
Jakiś czas temu na łamach GP opisywaliśmy projekt LiD dotyczący zmian w podatku od spadków i darowizn. Projekt dotyczy wydłużenia terminu zgłoszenia nabycia własności rzeczy i praw na podstawie innych tytułów niż postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku do 6 miesięcy od dnia powstania obowiązku podatkowego, usunięcia zapisu dotyczącego obowiązkowego zgłoszenia nabycia w drodze dziedziczenia na podstawie postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku do urzędu skarbowego w terminie miesiąca od dnia uprawomocnienia się orzeczenia oraz rozszerzenia listy form nabycia, których nie obejmuje obowiązek zgłoszenia do urzędu skarbowego. Projekt nie zawiera natomiast zmian, które rozwiązywałyby problem tzw. starych spadków. A szkoda, bo przynajmniej byłaby szansa na jakąś seansowaną
dyskusję na ten temat.
Projekt zakłada, że – podobnie jak dziś – zgłoszenia (SD-Z1, a wkrótce SD-Z2) nie dokonywałoby się, w przypadku gdy wartość majątku nabytego łącznie od tej samej osoby lub po tej samej osobie w okresie 5 lat, poprzedzających rok, w którym nastąpiło ostatnie nabycie, doliczona do wartości rzeczy i praw majątkowych ostatnio nabytych, nie przekracza kwoty 9637 zł. Ale na tym nie koniec. Zgłoszenia nie trzeba byłoby też dokonywać gdy nabycie nastąpiłoby na podstawie: umowy zawartej w formie aktu notarialnego, prawomocnego orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku, zarejestrowanego aktu poświadczenia dziedziczenia sporządzonego przez notariusza.
Warto zauważyć, że przepis ten zawiera istotny błąd. W przypadku spadków nie ma mowy o „nabyciu na podstawie orzeczenia sądu”. Nabycie następuje albo z mocy prawa (dziedziczenie ustawowe) alb na podstawie testamentu. W swoim postanowieniu sąd potwierdza tylko prawo danego spadkobiercy do spadku. Podobnie rzecz wygląda, gdy chodzi o poświadczenie dziedziczenia sporządzone przez notariusza (taka możliwość pojawi się jesienią – odpowiednie przepisy wchodzą w życie 2 października). W przepisie powinno oczywiście być napisane, że chodzi o takie sytuacje, gdy nabycie „zostało potwierdzone” w jednej ze wskazanych form. Inaczej cały przepis nie ma sensu i na upartego fiskus mógłby się w prosty sposób całkowicie wykpić z jego stosowania.
Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia tego, czy takie zmiany w ogóle uda się uchwalić. Projekt jakby nie było złożony został przez opozycje parlamentarną, a takie projekty niezwykle rzadko udaje się w Sejmie przeforsować. Póki co, po pierwszym czytaniu projekt trafił do sejmowej Komisji Finansów Publicznych.
I na koniec słowo wyjaśnienia: projekt powstał kiedy LiD, jeszcze nie wyrzucał Demokratów
a zatem pozwalam sobie nazwać go projektem LiD-owskim.

pionowych jako gwarant zmian,coś czarno to widzę.
W komisji Palikota pojawiały się podobne rozwiązania i raczej PO
będzie chciała to zdyskontowac.Chyba,że jest jakiś układ w tej sprawie.Zgadzam się,że zmiany są kosmetyczne.W czasie obrad
wspomnianej komisji pojawił się pogląd,że ludzie wstrzymują się z
otwieraniem spadków czekając aż zmienią się przepisy(to cwaniacy)
Listy dotyczące zmian w ustawie nie są publikowane na stronie-znaczy to,że nie ma woli głębszych zmian.Cała nadzieja więc
w zmianie orzecznictwa (może wymuszona przez ETC?)
nie zajęła się w ogóle problemem starych spadków zawdzięczamy
niejakiemu Dźwigale,który nie udźwignął intelektualnie problemu i
moim zdaniem wpuścił.w maliny przewodniczącego.Oj Dźwigała
obyś nie spotkał na ulicy żadnego spadkobiercy!
http://pepepe.pl/serwis/index.php?option=com_content&task=view&id=84&Itemid=51
Ps.Jeśli chodzi o sprawy dotyczące spadków z 2006 to natknąłem
się postanowienie wsa w Poznaniu I SA/Po 1738/07 w którym
sąd zawiesza postępowanie i czeka na rozstrzygnięcie NSA dotyczące skargi kasacyjnej w sprawie I SA/PO 1344/07