
Columbia Journalism Review publikuje w najnowszym wydaniu tekst o tym, jak THE WALL STREET JOURNAL zmienił się pod rządzami Ruperta Murdocha. Ogólna ocena nie wypada niestety najlepiej - cięcia kosztów sprawiają, że dziennik traci unikalne materiały, z których słynął, a nowy szef Robert Thomson (były naczelny londyńskiego THE TIMES) kładzie nacisk na to, by dziennikarze mniej czasu poświęcali na tworzenie wysokiej jakości tekstów (które odkryją przed czytelnikami coś nowego), a więcej - na tworzenie treści, które można szybko sprzedać w internecie i agencji. Efekt, jak łatwo się domyślić, jest fatalny, a najlepiej oddaje to jeden cytat z tekstu:
"Other forms of institutional support for deep reporting are disappearing, too. In March, Journal management closed the paper’s library, which had provided research help to reporters. And a number of reporters told me that the decision last summer to get rid of the copy desk not only allowed more typos into print, but also cost the paper an important line of defense against errors of fact and logic. In January and February 2009, the paper published 194 corrections, a 36 percent increase from the same period in 2007, before Murdoch bought the paper."
