
Mimo widocznego już w IV kwartale ub. roku spowolnienia w reklamie, Grupa TVN zakończyła go wzrostem przychodów porównywalnym do najlepszych czasów prosperity. Ale to był ostatni taki kwartał. Nie tylko dla TVN, ale wszystkich telewizji i spółek medialnych.
W oparciu o deklaracje uzyskane do tej pory od reklamodawców, powinniśmy odnotować pewien wzrost przychodów w roku 2009 — takie jest oficjalne stanowisko Grupy TVN na temat tegorocznych prognoz finansowych. Ponieważ nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak wyglądać będzie sytuacja w gospodarce w ciągu najbliższych dni, określenie „pewien wzrost przychodów” to jedyne, co można usłyszeć dziś od TVN na temat prognoz. - Nie jesteśmy w stanie przedstawić bardziej szczegółowych prognoz. Na rynku panuje zbyt duża niepewność — odpowiedział pytany o to przez GP Piotr Walter, prezes Grupy TVN, podczas prezentacji wyników za IV kwartał i ubiegły rok na piątkowej konferencji prasowej.
Co prawda, jak przyznała spółka, w styczniu udało jej się jeszcze zwiększyć przychody o 9 proc. (o tyle wzrósł też, cennikowo, według firmy Expert Monitor, cały rynek telewizyjny), ale nikt nie potrafi powiedzieć co będzie dalej. CR Media Consulting szacuje, że w tym roku cały rynek reklamy spadnie o 5,1 proc., a w telewizji budżety skurczyć się mogą o 2—3 proc. Dom mediowy Starlink prognozuje, że rynek wzrosnąć może od 0 do 3 proc., a ZenithOptimedia — że wydatki na reklamę powiększą się w sumie o 0,2 proc., w tym o 2 proc. na rynku telewizyjnym. - Szacujemy, że będzie niski lub prawie zerowy wzrost całościowego rynku reklamy — skomentowała Karen Burgess, członek zarządu Grupy TVN ds. finansowych.
Więcej: Telewizyjny Biznes też schudnie