie nie. Jak na każdym rynku i w każdym biznesie. Mam nadzieję, że rynek wypracuje jakiś model biznesowy korzystny także dla wydawców, to przecież doświadczone i silne przedsiębiorstwa. Co do płacenia za treści, osobiście nie wierzę, by ten model się upowszechnił i był lekarstwem na problemy wydawców. Nie sądzę, by ktoś chciał płacić za informacje polityczne czy sportowe. Ten model może się sprawdzić tylko w przypadku informacji bardzo specjalistycznej, o dużej wartości dla wąskich grup odbiorców. Ale to nisza. W sieci potrzebnych jest wiele modeli biznesowych, ale moim zdaniem dominującym będzie model reklamowy.
Przyznaję, że nie zazdroszczę wydawcom, bo stoją przed potężnym wyzwaniem i niektórzy są rzeczywiście w trudnym położeniu. Ale to nie jest wina Google’a, to po prostu skutek rewolucji, jaką internet wprowadza na rynek mediów. Wydawcy w pewnym sensie przespali czas, kiedy kształtował się układ sił w internecie. Dzisiaj mobliby być zupełnie gdzie indziej. Od 13 lat jestem w branży internetowej i obserwowałem ten sen. Teraz jest oczywiście trudniej, bo nie da się ukryć, że firmy internetowe, np. portale, wykorzystały swoją szansę i zajęły sporą część internetowej przestrzenii. Ale właśnie dlatego wydawcom powinno zależeć na sukcesie takiego serwisu jak Google News, bo on daje im szanse na zwiększenie udziału swoich serwisów w sieci. Portale im tego nie dadzą, bo im zależy na przyciąganiu użytkowników i jak najdłuższym zatrzymaniu u siebie.

Ok, Google wciąż nie przyznało racji wydawcom w sprawie Google News i będzie bronić obecnego modelu jak niepodległości. Ale — i to pierwszy sukces wydawców prasy — nie staje w obronie modelu portali.

Odmienne interesy portali i Google - z powodu nacisku wydawców prasy - zaczynają się coraz wyraźniej uwidoczniać. To dobrze dla wydawców, bo zrobili pierwszy wyłom w murze, który wydawał się jak do tej pory całkowicie nie do sforsowania.

Teraz pora na ruch portali. Na razie tylko Onet przyznał oficjalnie, że wydawcy powinni więcej zarabiać na treściach i że szykuje nowy model współpracy. Na razie go nie zaprezentował. Inne portale jak na razie nabrały w usta i czekają, licząc, że sprawa przycichnie. Moim zdaniem nie ma na to szans. Będzie ciekawie.
---